Według DxO Huawei P20 Pro ma najlepszy aparat. Gratuluję i się nie zgadzam – wybieram Note 9

Artykuł/Foto 10.09.2018
Według DxO Huawei P20 Pro ma najlepszy aparat. Gratuluję i się nie zgadzam – wybieram Note 9

Według DxO Huawei P20 Pro ma najlepszy aparat. Gratuluję i się nie zgadzam – wybieram Note 9

Branżowa wyrocznie fotograficzna, czyli serwis DxO, oceniła aparat Samsunga Galaxy Note 9. Wynik jest niespodziewany. Samsung uzyskał mniej punktów od Huaweia P20 Pro. 

Serwis DxOMark przetestował aparat w Samsungu Galaxy Note 9. Note otrzymał 103 punkty, przy czym 107 za fotografię, a za wideo 94. Te wyniki pozostają w tyle za Huaweiem P20 Pro a także za HTC U12+.

Samsung Galaxy Note 9 kontra Huawei P20 Pro DxO

Huawei P20 Pro, będący liderem tabeli, ma łączny wynik 109 punktów (114 za foto i 98 za wideo). W przypadku HTC U12+ liczby wyglądają następująco: 103 punkty ogólnie, 106 za foto, 95 za wideo.

Te liczby to woda na młyn fanów obu marek.

Pamiętajmy, że sprowadzenie jakości aparatu do jednej (a nawet do trzech) liczb to kuriozalne, abstrakcyjne zadanie. Warto jednak odnotować, że P20 Pro wypada o kilka punktów lepiej w każdej kategorii mierzonej przez DxO. Samsung wyprzedza za to Huaweia w kilku kategoriach filmowych. Różnice są znikome, ale cóż, są.

Jeśli miałbym wybrać jeden smartfon z tej dwójki, stawiam na Samsunga.

Nie uargumentuję tego żadnymi pomiarami ani porównaniami. Bazuję na moich doświadczeniach z obiema firmami, a uważam, że znam je bardzo dobrze. Na przestrzeni kilku ostatnich lat naprzemiennie korzystałem ze sztandarowych modeli Samsunga i Huaweia, wliczając w to najnowszego Note’a 9 i P20 Pro.

Patrząc przez pryzmat aparatu, wybrałbym Samsunga. Nawet biorąc pod uwagę rewelacyjny tryb nocny w Huaweiu P20 Pro (cały czas nie mogę wyjść z podziwu, że pięciosekundowa ekspozycja robiona z ręki jest zupełnie ostra!). Huawei ma świetne aparaty i z pewnością mógłbym żyć z ich sztandarowym modelem, ale w moim rankingu Samsung pozostaje oczko wyżej.

Galaxy Note 9 – a także wcześniejsze modele Galaxy S9 i S9 Plus – dają bardziej przewidywalny i niezawodny obrazek. Wiem, że mogę na nich polegać w każdych warunkach, także w trybie automatycznym. Nie przypominam sobie sytuacji, w której aparat Samsunga by mnie zawiódł. Huawei niestety miewał takie momenty, choć sporadycznie.

A jeśli porównamy sztuczną inteligencję w obu sprzętach, Samsung również wypada lepiej. Rozpoznawanie scen w Note 9 naprawdę potrafi poprawić jakość zdjęcia bez efektu karykatury. W P20 Pro ulepszanie zdjęć robi więcej złego niż dobrego. Tę funkcję najlepiej po prostu wyłączyć. Na szczęście jest taka możliwość.

Jeśli trzy obiektywy wnoszą ponad podwójny układ tak niewiele, to wolę… potrójny układ z trzema różnymi ogniskowymi.

Pozostaje pytanie, czy wynik Huaweia to sukces, czy raczej porażka w kontekście liczby obiektywów. Samsung korzysta z podwójnego aparatu, a Huawei stosuje układ trzech obiektywów i matryc. Jak widać, dodatkowy, monochromatyczny sensor faktycznie poprawia obraz, ale raczej marginalnie. Czy wobec tego gra jest warta świeczki?

Jakość zdjęć jest bezsprzecznie najważniejsza w aparacie, więc cel uświęca środki. Z drugiej strony, zdecydowanie wolałbym układ trzech aparatów, który zaoferuje mi trzy różne ogniskowe, a więc standard, szeroki kąt i teleobiektyw. Wybrałbym taki aparat nawet wtedy, gdyby był w rankingach kilka punktów gorszy od układów z monochromatyczną matrycą. Użyteczność zdecydowanie wygrałaby z iluzoryczną poprawą jakości. Mam nadzieję, że przyszły rok przyniesie smartfony z takim właśnie aparatem.

Dołącz do dyskusji