Jedna ładowarka do smartfonu, konsoli i laptopa. Green Cell stworzył ładowarki USB-C Power Delivery

Lokowanie produktu/RTV 02.10.2018
Jedna ładowarka do smartfonu, konsoli i laptopa. Green Cell stworzył ładowarki USB-C Power Delivery

Jedna ładowarka do smartfonu, konsoli i laptopa. Green Cell stworzył ładowarki USB-C Power Delivery

Quick Charge, SuperCharge, TurboPower, Fast Charge, Dash Charge – przeciętny Kowalski nie ma żadnych szans aby zrozumieć o co chodzi na ładowarkowym Dzikim Zachodzie. Na szczęście czasy bezprawia dobiegają końca, bo do miasta zawitał nowy szeryf. Dzięki Power Delivery jedna ładowarka jest odpowiednia dla smartfonu, tabletu, laptopa czy monitora. Polski Green Cell posiada już takie urządzenia w ofercie.

Wraz z rosnącą liczbą autorskich standardów szybkiego ładowania rośnie również ból głowy, jakiego dostaje przeciętny klient. Który Thunderbolt? Jakie Quick Charge? Czyj kabel? Jakie maksymalne natężenie i napięcie? To wszystko jak najbardziej realne dylematy. Wraz z rozwojem technologii miało być prościej. Każdy chciał jednak mieć własny standard szybkiego ładowania. W ten sposób powstał napięciowy Dziki Zachód.

To ładowarkowe szaleństwo nareszcie się kończy. Wszystko dzięki standardowi Power Delivery dla kontrolera USB-C.

Power Delivery to standard szybkiego ładowania o maksymalnej mocy 100W przeznaczony dla coraz popularniejszego, coraz powszechniejszego interfejsu typu USB-C. Type-C daje konsumentom bardzo wiele benefitów. Jednym z nich jest właśnie prędkość ładowania. Power Delivery deklasuje pod tym względem wszystkie poprzednie standardy ładowania. Również te błyskawiczne.

Power Delivery korzysta z dobrodziejstwa kontrolera USB-C, jakim jest oddzielny, odizolowany kanał komunikacji między ładowarką oraz urządzeniem. W wielkim uproszczeniu ładowarka „dowiaduje się“ jakie napięcie i natężenie prądu najbardziej odpowiada ładowanemu urządzeniu. Ładowane urządzenie „żąda” wyższych parametrów ładowania, a ładowarka je dostarcza, karmiąc tablet lub smartfon z odpowiednią mocą maksymalną. Wszystko jest zautomatyzowane oraz wystandaryzowane.

Dzięki elastyczności rozwiązania Power Delivery oraz dzięki paśmie komunikacji bezpośrednio w kontrolerze, ładowarka dopasuje się do urządzenia precyzyjniej niż kiedykolwiek wcześniej. Podłączasz kabel do jednego gadżetu, drugiego, trzeciego – za każdym razem proces komunikacji rozpoczyna się na nowo, a do akumulatora płynie prąd o innym napięciu i natężeniu. Wszystko w zależności od potrzeb. Chciałoby się napisać – dlaczego dopiero teraz?

Tutaj dochodzimy do uniwersalizmu ładowarek Power Delivery. Dzięki kontrolerowi USB-C możliwe jest przesyłanie mocy maksymalnej o wartości 100W (o ile pozwala na to kabel, o czym niżej). To kilkukrotnie więcej niż potrzebuje smartfon oraz tablet. Już ładowarki 45W oraz 60W spełniają energetyczne zapotrzebowanie monitorów oraz laptopów. Oznacza to, że jedna ładowarka Power Delivery może naładować akumulator wielu urządzeń (oczywiście nie jednocześnie). Najpierw Galaxy S9, potem Nintendo Switch, a następnie MacBook Pro? Żaden problem.

