Zmiana czasu już w ten weekend. Być może przestawiamy zegarki po raz ostatni

News/Technologie 26.10.2018
Zmiana czasu już w ten weekend. Być może przestawiamy zegarki po raz ostatni

Zmiana czasu już w ten weekend. Być może przestawiamy zegarki po raz ostatni

Zmiana czasu na zimowy nastąpi już w ten weekend. Dokładniej: w nocy z soboty na niedzielę przestawimy wskazówki zegara z 3:00 na 2:00. Bardzo możliwe, że będzie to ostatnia zmiana czasu z letniego na zimowy.

Dzięki cofnięciu zegarów o godzinę, krótki zimowy dzień zaczyna się trochę wcześniej. Chociaż w praktyce i tak większość z nas wychodzi do pracy, kiedy jeszcze jest ciemno i wraca z niej po zachodzie słońca. Ze słonecznych dni możemy korzystać w zasadzie tylko w weekendy. Jeśli o mnie chodzi, to pomysł ten ma zdecydowanie więcej wad, niż zalet.

Zmiana czasu z letniego na zimowy już w ten weekend.

Zmiana czasu jest koszmarem dla wszystkich, którzy w nocy z soboty na niedzielę wybierają się np. w podróż pociągiem. Co bowiem robi PKP z nadprogramową godziną? Nic. Tzn. zatrzymuje pociągi i czeka, aż po raz kolejny wybije 3:00. Podczas odwrotnego procesu wszystkie autobusy, pociągi oraz samoloty stają się automatycznie opóźnione o godzinę.

Argumenty o wpływie zmiany czasu na oszczędność energii, czy też zwiększonego bezpieczeństwa na drogach można włożyć między bajki. Najlepiej byłoby w ogóle nie przestawiać zegarków.

Projekt takiej ustawy trafił zresztą w 2017 r. do polskiego sejmu. Przygotowali go posłowie PSL i skierowali do sejmowej komisji administracji oraz spraw wewnętrznych. Jego głównym założeniem było całkowite zrezygnowanie z czasu zimowego i całoroczne operowanie na czasie letnim. O dziwo, pomysł ten zyskał jednogłośne poparcie wszystkich, zasiadających w komisji polityków i… nic z tego nie wynikło.

Polska ma związane ręce. Sprawą zmiany czasu musi zająć się… Komisja Europejska.

Dlaczego? Okazuje się, że polski sejm nie może już decydować samodzielnie o zmianie czasu w Polsce. Ręce naszych polityków związane są przez unijną dyrektywę 2000/84/EC, która nakazuje zmianę czasu i nie zostawia żadnego pola do dyskusji. Widać jednak światełko w tunelu –  w sierpniu 2018 r. unijni politycy rozpoczęli konsultacje w sprawie przyszłości zmieniania czasu na terenie UE.

Z informacji, do jakich dotarł niemiecki dziennik „Westfalenpost” wynika, że aż 80 proc. mieszkańców Wspólnoty miało wypowiedzieć się negatywnie na temat przestawiania dwa razy w roku godziny. Ankietowani jednoznacznie wypowiedzieli się, że dla nich dalszy podział czasu na letni i zimowy nie ma najmniejszego sensu. Tyle że konsultacje społeczne nie robią na unijnych politykach zbyt dużego wrażenia.

— Będziemy ponownie konsultować tę sprawę z Parlamentem Europejskim, ponieważ konsultacje publiczne nie są referendum – stwierdził w sierpniu rzecznik KE Margaritis Schinas.

No i chyba od sierpnia konsultują, bo jak na razie nikt z Brukseli nie ogłosił, żebyśmy nie przestawiali zegarków w tym roku. Widocznie jest to o wiele bardziej skomplikowana kwestia, niż mi się wydaje i trzeba ją dokładnie przedyskutować. Może w przyszłym roku uda się dojść do jakiegoś konkretnego wniosku w tej sprawie…

Dołącz do dyskusji

Advertisement