Pytanie na otwarcie tygodnia: przez ile godzin dziennie używasz smartfona?

Artykuł/Media 19.11.2018
Pytanie na otwarcie tygodnia: przez ile godzin dziennie używasz smartfona?

Pytanie na otwarcie tygodnia: przez ile godzin dziennie używasz smartfona?

„Czas przed ekranem” to jedna z nowych funkcji systemu iOS, pozwalająca podejrzeć w jaki sposób oraz jak długo korzystamy ze smartfona. Dlatego jak niemal co tydzień wyruszyłem w redakcyjną sondę, tym razem biorąc na celownik sadowników z iPhone’ami oraz iPadami. Na pierwszy rzut oka wyniki mogą się wydawać przerażające. Dopiero po głębszej analizie danych pojawia się światełko w tunelu.

Poniżej znajdziecie podsumowanie użycia smartona przez członków naszej redakcji, którzy używają iPhone’ów. Jednak każdy z nas (nawet jeśli nie ma iPhone’a) wie mniej więcej, ile czasu spędza przed smartfonem i co na nim robi w ciągu dnia.

Pytanie na otwarcie tygodnia brzmi zatem: przez ile godzin dziennie używasz smarfona?

Komentarze są do waszej dyspozycji.

Przemysław Pająk – 3 godz. i 21 min. dziennie

Moje liczby są dość mylące. Wydawałoby się, że nie spędzam aż tak dużo czasu przed ekranem – umownie zwanym – komputera, w tym przypadku smartfona. Znacznie więcej bowiem spędzam czasu przed iMakiem, który jest podstawową moją maszyną do pracy. Nie jestem przekonany, czy chcę, by Apple wprowadził monitoring pracy przed komputerem w kolejnej inkarnacji macOS…

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: 3 godziny i 21 minut
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem: 23 godziny i 34 minuty
  • Najczęściej używana aplikacja: Google Maps: 4 godzin 29 minut
  • Liczba powiadomień dzienna: około 205 na dzień

Szymon Radzewicz –  4 godz. 5 min. na dzień. W nosie mam to straszenie godzinami.

Cztery godziny dziennie „zmarnowane” gapieniem się w ekran. Powinno przerażać. Powinno zmuszać do refleksji. Z drugiej strony lwia część tego czasu jest poświęcona pracy. Pisaniem na Slacku. Odpowiadaniem na maile. Szukaniem tematów. Zrzucaniem screenów z Xboksa One. Dlatego nie czuję niepokoju. To jeszcze nie ten czas, żeby pakować się do kliniki odwykowej.

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: 4h 5min
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem:  28h 36min
  • Najczęściej używana aplikacja: Twitter (5h 8min tygodniowo)
  • Liczba powiadomień na dzień: około 66

Mamy prawie 2019 r. Najwyższy czas spojrzeć na smartfon jak na główne urządzenie do łączenia się ze światem. Najważniejsze narzędzie komunikacyjne, które prawie zawsze mamy przy sobie. Przecież przez te 4 godziny dziennie nie gram w Candy Crush Saga. Na smartfonie zarabiam. Pracuję na nim.

Dlatego zupełnie szczerze, nie mam sobie niczego za złe.

Joanna Tracewicz – średnio 4 godz. 27 min. – czy to już nomofobia?

Tłumaczę sobie, że czas spędzony przed ekranem telefonu można zrzucić na karb pracy, ale prawda jest taka, że desperacko chciałabym korzystanie ze smartfona ograniczyć. Nomofobia (ang. no-mobile-phone-phobia) to strach przed brakiem telefonu w zasięgu ręki lub jego utratą. I rzeczywiście, kiedy nie wiem, gdzie jest mój telefon, zaczynam panikować. Prawdą jest jednak to, że pracuję nie tylko na notebooku, ale także na telefonie, co wydłuża wspomniany czas.

Zdecydowanie najwięcej korzystam z aplikacji biurowych (kłania się nasz redakcyjny Slack), ale też sporo scrolluję Facebooka (jednak i tu często szukam informacji potrzebnych do pracy). Jedno jest pewne – chciałabym skrócić bezproduktywne klikanie palcem po ekranie. I staram się to robić w weekendy, kiedy wyciszam powiadomienia, a także w trakcie dłuższego wolnego, gdy – zdarza się – odinstalowuję pewne aplikacje, żeby mnie nie „kusiło”.

