Długo czekaliśmy na kampanię fabularną „Gwinta”. „Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści” zadebiutuje w październiku

News/Gry 18.09.2018
Długo czekaliśmy na kampanię fabularną „Gwinta”. „Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści” zadebiutuje w październiku

Długo czekaliśmy na kampanię fabularną „Gwinta”. „Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści” zadebiutuje w październiku

Kampania fabularna „Gwinta” okazała się tak rozbudowana, że studio postanowiło wydać ją jako osobną grę. Jej premiera nastąpi za nieco ponad miesiąc.

Długo przyszło nam czekać na kampanię fabularną „Gwinta”, ale można powiedzieć, że jesteśmy już na ostatniej prostej. Finalnie poznamy ją jako „Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści”, czyli samodzielną grę łączącą elementy RPG-a i gry karcianej. Wcielimy się w znaną z książek Sapkowskiego Meve – królową Lyrii i Rivii, która będzie zmagać się z nadciągającą nilfgaardzką inwazją.

„Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści” zadebiutuje 23 października na PC.

Posiadacze PS4 i Xboksa One będą musieli zaczekać do 4 grudnia ze względu na konieczne poprawki i certyfikację. Studio obiecuje, że konsolowcy dostaną jakąś nagrodę za to opóźnienie. Cena gry nie jest jeszcze znana, ale w wersji na komputery będzie ją można kupić tylko i wyłącznie za pośrednictwem GOG-a. Nie jest to dziwne, biorąc pod uwagę, że CD Projekt RED od początku wiązał „Gwint” bezpośrednio z platformą swojej partnerskiej firmy.

Jak będzie wyglądać rozgrywka w „Wojnie Krwi”?

Warto podkreślić, że gra nie będzie polegać tylko na toczeniu karcianych pojedynków. Jako Meve zwiedzimywiedźmiński świat na pięknych stylistycznie planszach 2D. Będziemy przeprowadzać też rozmowy i podejmować liczne decyzje o ciężarze godnym „Wiedźmina”. Poza tym pojawią się zadanie poboczne, obóz, którym będziemy mogli zarządzać, zagadki… Wszelkie konflikty będą natomiast przedstawione właśnie poprzez Gwinta, co ma sens, kiedy wziąć pod uwagę, że karcianka od początku symulowała bitwy armii. A w „Wojnie Krwi” jako królowa Meve będziemy przecież zarządzać armią.

Scenariusz gry ma trwać nawet trzydzieści godzin. Co ważne, odpowiadali za niego scenarzyści „najbardziej kultowych momentów Wiedźmina 3”, co pozwala liczyć na dojrzałe, świetnie napisane historie. Postacie będą zdubbingowane, a biorąc pod uwagę, że Meve w książkowej sadze spotkała na swojej drodze Geralta… Kto wie, może nawet usłyszymy znowu Rozenka? Twórcy na pewno przygotowali dla fanów różne niespodzianki i nawiązania.

Wraz z „Wojną Krwi” w samym „Gwincie” pojawi się długo zapowiadana aktualizacja „Homecoming”, która dużo zmieni zarówno w mechanizmach karcianki, jak i jej wyglądzie. Wygląda na to, że CD Projekt RED może jeszcze namieszać w 2018 r.

Dołącz do dyskusji