Podatek od kryptowalut ma zależeć od tego, dla kogo je kopiemy. W Sejmie jest już propozycja Ministerstwa Finansów

Artykuł/Bankowość 04.10.2018
Podatek od kryptowalut ma zależeć od tego, dla kogo je kopiemy. W Sejmie jest już propozycja Ministerstwa Finansów

Podatek od kryptowalut ma zależeć od tego, dla kogo je kopiemy. W Sejmie jest już propozycja Ministerstwa Finansów

Podatek od kryptowalut nie może dłużej czekać. Do Sejmu trafiła propozycja nowych regulacji, które miałyby obowiązywać już od nowego roku.

Kryptowaluty mają się na świecie całkiem nieźle. Kurs tych najpopularniejszych ma wprawdzie jeszcze spore wahania, ale cyfrowy pieniądz przestaje być wreszcie demonizowany i zaczyna być traktowany jako realny środek płatniczy. Co więcej, wiele krajów poważnie zastanawia się nad wprowadzeniem kryptowaluty narodowej. Równie dużo już to robi – od Ekwadoru, do Estoni i Szwecji.

Niestety wirtualne waluty tak dobrze w naszym kraju nie mają, przynajmniej na razie. Wystarczy przypomnieć zamieszanie podatkowe z pierwszej połowy roku. Ministerstwo Finansów odbijało się od jednej interpretacji do drugiej. Wywołało tym spory chaos, którego jednym z efektów był protest uliczny tych, którzy w kryptowaluty chcieli inwestować. Niektórzy prawnicy chcieli zaś wirtualny pieniądz traktować jak dar ziemi i tak niby pomóc w ich rozliczeniu.

Ministerstwo Finansów przechodzi do ofensywy. Bo musi.

Być może niektórym wydawało się, że taki bałagan potrwa dłużej. Podczas kwietniowego, gremialnego wypisywania PIT-ów w 2019 r. ma być już jednak wszystko jasne i bez wątpliwości. Nadchodzi podatek od kryptowalut.

Ministerstwo Finansów jeszcze raz podnosi rękawicę. Do Sejmu trafiły propozycje nowych przepisów. Resort chce szybkiego ich przyjęcia, tak żeby mogły zacząć obowiązywać już od nowego roku. Tym samym mamy nie mieć powtórki z jednak kiepskiej rozrywki, w której i podatnicy, i same instytucje nie do końca wiedziały, co robić.

Podatek od kryptowalut – nowe otwarcie.

Proponowane zmiany przepisów dotyczą przede wszystkim trzech ustaw: o podatku dochodowym od osób fizycznych, o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ordynacji podatkowej. Projekt nowelizacji jest już w Sejmie. Ministerstwo Finansów chce w ten sposób raz na zawsze (chociaż technologia ma sporą szansę zaskoczyć prawodawców jeszcze nie raz) uporządkować sprawy dotyczących wydobywania walut wirtualnych i podatku dochodowego.

Ma być to znacznie szersze i głębsze rozwiązanie niż obowiązujące od 13 lipca 2018 r. do 30 czerwca 2019 r. rozporządzenie. Dzięki tym regulacjom sprzedaż lub zamiana kryptowalut na inne kryptowaluty zwolniona jest z podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC).

O tym, jak rozliczać, ma decydować to, czyj jest rachunek.

Ministerstwo Finansów chce, żeby to, na czyj rachunek wydobywane są pieniądze cyfrowe, determinowało sposób rozliczenia podatkowego z tych transakcji. Od tego właśnie ma zależeć kwalifikacja uzyskanych przychodów do poszczególnych źródeł. Jeżeli będziemy kopać tylko i wyłącznie dla siebie – podatku nie zapłacimy.

Wydobywanie kryptowalut na własny rachunek co do zasady nie będzie podlegać opodatkowaniu podatkiem dochodowym. Przychód z kapitałów pieniężnych ma powstawać jednak w chwili sprzedaży kryptowalut – w sytuacji zapłacenia wydobytymi kryptowalutami za towar bądź usługę – mówi ekspert serwisu kryptoprawo.pl oraz radca prawny i partner zarządzający w Kancelarii Legaltec Hupajło & Partnerzy, Kamil Hupajło.

Kopanie na zlecenie to już inna para kaloszy.

Co w przypadku, kiedy kopiemy kryptowaluty na podstawie umowy zlecenia lub pracy? Wtedy mają obowiązywać inne zasady. Wartość otrzymanych kryptowalut w ramach wynagrodzenia będzie opodatkowana jak wynagrodzenie za pracę. Eksperci wskazują, że w projekcie w tej kwestii brakowało kilku rzeczy, które mają znaleźć się w finalnym zapisie przepisów. Inaczej czeka nas znowu bałagan.

Ministerstwo Finansów zakłada, że znaczenia nie będzie mieć to, czy wynagrodzenie zostanie w całości wypłacone w walucie wirtualnej czy też tylko w części. Opodatkowanie ma być więc zbliżone do opodatkowania względem wynagrodzenia za pracę na podstawie umowy zlecenia. Projektowane regulacje nie są jednak precyzyjne, ponieważ brakuje konkretnych wskazań odnośnie wyceny wynagrodzenia w kryptowalutach. Jeżeli kwestie te nie zostaną doprecyzowane na etapie prac sejmowych, to można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że będą się rodzić spore wątpliwości interpretacyjne – wyjaśnia ekspert serwisu kryptoprawo.pl oraz prawnik i prokurent Kancelarii Legaltec Hupajło & Partnerzy, Maciej Grzegorczyk.

Rozejrzymy się dookoła – nie brakuje przykładów, jak robić to dobrze.

Czy faktycznie ostateczne regulacje będą pozbawione wskazywanych przez ekspertów wad? Trzeba trzymać kciuki za urzędników. Też za to, żeby w przypadku jakichkolwiek wątpliwości sprawdzili, jak to robią inni. A przykładów jest coraz więcej, podczas gdy krajów bez rozstrzygnięcia podatkowego w sprawie wirtualnej waluty – coraz mniej. Nie ma co dalej czekać.

W Niemczech, na podstawie rozporządzenia federalnego ministerstwa finansów, Bitcoin – najbardziej rozpoznawalna kryptowaluta na świecie – traktowany jest jak waluta. Indywidualne zyski kryptoinwestorów nie podlegają opodatkowaniu na Słowenii. Podobnie jest w Danii. Z kolei na Białorusi w marcu zalegalizowano kopanie, emisję i handel kryptowalutami. Na mocy prezydenckiego dekretu dochód z kryptobiznesu zwolniono na najbliższe pięć lat z podatku.

Jak ostatecznie będzie wyglądał u nas podatek od kryptowalut? Musimy się jeszcze uzbroić w cierpliwość. Nie zaszkodzi być dobrej myśli.

Dołącz do dyskusji

Advertisement