Nowy iPad Pro daje nam dobry ogląd tego, jak może wyglądać przyszłoroczny iPhone

Artykuł/Sprzęt 31.10.2018
Nowy iPad Pro daje nam dobry ogląd tego, jak może wyglądać przyszłoroczny iPhone

Nowy iPad Pro daje nam dobry ogląd tego, jak może wyglądać przyszłoroczny iPhone

Przyszłoroczny iPhone będzie modelem, w którym ma szansę zadebiutować odświeżony wygląd smartfonów. Co na ich temat zdradza premiera nowych iPadów?

Zupełnie nowy wygląd iPhone’ów został wprowadzony rok temu wraz z modelem X, a tegoroczna seria XS kontynuuje to wzornictwo. Przyszłoroczny iPhone XX, XI, 11, czy po prostu iPhone 2019 (jakkolwiek Apple by go nazwał) to pierwsza realna szansa na odświeżenie wyglądu iPhone’ów.

Taki ruch bardzo by się przydał. Z jednej strony producenci smartfonów z Androidem bez zażenowania korzystają z kserokopiarek, pokazując coraz wierniejsze kopie iPhone’a X. Doszło do tego, że nawet smartfony kosztujące 1200–1300 zł można na pierwszy rzut oka pomylić z iPhone’em.

Z drugiej strony Samsung szykuje na przyszły rok mocne uderzenie stylistyczne. Według przecieków, mamy zobaczyć serię S10 z ekranem, który skrywa pod swoją powierzchnią sensory, co eliminuje ramki oraz konieczność stosowania notcha. Mamy też – nareszcie! – zobaczyć smartfona ze składanym ekranem. Gdyby Apple nie odświeżył wyglądu iPhone’ów, Samsung skradłby całe show w 2019 roku.

Poza tym w obozie Androida widać trend minimalizowania notcha do postaci łezki. Widać to chociażby w Huaweiu Mate 20, jak i w OnePlus 6T. To znaczący krok naprzód względem standardowego notcha i w mojej opinii taki minimalizm wygląda o niebo lepiej niż projekt pokazany przez zespół Apple.

Notch raczej na pewno z nami zostanie. Nie oznacza to jednak, że Apple nie odświeży wyglądu iPhone’ów.

Notch zostanie z uwagi na zaawansowany system FaceID w iPhone’ach, więc nie spodziewałbym się radykalnego odświeżenia wyglądu frontu nowych iPhone’ów. Można jednak zmienić wygląd boków i tyłu. Wskazówką mogą być nowe iPady Pro.

Nowy iPad Pro jest wręcz niewyobrażalnie cienki. Do tego Apple zrezygnował z obłości na bocznych ściankach, idąc w nowy-stary wygląd, który bardzo kojarzy się z iPhone’ami od wersji 4 do 5S. W mojej opinii to najładniejszy wygląd, jaki miał iPhone w całej swojej historii. Surowe, minimalistyczne, niemal przemysłowe wzornictwo w połączeniu z wysoką jakością materiałów to przepis na sukces.

Co powiecie na powrót do tego wyglądu?

Fot. Caliform – reddit.com/user/caliform/

Na Reddicie pojawiła się bardzo ciekawa wizualizacja przyszłorocznego iPhone’a, który z jednej strony nawiązuje do starych wersji 4 – 5S, a z drugiej, do najnowszych iPadów Pro. Render jest może zbyt surowy, ale ten kierunek wygląda świetnie.

Pamiętajmy też, że w pierwszej połowie roku pojawiły się plotki o odświeżonym iPhonie SE o wielkości zbliżonej do pierwowzoru, z identycznymi ramkami bocznymi, ale z frontem przypominającym iPhone’a X. Ten koncept prezentuje się rewelacyjnie. Nie wiem, czy nie byłby to najładniejszy iPhone w historii.

iphone se 2018

Możliwe jednak, że Apple będzie miao w nosie konkurentów oraz rynkowe trendy, a nowy wygląd zobaczymy dopiero za 2–3 lata, przy premierze iPhone’a 12.

A co zmieni się w kwestii użytkowej?

Obstawiam, że Apple zdecyduje się na porzucenie złącza Lightning na rzecz USB-C. Taki zabieg pojawił się w nowych iPadach Pro. Zauważmy, że obecnie prowadzi to do paradoksalnej sytuacji, bo Apple ma trzy różne wejścia słuchawkowe w swoich produktach: Lightning w iPhonie, minijack w MacBooku i USB-C w iPadzie Pro.

Wspólnym mianownikiem jest Bluetooth, a więc słuchawki bezprzewodowe, ale brak podstawowej logiki w portach nie przystoi takiej firmie jak Apple. Jest więc pole do poprawy i mam nadzieję, że Apple też to widzi.

Dołącz do dyskusji

Advertisement