Na graczy czeka prawdziwy koszmar. Polski horror Layers of Fear 2 skupi się na historii kinematografii

News/Gry 26.10.2018
Na graczy czeka prawdziwy koszmar. Polski horror Layers of Fear 2 skupi się na historii kinematografii

Na graczy czeka prawdziwy koszmar. Polski horror Layers of Fear 2 skupi się na historii kinematografii

Studio Bloober Team w swojej najnowszej grze obiera bardzo interesujący kierunek, będący jednocześnie logicznym następstwem przeszłości.

Polskie studio Bloober Team, znane przede wszystkim z horrorów Layers of Fear i Observer, w marcu bieżącego roku zaczęło stopniowo zapowiadać swoją nową grę przedstawianą jako tajemniczy Project Méliès. Pierwsze króciutkie zajawki wskazywały na klimaty morskie skrzyżowane z początkami kinematografii. Sam tytuł roboczy nawiązywał do klasycznego, fracuskiego reżysera Georgesa Mélièsa.

Deweloper po kilku miesiącach tajemnic postanowił odkryć część kart. Project Méliès to od dzisiaj po prostu Layers of Fear 2. Tak jak pierwsza część koncentrowała się na malarstwie, tak druga skupi się na kinematografii. Możemy liczyć więc na silne inspiracje historią kina – miejmy nadzieję, że nie tylko pod względem treści, ale i przede wszystkim formy. Zabawy kadrem, filtrami, montażem, stylistyką…

To może być niepokojące, dziwne i bardzo straszne.

Aż przypomniałem sobie zabawy Lyncha w trzecim sezonie Twin Peaks. Czas pokaże, jak daleko Bloober pójdzie w swoich inspiracjach. Wcześniejsze zajawki pokazywały choćby bardzo intrygujące wykorzystanie motywów z czarnobiałego kina niemego. Po pierwszej części wiemy, że scenarzyści mają dużo interesujących pomysłów, można więc oczekiwać szalonej, horrowej przejażdżki. Jak czytamy w pierwszych zapowiedziach:

Layers of Fear 2, osadzone na opuszczonym statku, wykorzysta klaustrofobiczne, stale zmieniające się przestrzenie, by trzymać graczy w niepewności. Nigdy nie będą wiedzieć, jaki koszmar czeka ich za kolejnym rogiem, kolejnymi drzwiami. Poczucie niepewności i przerażenia będzie wzmocnione przez inspiracje klasykami kinematografii, od eksperymentalnych prac Georgesa Mélièsa po zwroty akcji Alfreda Hitchcocka

Klaustrofobiczne, stale zmieniające się przestrzenie, w których każdy róg jest niepewny nawiedzały nas już na potęgę w Layers of Fear. Dla niektórych była to wręcz wada – narzekano, że gra szybko odkrywa wszystkie swoje sztuczki, stając się pokazem odjechanych, interaktywnych klipów. Zabawa kinem może jednak tchnąć w tę formułę nowe życie. Fanów horroru ucieszy też z pewnością informacja, że narratorem gry będzie Tony Todd, wcielający się w Candymana w filmach z tej serii. Choć Rutgera Hauera w futurystycznym Observerze, poprzedniej grze studia, i tak już chyba nic nie przebije.

Layers of Fear 2 ukaże się w 2019 roku.

Studio ma już doświadczenie w straszeniu. Miejmy nadzieję, że wykorzystają je teraz z nawiązką i dostaniemy coś, co naprawdę utrudni zasypianie samemu w ciemnym pokoju. Fundament jest fantastyczny. Wyobraźnia już podpowiada różne scenariusze z wykorzystaniem starych, kinowych trików…

Dołącz do dyskusji