Na polskich lotniskach nie zachwycimy się pięknem Airbusa A380. Centralny Port Komunikacyjny może to zmienić

Artykuł 08.10.2018
Na polskich lotniskach nie zachwycimy się pięknem Airbusa A380. Centralny Port Komunikacyjny może to zmienić

Na polskich lotniskach nie zachwycimy się pięknem Airbusa A380. Centralny Port Komunikacyjny może to zmienić

Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego może przynieść dość niespodziewany efekt. Polskę mógłby zacząć odwiedzać Airbus A380 linii Emirates.

Emirates Airlines to jedne z największych linii lotniczych. Według zeszłorocznego raportu Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych, z wynikiem przewiezienia w rok 58 mln pasażerów, plasuje się na trzecim miejscu w Europie. W następnych latach przewoźnik planuje poprawę wyników, w czym ma pomóc Airbus A380 – największy samolot pasażerski świata.

Do tej pory tej skrzydlaty gigant odwiedził Polskę tylko raz – 10 lutego 2017 r., z okazji 4. rocznicy obecności Emirates Airlines w Polsce. I chociaż później pojawiały się informacje, że A380 miał lądować u nas częściej, okazało się to problematyczne, bo ten samolot wymaga specjalnych warunków.

Największy samolot pasażerski świata, czyli maksymalnie 853 pasażerów na pokładzie.

Projekt związany z budową i oddaniem do eksploatacji Airbusa A380 pochłonął w sumie ok. 17 mld dolarów. W efekcie powstała maszyna, która bez problemu zdetronizowała dotychczasowego władcę pasażerskich przestrzeni powietrznych – Boeinga 747 Jumbo Jet. Największy Airbus może poszczycić się maksymalnym zasięgiem na poziomie 15,7 tys. km. A w najgęstszej konfiguracji potrafi zabrać na pokład aż 853 pasażerów.

Pierwszy raz A380 światu ukazał się w 2005 r., ale pierwszy lot rejsowy odbył się 25 października 2007 r. Linie Emirates Airlines już w zeszłym roku miały 100 takich maszyn w swojej flocie. To jedyny przewoźnik, który organizuje loty z A380 do Europy Środkowo-Wschodniej. Największy samolot pasażerski świata można regularnie zobaczyć na lotnisku w Pradze czy Wiedniu.

Lotnisko Chopina nie ma odpowiednich warunków dla A380.

Stołeczne Lotnisko Chopina do najnowocześniejszych nie należy i chyba należeć już nie będzie. Obsługa takiego giganta jak A380 to dodatkowe wyzwanie. Niezbędna jest m.in.obsługa dwóch rękawów jednocześnie. Być może konieczna byłaby przebudowa samych bramek, by zwiększyć ich przepustowość. Ale miałoby to wpływ na funkcjonowanie całego portu.

„Na pewno nie staniemy dęba dla A380 i nie podporządkujemy mu wszystkiego w imię irracjonalnych celów. Gdyby natomiast się okazało, że większość przewoźników wykonuje operacje na A380 i nie byłoby przy tym ograniczeń infrastrukturalnych, znalazłoby się zapotrzebowanie na ten ruch i przyniosłoby to korzyści ekonomiczne dla lotniska, wtedy oczywiście byśmy to zrobili” – stawia sprawę jasno Mariusz Szpikowski, prezes Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, zarządzającego Lotniskiem Chopina.

Największe linie już nie patrzą na Chopina. Chcą CPK.

Nowe możliwości w tym względzie dają plany budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Pod koniec sierpnia rozpoczęto cykl spotkań w tej sprawie z największymi przewoźnikami lotniczymi na świecie. Na pierwszym zjawiali się przedstawiciele: PLL LOT, Lufthansy, Turkish Airlines, Emirates Airlines, białoruskiej linii Belavia.

Reprezentanci lotniczych spółek zgodnie z aprobatą ocenili plany budowy CPK. Ma on docelowo obsługiwać aż 100 mln pasażerów rocznie. O tym, jakie to ma być przedsięwzięcie niech świadczy fakt, że w zeszłym roku wszystkie polskie lotniska mogły szczycić się sumą przeszło 40 mln przewiezionych pasażerów. Trudno też się dziwić, że takie perspektywy cieszą samych przewoźników. Chociaż nie wszystkich. Np. dla szefa Ryanair lepszym rozwiązaniem od budowy CPK byłaby rozbudowa Modlina – jako lotniska zastępczego dla Chopina.

Airbus A380 i CPK pasują jak ulał.

CPK ma być oddany do użytku najwcześniej w 2027 r. Za inwestycje mocno kciuki ściska m.in. Maciej Pyrka, country manager Emirates Airlines w Polsce, dla którego budowa superlotniska w Polsce otwiera na nowo drzwi dla największego z największych, Airbusa A380. Bez tej inwestycji na próżno będziemy wypatrywać w naszych portach lotniczych tego giganta.

Pyrka mówi, że linie proponowały wprowadzenie lotów A380 na trasie z Warszawy do Dubaju, ale byłoby to możliwe po spełnieniu kilkunastu różnych warunków. Potrzebna jest dobra wola ze strony zarządzających Lotniskiem Chopina.

Wzoru najlepiej szukać w Dubaju.

W dobie kurczącej się przepustowości Lotniska Chopina i coraz częstszych podróży lotniczych, budowa CPK zdaniem wielu ekspertów jest jedynym możliwym wyjściem do przodu. Superlotnisko musi być doskonale skomunikowane. I być przygotowane do szybkiej obsługi nawet największych, wożących po 500 i więcej pasażerów, samolotów. Maciej Pyrka mówi o unikalnej formie funkcjonowania i proponuje zerknąć w tej kwestii w kierunku Dubaju.

Tam czas przesiadki nie przekracza jednej godziny. Na potrzeby takich gigantów jak Airbus A380 powstał specjalny hub. Do 2022 r. z tego lotniska ma korzystać ok. 20 mln pasażerów rocznie.

Dołącz do dyskusji