„Podlaskie. Zasil się naturą”. Kampania dla mieszczuchów, którzy potrzebują cyfrowego detoksu

„Podlaskie. Zasil się naturą”. Kampania dla mieszczuchów, którzy potrzebują cyfrowego detoksu

„Podlaskie. Zasil się naturą”. Kampania dla mieszczuchów, którzy potrzebują cyfrowego detoksu

Dwie godziny drogi od Warszawy leży świat, który przywraca utraconą równowagę i pokazuje, czego brakuje nam w świecie pełnym technologii. Podlaskie startuje z nową kampanią, która ma pokazać ten piękny świat mieszczuchom.

Jeśli jesteś mieszkańcem dużego miasta – ta kampania jest właśnie dla ciebie. W branży IT, mediów, marketingu, wszyscy cierpimy przecież na FOMO – czyli lęk przed przeoczeniem. Jak się to objawia? Żyjemy pod dyktando powiadomień w telefonie, nie umiemy się powstrzymać przed sprawdzaniem maili i przeglądaniem Facebooka. I tak często całą dobę. Choć sobie tego nie uświadamiamy – wszyscy potrzebujemy cyfrowego detoksu.

Podlaskie proponuje urlop offline.

Na środku jeziora, w sercu puszczy, wśród rozlewisk rzek, tracisz zasięg w telefonie. Ale zyskujesz znacznie więcej: kontakt z naturą, bliskimi i przede wszystkim – z samym sobą.

Autorzy kampanii – Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna i agencja White Bits – chcą pokazać, że już 2 godziny jazdy od centrum Warszawy rozpościerają się wiekowe puszcze, parki narodowe i rozlewiska rzek. Tereny już znane, ale jeszcze nieodkryte przez masową turystykę.

Podlaskie ma zaproponować odwiedzającym weekendowe lub kilkudniowe wypady o każdej porze roku. Sam pochodzę z okolic Biebrzańskiego Parku Narodowego i mogę potwierdzić, że „moja mała ojczyzna” wygląda urokliwie nie tylko w czasie żniw czy majowego budzenia się do życia, ale również jesienią, czy kiedy opadnięte liście przykryje warstwa białego puchu.

Nieprzypadkowo symbol pełnej baterii ma kolor zielony.

Kampania skierowana jest do profesjonalistów, których życie nierozłącznie związane jest z siecią czy komputerem, a wyróżnia ją niezwykle pomysłowa i oryginalna forma komunikacji prowadzona na Facebooku i Linkedin. Zobaczcie tylko sami:

Spider’s Web także wybiera się na Podlasie!

Już niedługo na naszych łamach znajdziecie relacje z wypadów w Podlaskie. Zamiast cierpieć na FOMO (Fear of missing out) chcemy cieszyć się JOMO (Joy of missing out).

Dołącz do dyskusji