Dzięki wydajnej ładowarce USB-C Power Delivery możemy schować większość kabli do szuflady. Oczywiście o ile nasze urządzenia są kompatybilnej z tym standardem. Jest ich coraz więcej, co by wymienić smartfony i tablety: Samsunga, Apple, Asusa, HTC, Huawei, Xiaomi, Sony, Lenovo, ZTE, Nokii, BlackBerry, Google, Honora, a także laptopy: Apple, Asusa, Lenovo, Toshiby, HP, Huawei, Acera i Della.

Power Delivery w USB-C to najszybsze ładowanie i największa moc. Oczywiście zawsze są jakieś „ale“.

Standard szybkiego ładowania jest do 20 razy szybszy (!) względem tradycyjnych ładowarek USB-A. Power Delivery jest również kilkukrotnie szybsze od ładowania akumulatora za pośrednictwem podstawowego kontrolera typu USB-C bez wykorzystania tej technologii. Wąskim gardłem USB-C PD nie jest więc napięcie, ale urządzenia docelowe. Mało która platforma mobilna potrzebuje aż 100 Watów. Do tego obecność gniazda USB-C w obudowie nie oznacza jeszcze, że sprzęt wspiera Power Delivery. Czasami nie ugramy więcej niż domyślne 15W. Wszystko zależy od protokołów wszytych w gniazdo USB-C oraz możliwości kabla, o czym przeczytacie dalej.

Na szczęście coraz więcej smartfonów i tabletów jest kompatybilne z USB-C PD. Wtedy wystarczy zaledwie 30 min, aby naładować akumulator dotykowego flagowca do połowy. Świetny wynik, do osiągnięcia którego ładowarka wykorzystuje nie więcej niż 1/5 maksymalnej mocy. Warto tylko pamiętać, że urządzenia mobilne wciąż nie przepadają za szybkim ładowaniem. Zwłaszcza połączonym z intensywnym obciążeniem akumulatora. Tak jak każdy szybki standard ładowania, również Power Delivery skraca czas działania akumulatora o kilka procent rocznie. To jednak ofiara, którą jestem w stanie ponieść.

Ładowarki Power Delivery USB-C znalazły się już w ofercie polskiego producenta Green Cell.

Popularny twórca baterii oraz akumulatorów dostarczył na rynek ładowarki USB-PD o maksymalnej mocy 18W, 30W, 45W oraz 60W. Każda z nich posiada komplet zabezpieczeń, to jest ochronę przeciwprzepięciową, zabezpieczenie przed zwarciem oraz czujnik temperatury. Każdą z ładowarek Green Cell można wykorzystać do smartfonów, tabletów, konsol, laptopów oraz monitorów. Wystarczy, że kryterium wymaganych Watów zostanie spełnione.

Najtańsza (59,95 zł) ładowarka 18W UBC-C Power Delivery jest dedykowana smartfonom i tabletom. To dobry sposób na szybkie ładowanie nowoczesnych urządzeń z serii Samsung Galaxy, Apple iPhone, (wymagany jest kabel USB-C – Lightning), Google Pixel, HTC, Huawei, Sony Xperia, Asus ZenFone, Xiaomi, a nawet Nintendo Switcha.

Druga pod względem mocy ładowarka USB-PD (99,95 zł) dostarcza maksymalnie 30W mocy. Tyle wystarczy aby poradzić sobie z tabletami oraz małymi laptopami. Jeżeli posiadacie najnowszego iPada, MacBooka 12 czy Lenovo Yogę Tab 3 będzie to strzał w dziesiątkę. Więcej naprawdę nie trzeba do szczęścia. Do tego ładowarka 30W posiada dodatkowe gniazdo szybkiego ładowania USB-A Quick Charge 3.0 dla urządzeń takich jak smartfony czy tablety.

Z kolei ładowarka Power Delivery o maksymalnej mocy 45W (129,95 zł) wystarczy dla większości laptopów. Dzięki temu modelowi zasilimy oraz naładujemy takie urządzenia jak Xiaomi Mi Air, HP Spectre, HP Envy, Asus Zenbook czy egzotyczny Chromebook. Do tego ładowarka 45W posiada port USB-A Quick Charge 3.0 do jednoczesnego naładowania smartfonu.

