Foto-środa: Fotograficzny niezbędnik na smartfona, czyli pięć najważniejszych aplikacji foto

Artykuł/Foto 10.10.2018
Foto-środa: Fotograficzny niezbędnik na smartfona, czyli pięć najważniejszych aplikacji foto

Foto-środa: Fotograficzny niezbędnik na smartfona, czyli pięć najważniejszych aplikacji foto

Na moim smartfonie testuję mnóstwo aplikacji fotograficznych, ale jest tylko pięć, których nigdy nie odinstalowuję. Ta piątka to kompletny zestaw fotografa mobilnego, który pozwoli obejść się bez komputera.

Foto-środa to cykl, w którym pokazujemy ciekawostki fotograficzne, podpowiadamy, jak robić lepsze zdjęcia i zdradzamy techniki obróbki oraz obsługi programów do edycji.

Fotografia mobilna nareszcie jest na tak wysokim poziomie, że z powodzeniem możemy pojechać na wakacje albo krótki wyjazd z samym smartfonem, zostawiając torbę fotograficzną w domu. W torbie możemy zostawić także laptopa.

I o ile pełnoprawny Lightroom i Photoshop kuszą do edycji zdjęć – nawet tych ze smartfona – to przecież możemy poradzić sobie wykorzystując aplikacje mobilne. Oto lista pięciu aplikacji, które w moich zastosowaniach są kompletnym mobilnym studiem do edycji zdjęć.

VSCO, czyli najlepsze filtry na rynku.

vsco

VSCO to mój numer jeden jeśli chodzi o edycję zdjęć ze smartfona. Aplikacja słynie z rewelacyjnych filtrów mocno nawiązujących do filmów analogowych, ale to dopiero początek. VSCO to tak naprawdę kombajn do edycji zdjęć, dający dostęp do bardzo wielu suwaków dobrze znanych fotografom edytującym zdjęcia np. w Lightroomie. Podobieństw do Lightrooma jest więcej, w tym możliwość importu i eksportu wielu zdjęć jednocześnie, a także kopiowanie całej edycji pomiędzy zdjęciami.

Od wielu lat korzystam z VSCO i przez ten czas nie znalazłem lepszej alternatywy. Aplikacja jest darmowa, ale niektóre paczki filtrów są płatne. Za wiele z nich warto zapłacić. Jest też dostępny abonament VSCO X za 90,99 zł na rok. Daje on dostęp do wszystkich paczek filtrów, a także do presetów znajdujących się tylko w abonamencie. Tymi ostatnimi nie warto zaprzątać sobie głowy, bo są gorsze od podstawowych, ale VSCO X daje też nowe funkcje, w tym bardzo przydatną możliwość edycji HSL, czyli nasycenia, jasności i odcieni poszczególnych kolorów.

VSCO jest dostępne na Androida i iOS.

TouchRetouch, czyli usuwanie niepotrzebnych elementów.

Jeśli korzystasz z Photoshopa, na pewno znasz narzędzie wypełniania z uwzględnieniem zawartości. Jest to jedna z najważniejszych funkcji Photoshopa, która pozwala w bardzo wiarygodny sposób usuwać elementy ze zdjęć, tworząc za nimi bardzo wiarygodne tło. Bardzo często używam tej funkcji do usuwania kurzu ze zdjęć produktowych.

Najlepszym odpowiednikiem tej funkcji na smartfonie jest aplikacja TouchRetouch. Kosztuje 8,99 zł na Androidzie i dokładnie tyle samo na iOS, ale naprawdę warto wydać tę kwotę. To najlepsze mobilne narzędzie do usuwania obiektów.

TouchRetouch ma kilka różnych trybów działania, ale najważniejszym z nich jest pędzel. Możemy zdefiniować jego średnicę i zaznaczać nim obiekty, które mają zniknąć. Interfejs programu pokazuje wtedy bardzo użyteczną lupkę, która zwiększa precyzję zaznaczania. W trybie szybkiej korekty każde zaznaczenie pędzla jest na bieżąco przetwarzane, a w domyślnym trybie aplikacja przetwarza obraz po zaznaczeniu wszystkich obiektów do usunięcia.

Efekty nie są tak dobre jak w Photoshopie, ale Photoshop jest najlepszy w swojej klasie i dystansuje wszystkich konkurentów, nawet desktopowych. Niemniej jednak skuteczność TouchRetouch jest bardzo duża i powinna w zupełności wystarczyć do mobilnej edycji zdjęć.

SKRWT, czyli geometria na piątkę.

Kolejny must-have dla osób dbających o zdjęcia to aplikacja SKRWT służąca do korekt perspektywy. Zdjęcia wyglądają o niebo lepiej, jeśli autor zadba o pionowe piony i poziome poziomy. Poszanowanie geometrii to cecha, która bardzo wyraźnie oddziela amatorów od profesjonalistów, zwłaszcza przy zdjęciach architektury.

SKRWT to aplikacja, która daje największą kontrolę nad perspektywą. Linie można wyprostować w wielu apkach, ale w praktycznie żadnej innej nie można dostosowywać obrazu po przekształceniu, w tym np. przemieszczać go w kadrze. SKRWT ma też dwa płatne rozszerzenia o nazwach 4PNTS i MRRW. To pierwsze wprowadza inny (moim zdaniem wygodniejszy) interfejs do korekt perspektywy, a to drugie jest świetnym narzędziem do odbijania obrazów, co pozwala uzyskać idealną symetrię.

SKRWT jest dostępna na Androida za 6,69 zł, oraz na iOS za 8,99 zł.

Lens Distortions, czyli zestaw najlepszych przypraw.

lens distortion

Jest to moje nowe odkrycie i aplikacja polecana w osobnym wpisie. Lens Distortions pozwala dodawać do zdjęć bardzo dobre efekty specjalne, takie jak piękne rozbłyski promieni słonecznych, chmury, efekt rozmytych kropli, czy różne odblaski. Nie brzmi to szczególnie dobrze, ale w praktyce efekty są rewelacyjne.

Nie ma w tym nic dziwnego, bo Lens Distortions tworzy od lat bardzo wysmakowane efekty do Lightrooma oraz do Premiere Pro. Warto dać tej aplikacji szansę, tym bardziej, że jest dostępna za darmo na Androida i na iOS.

Zdjęcia Google, czyli backup fotografii.

Na koniec aplikacja, bez której nie wyobrażam sobie smartfona. To Zdjęcia Google. Podstawową i największą zaletą tej aplikacji jest nielimitowany backup wszystkich fotografii robionych smartfonem (a na desktopie – backup wybranych folderów ze zdjęciami). W darmowym planie zdjęcia są przechowywane w rozdzielczości do 16 megapikseli (większe są zmniejszane) i w kompresji, która znacząco zmniejsza rozmiar, ale jakość jest nieodróżnialna od oryginału. Kompresja wpływa jednak na możliwość późniejszej edycji. W płatnych planach można przechowywać oryginalne pliki.

To wszystko oznacza, że przy stracie albo po wymianie smartfona cała biblioteka zdjęć jest dostępna w aplikacji. Do tego możemy regularnie czyścić pamięć smartfona, a zdjęcia nie znikną i będą wyświetlane prosto z serwera.

Zdjęcia Google to także rewelacyjna wyszukiwarka, dzięki której dotarcie do konkretnych fotografii sprzed miesięcy albo lat jest bardzo proste. Aplikacja jest bez wątpienia bardzo funkcjonalna, ale każdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chce dać algorytmom Google’e wgląd we własne zdjęcia. Aplikację można pobrać za darmo na Androida i na iOS.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement