Po 20 latach Blizzard zmienia dowództwo i zapowiada wysyp nowości

News/Gry 04.10.2018
Po 20 latach Blizzard zmienia dowództwo i zapowiada wysyp nowości

Po 20 latach Blizzard zmienia dowództwo i zapowiada wysyp nowości

Mike Morhaime nie będzie już prezesem firmy. Pozostanie jednak jej zaufanym doradcą.

W dyskusjach o niezawodnych deweloperach obok takich nazw jak Rockstar czy Naughty Dog niemal zawsze wymienia się również Blizzard. Trudno się dziwić – w końcu niemal wszystko, czego dotyka się ta firma, zamienia się w złoto. „Warcraft” i „StarCraft” w gatunku RTS-ów, „Diablo” w hack’n’slashach, „World of Warcraft” w MMORPG-ach, „Overwatch” w sieciowych strzelankach, „Hearthstone” w karciankach…

Za większością tych gier na pozycji prezesa Blizzarda niemal od początku  – od 1998 roku – stał Mike Morhaime. Spokojnie można powiedzieć, że to pod jego dowództwem firma osiągnęła swoje największe sukcesy. Teraz natomiast, po dwudziestu latach, Morhaime odchodzi ze swojego stanowiska.

Deweloper w oficjalnym komunikacie nie zagłębia się w powody swojej decyzji. Wiadomo natomiast, że nie doszło raczej do żadnego konfliktu, bo Morhaime pozostanie w Blizzardzie jako doradca. Możliwie więc, że po dwudziestu latach poczuł po prostu, że zrobił już na swoim stanowisku wszystko, co mógł. Trudno byłoby się dziwić, biorąc pod uwagę niezwykle owocną historię firmy.

Nowym prezesem Blizzarda zostaje J. Allen Brack.

Brack pracuje w firmie od niemal trzynastu lat. Podczas swojego pokaźnego stażu zarządzał przede wszystkim „World of Warcraft” jako producent wykonawczy. Do głównego zarządu Blizzarda awansował też Ray Gresko, który jest współtwórcą „Diablo III” oraz „Overwatcha”, i Allen Adham, będący nie tylko główny projektantem „World of Warcraft”, ale i współtwórcą samej firmy.

Co ciekawe, nowy zarząd ma pełnić kontrolę nad „kilkoma nowymy grami w produkcji”. Co to są za gry? Kiedy się o nich dowiemy? Czy jest tam „Warcraft IV”?! Na te pytania, oczywiście, póki co nie otrzymamy odpowiedzi, ale nowy prezes wypowiada mocne słowa:

Nadchodzi wiele nowości – pracujemy aktualnie nad większą liczbą gier niż kiedykolwiek w historii Blizzarda

Z kontekstu wynika, że mowa przede wszystkim o nowych grach, a nie tych, które są ciągle wspierane. Nieco światło na przyszłość firmy rzuci z pewnością nadchodzący Blizzcon. Impreza odbędzie się 2-4 listopada, a Brack podkreśla, że możemy szykować się na kilka niespodzianek. Od jakiegoś czasu wiadomo, że powstaje nowy tytuł z uniwersum „Diablo”, a w czasie imprezy poznamy też szczegóły nadchodzącego „World of Warcraft Classic”. Demo tych nostalgicznych serwerów do najpopularniejszego MMORPG na świecie będzie zresztą dostępne dla uczestników Blizzconu – zarówno tych na miejscu, jak i fanów z wirtualnym biletem.

Pamiętacie ten ekran wczytywania? WoW Classic to jeden z najciekawszych elementów nadchodzącego Blizzconu

Blizzard ma tak bogate portfolio, że każdy gracz ma pewnie jakąś serię, której kontynuacji nie może się doczekać. W moim przypadku jest to nowy RTS w świecie „Warcrafta” i wspomniany „World of Warcraft Classic”. Ale skoro Blizzard sam podkreśla, że pracuje nad kilkoma grami, to może znalazłoby się tam miejsce dla zupełnie nowego IP? Overwatch pokazał, że firma nie boi się takich eksperymentów. Oj, najbliższe miesiące mogą być ciekawe…

Blizzconie, nadciągaj!

Dołącz do dyskusji