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: 4h 27min
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem:  31h 16min
  • Najczęściej używana aplikacja: Slack (7h 36min tygodniowo)
  • Liczba powiadomień na dzień: około 85

Rafał Gdak –  3 godz. 42 min. dziennie. Na początku byłem przerażony statystykami.

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem tygodniowe zestawienie czasu przed ekranem, złapałem się za głowę. Jeżeli podejdziemy do tych statystyk bezmyślnie, szybko dojdziemy do wniosku, że pilnie potrzebujemy odwyku. To podejście zmienia się, gdy zagłębimy się w liczby. Pierwszy oddech ulgi wydałem, gdy okazało się, że większość czasu z iPhone’em poświęcam pracy.

Smartfon już dawno stał się jednym z kluczowych narzędzi. Służy do komunikacji, sprawdzania feedów z najnowszymi wiadomościami, a nawet poprawiania zauważonych błędów w tekstach itp. Gdy oddzielę ziarno od plew, czyli pracę od rozrywki, wychodzi na to, że iPhone w bardzo rozsądnym wymiarze służy mi do rozrywki. W ostatnich siedmiu dniach aplikacje w tej kategorii pochłonęły nieco ponad godzinę mojego czasu. Wychodzi 8 – 10 min dziennie, które poświęcam najczęściej na gry mobilne.

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: 3 godz.  42 min.
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem: w tygodniu: 25 godz. 56 min.
  • Najczęściej używana aplikacja: Slack (3 godz. 7 min. tygodniowo)
  • Liczba powiadomień na dzień: około 49.

Owszem korzystam dużo ze smartfona. Być może zbyt dużo, ale staram się nie robić tego bezmyślnie, dlatego patrząc na statystyki Czasu przed ekranem nie jestem już przerażony, ale traktuję je jako prawdę czasów, w których przyszło mi żyć.

Hubert Taler – 1 godz. 45 min. na dzień – czas spędzony głównie na komunikowaniu się z innymi

Tak naprawdę używam dwóch iPhone’ów – jednego prywatnie, drugiego służbowo. Podaję informacje na temat obu – jak widać służbowy służy głównie do dzwonienia. Wyniki mnie nie zaskakują, choć można by zastanawiać się, gdzie się podziało te 11 godzin spędzonego przed ekranem telefonu i czy nie można było tego czasu spożytkować lepiej.

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: prywatny 1h 35m, służbowy 11 minut
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem: prywatny 11h 8 minut, służbowy 1h 20 minut
  • Najczęściej używana aplikacja: prywatny WhatsApp (1h 33m dziennie), służbowy: aplikacja Telefon, czyli po prostu dzwonienie
  • Liczba powiadomień na dzień: prywatne 76, służbowe 34

Pierwsza aplikacja z największym czasem użytkowania to aplikacja do komunikacji, druga również (był to Slack). Dobrze że używanie smartfona jednak mnie nie izoluje od innych.

Piotrek Barycki – 6 godz. 6 min. Ale mam na to dobre uzasadnienie

Po pierwsze – jak już pisałem – smartfona traktuję jako komputer na równi z moim komputerem stacjonarnym. I część zadań przerzucam po prostu na mniejszy ekran. Stąd też w ostatnim tygodniu aż przez 10 godzin korzystałem z mobilnego Slacka, a ponad 7 godzin spędziłem w Safari.

Po drugie mam w domu tylko jednego Kindle’a, więc na dużym ekranie telefonu nabiłem kolejne 8 godzin z haczykiem przy czytaniu.

Po trzecie – pełni u mnie rolę nawigacji, zarówno samochodowej, jak i rowerowej. Stąd wielogodzinne sesje w Naviki i Google Maps.

I po czwarte – te statystyki są mocno zawyżone (o ok. 18 proc.) ze względu na dwudniowy wyjazd, gdzie nawet nie otworzyłem komputera. Ale niech będzie!

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: 6 godzin i 6 minut
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem: 42 godziny i 46 minut
  • Najczęściej używana aplikacja: Slack (10 godzin i 35 minut)
  • Liczba powiadomień na dzień: około 117 na dzień (ale na pierwszym miejscu jest poranna armia budzików)

Tak, w każdej chwili oczywiście mógłbym przestać korzystać z telefonu. Nie jestem uzależniony. Skąd.