Najpotężniejsza ładowarka w portfolio polskiego producenta to Green Cell USB-C Power Delivery o mocy 60W (169,95 zł) . To urządzenie wystarczy, aby zasilić potężne MacBooki Pro 13, Lenovo ThinkPady czy Della XPS. Maksymalne 60W to również więcej, niż potrzebuje typowy monitor, który przejawia zapotrzebowanie energetyczne na poziomie około 40 – 45W. Najmocniejszy Green Cell nie będzie miał z takimi monitorami żadnego problemu, co sprawdziłem na modelu Acer H277HU.

Ładowarki USB-PB zostaną z nami na długo. To pierwszy tak wygodny i uniwersalny standard od wielu lat.

Kupując ładowarkę Power Delivery, inwestuje się w spokojną przyszłość. Wszechstronne zastosowanie nowego standardu sprawia, że USB-PD jest odporne na najbliższe technologiczne zawirowania. Mając takie urządzenie raczej trudno będzie nas czymkolwiek zaskoczyć. Trzeba tylko pamiętać, aby korzystać z okablowania pochodzącego od tego samego producenta.  Jeśli komplet ładowarka + przewód będzie pochodził z jednego zestawu, nie ma się co bać o bezpieczeństwo sprzętów. Dobrym zwyczajem jest niemieszanie ładowarek oraz kabli. Dlaczego?

Wyobraźcie sobie kabel USB-C. Dla laika będzie to po prostu „C” do ładowania Samsunga albo MacBooka. Coraz więcej osób zdaje sobie jednak sprawę, że na jeden kabel składają się minimum trzy (w praktyce jeszcze więcej) istotne składowe. Każda z nich jest bardzo ważna, ponieważ definiuje górne możliwości całej infrastruktury. Każdy użytkownik musi brać pod uwagę te trzy elementy:

  • Złącze – czyli to, z jakiego łącza/końcówki/gniazda korzystamy. Poza klasycznym USB-A mamy do czynienia z często widzianym w drukarkach USB-B, USB-micro B serwowanym w wielu dyskach zewnętrznych czy właśnie USB-C. Złącze nie definiuje jednak maksymalnych wartości transferu danych oraz maksymalnej prędkości ładowania, o ile specyfika infrastruktury zakłada wykorzystanie dwóch poniższych elementów.
  • Standard – czyli to, co określa prędkość transferu danych. Dwa kable USB-C mogą przesyłać dane z różną prędkością, ponieważ mają różne standardy. Przykładowo, jeden z nich wspiera standard USB 3.1 Gen1, co pozwala na maksymalny transfer 5 Gb/sek. Drugi wspiera standard USB 3.1 Gen2, dzięki czemu można nim przenosić pliki z prędkością 10 Gb/sek.
  • Protokół – dodatkowa funkcja dostarczana przez obwód lub chip, który nie znajduje się w standardowej specyfikacji interfejsu USB-C oraz standardu transmisji danych. Wśród protokołów można wymienić te, które odpowiadają za szybkie ładowanie, na przykład Quick Charge czy właśnie Power Delivery.

Nie każde złącze musi wspierać najnowszy standard transmisji danych oraz protokół szybkiego ładowania. Przykładowo, kabel USB-C może nie posiadać wsparcia dla technologii Power Delivery, a także może wysyłać pliki z prędkością 480 Mb/sek zamiast 10 Gb/sek. Dlatego tak ważne jest, aby korzystać z kabli dołączonych do zestawu przez producenta. Mamy wtedy pewność, że ładowarka działa z deklarowaną mocą, a do tego jest bezpieczna i nie zaszkodzi naszym urządzeniom.

 

* Materiał powstał przy współpracy z firmą Green Cell.

Dołącz do dyskusji