Foto-środa: Możesz już pobrać nowego Photoshopa. Sprawdzamy najważniejsze nowości

Artykuł/Foto 17.10.2018
Foto-środa: Możesz już pobrać nowego Photoshopa. Sprawdzamy najważniejsze nowości

Foto-środa: Możesz już pobrać nowego Photoshopa. Sprawdzamy najważniejsze nowości

Photoshop właśnie doczekał się nowej, już dwudziestej, wersji. Pojawiło się kilka bardzo ciekawych zmian. Przyjrzyjmy się im bliżej.

Foto-środa to cykl, w którym pokazujemy ciekawostki fotograficzne, podpowiadamy, jak robić lepsze zdjęcia i zdradzamy techniki obróbki oraz obsługi programów do edycji.

Podczas konferencji Adobe MAX poznaliśmy nową wersję Photoshopa, którą można już pobrać w ramach subskrypcji Adobe Creative Cloud. Już od kilku lat zmiany w nowych wersjach nie przynoszą żadnych rewolucji, ale tym razem pojawiło się kilka nowości, które powinny przyspieszyć i upłynnić pracę. Oto zestaw najciekawszych nowości.

Nowa przestrzeń wypełniania z uwzględnianiem zawartości.

Wypełnianie z uwzględnieniem zawartości (Content Aware Fill) to dla mnie jedna z najważniejszych funkcji Photoshopa. Korzystam z niej przy edycji większości zdjęć, w tym zdjęć produktowych, które robię na Spider’s Web. Ta funkcja pozwala idealnie usunąć kurz albo odciski palców z urządzeń.

Możliwości jest jednak więcej, bo nic nie stoi na przeszkodzie, by posprzątać zdjęcie z niepotrzebnych elementów, albo dorobić na nim tło. W nowej wersji Photoshopa wypełnianie z uwzględnieniem zawartości działa jeszcze lepiej dzięki algorytmom AI Sensei, ale dostaliśmy też nową przestrzeń roboczą dostępną w menu Edycja > Wypełnij z uwzględnieniem zawartości, po uprzednim zaznaczeniu fragmentu, który chcemy usunąć.

Przed…

…i po.

Możemy precyzyjnie zaznaczać obszar próbkowania i dostosowywać wiele elementów, na które wcześniej nie mieliśmy wpływu, np. obrotu, albo poziom krycia. Podgląd działania narzędzia widzimy w oknie, które można powiększać. Podejrzewam, że nie będę korzystał z tej funkcji często, ale na pewno przyda się w sytuacjach, kiedy automatyka Photoshopa nie poradzi sobie z edycją.

Nowe narzędzie Ramka do szybkiego maskowania.

Nowe narzędzie Ramka pozwala tworzyć okrągłe lub kwadratowe zaznaczenia, w które następnie możemy wklejać tło. Na ramkę można też przekształcić dowolny obiekt, np. tekst. Należy kliknąć na danej warstwie prawym przyciskiem myszy i wybrać „Konwertuj na ramkę”.

Warstwa zamieni się w ramkę przypominającą inteligentny obiekt. Możemy wewnątrz niej wklejać dowolną grafikę. Nie jest to coś, czego nie dało się uzyskać wcześniej, ale teraz podobne zabiegi można tworzyć znacznie szybciej.

Aktywny podgląd trybów mieszania.

Od teraz, jeżeli wybierzemy tryb mieszania, od razu zobaczymy jego podgląd na ekranie, bez potrzeby zatwierdzania. Działa to podobnie do podglądu fontu przy jego zmianie.

Niebywałe, że dopiero w 20. wersji Photoshopa pojawiła się taka funkcja. Tym bardziej, że u konkurencji – Affinity Photo – jest praktycznie od początku.

Domyślne zachowanie proporcji przy zmianie rozmiaru.

To drobna zmiana, która – ponownie – zbliża Photoshopa do Affinity Photo. Od teraz przy zmianie rozmiaru warstwy domyślnie są zachowane proporcje. Wcześniej w tym celu trzeba było trzymać wciśnięty przycisk shift. Od teraz shift włącza dowolność proporcji.

Zmianę oceniam bardzo pozytywnie, bo w przeważającej większości przypadków wolę zmiany z zachowaniem proporcji, natomiast nowość na pewno będzie wymagać przyzwyczajenia.

Tryb symetrii przy rysowaniu.

Ta funkcja na pewno przyda się rysownikom. Od teraz można rysować w trybie symetrii, definiując osie i wybierając jedno z kilku dostępnych ustawień symetrii. Można wybrać m.in. symetrię osiową, kołową, radialną, spiralną, a także bardzo ciekawą opcję mandali.

Szybkie cofanie wielu operacji.

Adobe potrzebowało 28 lat na wprowadzenie tej funkcji, ale lepiej późno niż wcale. Od teraz wielokrotne klikanie ctrl+z (cmd+z na Makach) cofa kolejne akcje, które podjęliśmy. Wcześniej na zmianę cofało i przywracało ostatnią akcję. Tę zmianę przyjmuję z otwartymi ramionami!

Kilka mniejszych usprawnień.

Photoshop w wersji 20. umożliwia przeprowadzanie prostych obliczeń matematycznych w polach z wartościami liczbowymi. Można np. wpisać 438*3, a Photoshop zrozumie tę operację. Kilka razy brakowało mi takiej opcji.

Pojawiło się też automatyczne zatwierdzanie częstych operacji, takich jak np. kadrowanie lub przekształcanie. Nie trzeba już klikać enter, wystarczy od razu przejść do kolejnej operacji, a zmiany nie znikną.

Można też szybko edytować tekst, klikając dwukrotnie na warstwie tekstowej, kiedy mamy włączone narzędzie przesuwania. Nie trzeba już wybierać narzędzia tekstu.

Dodatkowo podczas przekształcania elementów można przesuwać je w obszarze roboczym, a punkt odniesienia jest teraz domyślnie ukryty, aby nie zasłaniać widoku.

A jeśli chodzi o dobór koloru, można teraz wybierać barwę z koła kolorów. Hurra!

Czego nadal nie ma?

Jak widać, zmian nie ma zbyt wiele, ale kilka z nich naprawdę się przyda. Nie wiem natomiast jak to możliwe, że w Photoshopie na macOS nadal nie ma natywnego dla systemu trybu pełnoekranowego. Jest photoshopowa wariacja na temat, ale działa inaczej, niż we wszystkich innych aplikacjach na macOS, ponieważ nie zajmuje nowego biurka. Czekam na wprowadzenie tej małej funkcji.

Dołącz do dyskusji

Advertisement