Piotr Grabiec – 5 godz. i 27 min.

Wygląda przerażająco, prawda? Jeśli jednak przyjrzeć się liście, to nieco optyka się zmienia, a w dodatku iOS raportuje wspólnie czas, który spędzam z telefonem i z tabletem (ale za to z pomienięciem komputerów, przez co jest to totalnie niemarodajne). Niemniej jednak danym mogę się przyjrzeć.

Warto też nadmienić, że telefon i tablet to jedne z moich głównych narzędzi pracy – iPhone’em robięzdjęcia na eventach, nagrywam na dyktafon rozmówców i sporządzam notatki do tekstów w drodze do domu, jeszcze zanim usiądę do komputera, by pisać relację. Na tablecie przeglądam zaś newsy, by być na bieżąco.

Przyznam się jednak, że mimo to najpopularniejszą aplikacją, której używam, jest… Pokemon GO. Spędziłem przy niej w minionym tygodniu łącznie 6 godzin i 51 minut, więc poświęcam na łapanie Pokemonów średnio godzinę dziennie. Niczego nie żałuję.

Drugim zabójcą mojego czasu jest, nie bez zaskoczenia, Facebook – ale to pierwsze miejsce na podium bierze się z tego, że korzystam z niego już niemal wyłącznie mobilnie. Za to trzecia aplikacja na liście to z kolei Slack, czyli nasz komunikator firmowy, z którego korzystam równie często na smartfonie, co na komputerze. A gdyby raportowany był czas spędzony przy usłudze niezależnie od platformy, to pewnie wyprzedziłby Pokemony. Goni go Twitter, którego wykorzystuję głównie służbowo, czyli do śledzenia tzw. branży.

iphone xs xs max opinie czy warto

Do tego dochodzą serwisy streamingowe – często oglądam seriale na tablecie podczas np. mycia naczyń – i aplikacja do czytania komiksów. Jeśli zaś chodzi o powiadomienia, to są to głównie komunikatory (Messenger, Slack), Mail, Instagram i Twitter. Odbieram je wszystkie na zegarku, a na tablecie mam stale włączony tryb nie przeszkadzać, a przeczytane na telefonie powiadomienia z niego znikają, co podbija licznik.

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: 5h 28min
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem:  38h 20min
  • Najczęściej używana aplikacja: Pokemon GO (6h 51min tygodniowo)
  • Liczba powiadomień na dzień: około 600 (w raporcie, bo tak naprawdę to 300)

Czy mógłbym korzystać z telefonu mniej? Jasne, tylko nie widzę takiej potrzeby i robiłbym to wbrew sobie. Pracuję w sieci, z niej czerpię rozrywkę i spędzam przy ekranach dokładnie tyle czasu, ile muszę, bo wymagają tego moje służbowe obowiązki i zarazem tyle, ile chcę przy aplikacjach, które dają mi frajdę.

Mateusz Nowak – Nie wiem, ile godzin dziennie, bo funkcja nie działała dobrze

Miałem pecha i funkcja nie działała u mnie dobrze. Chciałem żeby iOS na iPadzie i iPhonie sumował czas, ale funkcja działała poprawnie tylko kilka dni, a potem dane znikały. Nigdy nie byłem w stanie zapoznać się z podsumowaniem tygodnia. Od kolegów z redakcji i ludzi z Reddita wiem, że nie tylko ja miałem takie problemy. Dlatego szybko wyłączyłem tę funkcję.

Zresztą… ja jej nie potrzebuję. Jestem świadomym użytkownikiem iPhone’a i iPada. Korzystam z nich tyle, ile chcę, a czasami tyle, ile po prostu muszę. Nie tracę czasu na Instagrama, na YouTube’a, na Facebooka itp. Ja po prostu nie korzystam z tych serwisów. Korzystając z urządzeń mobilnych nie marnuję godzin na przewijaniu mediów społecznościowych. Zwykle biorę iPada do ręki, robię to, co muszę lub co chcę akurat zrobić i go odkładam. Nie mam problemu z uzależnieniem od tego typu sprzętów.

