HTC Exodus 1 nie jest zwykłym telefonem. Tylko czy świat potrzebuje smartfona napędzanego blockchainem?

News/Technologie 23.10.2018
HTC Exodus 1 nie jest zwykłym telefonem. Tylko czy świat potrzebuje smartfona napędzanego blockchainem?

HTC Exodus 1 nie jest zwykłym telefonem. Tylko czy świat potrzebuje smartfona napędzanego blockchainem?

Od maja wiemy, że HTC inwestuje w połączenie rynku smartfonów z blockchainem. Teraz Tajwańczycy pokazali HTC Exodus 1 – telefon, który ma podnieść bezpieczeństwo korzystania z kryptowalut i tokenów dzięki odizolowaniu części pamięci.

Exodus 1 nie jest zwykłym telefonem. Oto czym różni się w stosunku do konkurencji.

Część telefonu będzie odgrodzona od świata zewnętrznego.

Bezpieczna przestrzeń ma służyć do zapisywania kluczy kryptograficznych, internetowych tokenów, a także cyfrowych danych, które nie mogą wpaść w niepowołane ręce. Ta część telefonu będzie chroniona nawet przed systemem operacyjnym Android. W ten sposób przestępcy wykorzystujący luki w samym systemie czy sklepie Google Play nie będą mogli uzyskać dostępu do danych prywatnych.

HTC Exodus 1

Społeczny mechanizm odzyskiwania danych.

Drugą z nowości jest Social Key Recovery, który przyda się w momencie utraty telefonu. W świecie kryptowalut byłaby to tragedia dla właściciela, który mógłby stracić dostęp do swoich środków. HTC rozwiązało ten problem, dzięki dzieleniu elementów kluczy kryptograficznych pomiędzy kilka zaufanych kontaktów właściciela.

W praktyce zajmuje się tym algorytm, a – jak można się domyśleć – użytkownik wysyła paczki kluczy do swoich znajomych. W ten sposób klucz będzie można złożyć z kilku elementów i uzyskać dostęp do danych.

HTC Exodus 1 można kupić tylko za kryptowalutę.

Jak przystało na telefon dedykowany kryptowalutom, Exodusa 1 nie kupimy za zwykłe pieniądze. Tajwańczycy ustalili jego cenę na 0,15 BTC lub 4,78 ETH, co w przeliczeniu na złotówki daje ok. 3620 zł. Drogo. Choć jeśli telefon ma się stać centrum handlu bitcoinami czy litecoinami, to dodatkowa inwestycja w bezpieczeństwo jest warta rozważenia.

Poza tym HTC Exodus 1 nie wyróżnia się niczym na tle flagowców.

Z pewnością nie zaskakuje specyfikacją:

  • Pamięć: 6 GB RAM, 128GB na dane,
  • System: Android Oreo,
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 845,
  • Wytrzymałość: IP68 (zanurzenie do głębokości 1,5 metra wody przez 30 minut),
  • Wyświetlacz: 6-calowy Quad HD+, 18:9 (nagrywanie w rozdzielczości Full 4K/ 60fps),
  • Aparat główny: Dual 12 MP + 16 MP,
  • Aparat przedni: Dual 8 MP + 8 MP,
  • Akumulator: 3500mAh.

Zapowiedzi: telefon napędzany blockchainem vs. rzeczywistość.

Od początku wydawało mi się, że frazesy w stylu powyższego nagłówka są jedynie promocyjną papką. Blockchain – jakby nie był rewolucyjny w swoich zastosowaniach – jest tylko bazą danych. Bezpieczną, ale wolną, która sprawdza się w stosunkowo wąskiej sferze zastosowań. Nie może napędzać telefonu, bo jak miałaby to robić? Przy każdym przeglądaniu rolki aparatu telefon miałby ściągać dane o zdjęciach z rozproszonego rejestru? W ten sposób nigdy nie obejrzelibyśmy całego albumu, nie wspominając nawet o gigantycznych kosztach.

Dedykowanie części przestrzeni na kryptowaluty wydaje się jednak ciekawym pomysłem, który może trafić na swoją niszę. Jest ona jednak na tyle wąska, że nie wydaje mi się, aby miała przynieść Exodusowi 1 sukces komercyjny. Traderzy korzystają przecież z reguł decyzyjnych i algorytmów – sami nie kupują kryptowalut, tym bardziej na smartfonie.

Dlatego o wiele bardziej prawdopodobny wydaje się inny scenariusz: HTC chce pokazać się na rynku jako dbająca o prywatność firma, która więcej niż w notche i bezramkowe konstrukcje inwestuje w bezpieczne oprogramowanie.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji