Ile godzin powinniśmy pracować, żeby zmienić świat? Elon Musk twierdzi, że 80 tygodniowo to minimum

News/Biznes 27.11.2018
Ile godzin powinniśmy pracować, żeby zmienić świat? Elon Musk twierdzi, że 80 tygodniowo to minimum

Ile godzin powinniśmy pracować, żeby zmienić świat? Elon Musk twierdzi, że 80 tygodniowo to minimum

Chcesz mieć wpływ na kształt świata? Musisz pracować albo 16 godzin od poniedziałku do piątku, albo 12 godzin, ale bez weekendów. Tak przynajmniej twierdzi Elon Musk.

Żeby zmienić świat, trzeba pracować średnio 80 godzin tygodniowo. 100 godzin, jeśli są jakieś problemy, twierdzi Elon Musk. W obliczu coraz częściej powtarzanych tez, że powinniśmy pracować mniej, a nie więcej, to bardzo kontrowersyjna teza.

Tak się zmienia świat, bo tak się pracuje w Tesli.

Wyliczenia Muska nie wzięły się z powietrza. W listopadowym wywiadzie dla Recode deklarował, że wszyscy pracownicy Tesli musieli pracować w tym roku po 100 godzin tygodniowo, przynajmniej przez jakiś czas. Sam Musk pracował jeszcze więcej i wyrabiał do 120 godzin na tydzień. Celem było oczywiście zmienienie świata. W tym wypadku poprzez przyspieszenie produkcji Modelu 3 i zażegnanie wiszącego nad firmą widma bankructwa.

Dlatego gdy został zapytany na Twitterze o to, ile godzin trzeba pracować, żeby zmienić świat, Elon Musk odpowiedział, że średnio 80 godzin, a w porywach 100. We wcześniejszym Tweecie, zachęcając, do pracy w jednej ze swoich firm (SpaceX, Boring Company, Neuralink i oczywiście Tesla) zadeklarował, że są firmy, w których praca może i jest prostsza, ale mniej wartościowa. Jak pisze, „nikt nigdy nie zmienił świata, pracując 40 godzin tygodniowo”.

I tu może się mylić.

Ile godzin powinniśmy pracować? Są teorie, które twierdzą, że optymalna liczba to tylko 40 godzin tygodniowo.

Innego zdania jest choćby Alex Pang. Autor książki Rest: Why You Get More Done When You Work Less. Twierdzi on, że 4 godziny dziennie pracowali między innymi Karol Darwin, Henri Poincaré i Thomas Jefferson. Ludzie, którzy zdecydowanie zmienili nasz świat, a dokładniej ludzie, którzy stworzyli idee, które zmieniły nasz świat. I tu jest pies pogrzebany.

Większość teorii, według których 4-godzinny dzień pracy jest najlepszy, mają jeden haczyk — chodzi o 4 godziny pracy intelektualnej. Prawdziwego myślenia, a nie siedzenia na przedłużających się w nieskończoność spotkaniach, odpisywania na bliźniaczo podobne do siebie maile czy wypełniania zeznań podatkowych. A tego często wymagają od nas firmy i zobowiązania administracyjne. 4 godziny kreatywności i 4 godziny przebywania w pracy to co innego. Elon Musk pisząc, że nikt nie zmienił świata pracując 40 godzin tygodniowo, pisał swoje tweety w kontekście pracy w wielkich korporacjach i w fabrykach, ze swoimi wszystkimi zaletami, ale i wadami. Pisał to też w kontekście produkowania rzeczy, a nie idei.

W ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat struktura pracy się zdecydowanie zmieniła, liczba pracowników umysłowych wzrosła, ale to nie znaczy, że praca większości z nas ogranicza się tylko do momentów wytężonego wysiłku intelektualnego. Większość z nas nie może pozwolić sobie na luksus ucieczki od niezbędnych zadań administracyjnych. Większość z nas jeszcze długo nie będzie pracowała mniej niż 40 godzin tygodniowo. Do tego musiałby się zmienić cały system pracy, a ten nie zmienia się szybko.

Dołącz do dyskusji

Advertisement