Nie ma też problemów z nadmiarem powiadomień, ponieważ niemal we wszystkich aplikacjach je wyłączyłem. Dzięki temu to ja mam kontrolę nad aplikacjami, a nie one nade mną.

Bartosz Nowak – 1 godz. 22 min. na dzień – jak mało to mi nie wstyd, a jak dużo to też nie

Nigdy nie analizowałem jakoś specjalnie tych statystyk, ale też nie muszę, aby wiedzieć jedno – są ze wszech miar zależne od liczby spotkań w danym tygodniu. Wszystko wynika z charakteru mojej roli, a ta podporządkowana naszym partnerom i reklamodawcom. Jeśli akurat życzą sobie tydzień bardziej aktywny w spotkania, to czas spędzony na mobile strzela w górę, a jeśli wręcz odwrotnie, to pikuje.

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: 1h 22min
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem: 9h 39min
  • Najczęściej używana aplikacja: Slack (2h 15min tygodniowo)
  • Liczba powiadomień na dzień: około 120

Jeśli podsumowanie tygodnia wykazuje dużo czasu na mobile to znaczy, że spędziłem go aktywnie między ludźmi – a jak mało to, że aktywnie operacyjnie i koncepcyjnie.

Niezależnie od charakteru tygodnia – powodów do zmartwień nie ma, bo i w jednym i drugim przypadku przekłada się to na pożądany i wymagany od siebie samego efekt.

Krzysztof Basel –  2 godz. 5 min. na dzień. Nie jest źle…

Ponad 2 godziny dziennie to niby bardzo dużo – jakbym chociaż połowę tego spędzał na nauce języka… Tyle, że to nie jest możliwe. Najwięcej czasu spędzam nad Instagramem, od którego rzeczywiście jest mi trudno się odkleić. Uwielbiam zdjęcia, śledzę świetnych fotografów, więc ich kanały są dla mnie bardzo wciągające. Mogę to jednak wliczyć w rozwój, bo przecież oglądanie dobrych zdjęć to świetna nauka fotografii i inspiracja do tworzenia swoich zdjęć.

Sporo czasu spędzam też oglądając YouTube’a oraz mecze NBA, ale to robię głównie biegając na bieżni oraz w czasie podróży komunikacją miejską. Poza tym Facebook (tak, marnowanie czasu) oraz WhatsApp, czyli komunikowanie się ze znajomymi. Myślę, że mimo wszystko nie wygląda to źle, a dzięki nowej funkcji iOS-a jestem trochę bardziej świadomy i przynajmniej pamiętam o tym, aby nie spędzić oglądając zbyt dużo czasu. 

  • Dzienny czas spędzony przed ekranem: 2h 5min
  • Tygodniowy czas spędzony przed ekranem:  14h 35min
  • Najczęściej używana aplikacja: Instagram (1h 47min tygodniowo)
  • Liczba powiadomień na dzień: około 350

Chciałbym zobaczyć podobne statystyki z Maca, na którym pracuję. To przed komputerem spędzam najwięcej czasu i niestety też najwięcej marnuję.

Tymon Grabowski – nie mogłem sprawdzić, bo mam za stary soft w iPhonie

Używanie smartfona w obecnych czasach jest dla mnie jak mycie zębów kiedy byłem dzieckiem. Nie chcę, ale okoliczności zmuszają mnie do tego. Nienawidzę patrzeć w ten mały ekranik, natomiast błogosławię funkcję, która pozwala mi dyktować treści, które chcę napisać. Wprawdzie czasem rozpoznawanie mowy działa źle i wstawia w środek zdania jakiś niepasujący pietruszka wyraz, ale i tak nie mogę wyjść z podziwu, jak dobrze to obmyślono.

  • Najczęściej używana aplikacja: Slack (komunikator służbowy)
  • Liczba powiadomień na dzień: wszystkie wyłączyłem. SMS-y się liczą? Jeśli tak to 1-2.

Na iPhonie zainstalowałem tylko trzy aplikacje: Slack, Instagram i Endomondo, więc nie bardzo mam powód żeby patrzeć w niego zbyt długo. Wydaje mi się, że nie przekraczam godziny dziennie. Ponadto wychodząc na krótko z domu staram się nie zabierać smartfona ze sobą, a na noc go wyłączam.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement