Co nauka ma wspólnego z technologią, czyli jak trafiłem na Spider’s Web

Felieton/Nauka 07.09.2018
Co nauka ma wspólnego z technologią, czyli jak trafiłem na Spider’s Web

Co nauka ma wspólnego z technologią, czyli jak trafiłem na Spider’s Web

Jest luty 2011 roku. Siedzę w pokoju hotelowym, w kolejnej podróży służbowej i rozmyślam, jak podzielić się ze światem swoją pasją. Jest nią popularyzacja nauki i walka z pseudonauką. W końcu zakładam nowy blog na popularnym wtedy serwisie Posterous (dziś już nie istnieje). Nazywam go Mity Nauki.

Zapraszamy na naszą specjalną podstronę z okazji 10-lecia Spider’s Web. Zapraszamy również do wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania jest iPhone X.

Zaczynam od tekstu na temat homeopatii. Gdy dziś go czytam, widzę, jak wiele jeszcze musiałem się nauczyć o profesjonalnym pisaniu na bloga. No ale wtedy jestem zadowolony, powstają kolejne teksty, blog zaczyna zdobywać popularność, w końcu kupuję własną domenę, aby uniezależnić się od Posterous. Po kilku miesiącach okazuje się, że dobrze zrobiłem: Posterous ostatecznie zwija interes.

Piszę kolejne teksty – dość rzadko niestety. Blog notuje stałą liczbę regularnych czytelników – znak, że szukają nowych treści.

Powstaje również strona na Facebooku, gdzie wkrótce przeniesie się większość aktywności – na pisanie dłuższych tekstów wciąż brakuje czasu.

We wrześniu 2013 roku pisze do mnie Przemek Pająk. Szuka kogoś, kto pisałby o, jak się wyraził „ciekawostkach naukowych”. Zwraca uwagę, że moje teksty są całkiem niezłe, ale, jak sam stwierdza, „nieregularnie pisane”.

Odbieram to jako możliwość dotarcia do szerszej publiczności z moim przekazem. W porównaniu z moim mikroskopijnym blogiem, Spider’s Web to instytucja. Przeraża mnie nieco jednak konieczność zadeklarowania się na pisanie regularnie. Hobby zmienia się z pracę! Długo waham się, czy przyjąć propozycję, ale w końcu się decyduję.

Pierwsze zderzenie – konieczność regularnego pisania.

Czy się ma wenę, czy nie, trzeba mieć temat i wypuścić tekst. Czasem bywało trudno, ale na pewno pisanie profesjonalne (w odróżnieniu do hobbystycznego) nauczyło mnie odpowiedniego podejścia. Trzeba również umieć się zgrać i dogadać z innymi członkami zespołu, oraz redaktorami prowadzącymi. To przychodzi mi dużo łatwiej, bo ekipa okazuje się być świetna.

Resztę historii znacie – od końcówki 2013 roku piszę na Spider’s Web głównie o nauce, choć później rozszerzyłem też zakres poruszanych tematów o te związane z tworzeniem oprogramowania (z racji wykonywanego zawodu) oraz o gry wideo, które są moją drugą pasją. Staram się ubarwiać temat ciekawymi wydarzeniami z historii nauki i techniki, badaniem teorii spiskowych, wyjaśnianiem zjawisk fizycznych.

Uczę się przede wszystkim profesjonalnego podejścia do pisania: to już nie hobby i mój własny blog. I faktycznie: przy odpowiednim zorganizowaniu się i podejściu, można pisać częściej, regularniej.

Nauka kontra technologia

Pisząc teksty na Spider’s Web, bezustannie musiałem odpowiadać w komentarzach na pytanie: „po co to tutaj, co to ma wspólnego z technologią?”. Odpowiadałem cierpliwie: technologia to nie tylko nowe smartfony. Bez nauki nie ma nowych technologii. Czy chodzi o eksplorację kosmosu, czy o nowy standard przesyłu danych – wszystko to ma podstawy w zdobyczach nauki.

Myślę, że rozmyślania o miejscu „nauki” na „blogu blisko technologii” można ubarwić też spostrzeżeniem, że… wszyscy używamy niepoprawnie słowa „technologia”.

Tak, to kalka z języka angielskiego, gdzie „technology” oznacza polską „technikę”, podobnie jak „technological progress” to „postęp techniczny”. Uczelnie takie jak amerykański MIT to uczelnie techniczne.

Jak pisze prof. Zbigniew Łucki

Angielski termin „technology” odpowiada pojęciowo polskiemu terminowi „technika”.

Samo słowo „technika” pochodzi z greckiego wyrazu techne oznaczającego „sztukę, rzemiosło”. Jego znaczenie słownikowe to „dział cywilizacji i kultury obejmujący środki materialnej i umiejętności posługiwania się nimi”.

„Technologia” również ma podłoże greckie, i oznacza „wiedzę o procesie wytwarzania”. Wikipedia również podaje w haśle „Nowe technologie”, definicję, nadmieniając, że jest to potoczne określenie, używane głównie w mediach.

Osobiście wierzę, że nauka i technika (czy „technologia” potocznie) idą w parze, wzajemnie się uzupełniają i wchodzą w interakcje pomiędzy sobą. Nauka jest systematycznym procesem organizującym wiedzę w formie wyjaśniającej i przewidującej nasz świat. To nauka napędza postęp techniczny: zarówno wytwarzając popyt na nowe urządzenia i instrumenty, jak i pokazując nowe możliwości i usprawnienia, które technika może wykorzystać. W krajach anglojęzycznych dziedziny te często są postrzegane razem: wraz z inżynierią i matematyką, jako dziedziny STEM (science, technology, engineering and mathematics).

Naukowe spojrzenie

Na polu popularyzacji i uświadamiania roli nauki jest jeszcze wiele do zrobienia. Internet wytworzył paradoksalną sytuację: dzięki zdobyczom nauki pozwala się dzielić z milionami innych użytkowników swoimi opiniami, kwestionującymi naukę. Oczami wyobraźni widzę internetowych rozmówców, siadających do swoich, działających dzięki nauce, komputerów, i piszących: „nauka nic nie daje, wprowadza tylko zamęt, nie wierzcie naukowcom”.

Przedstawiając racjonalny i naukowy punkt widzenia staram się wprowadzać potrzebną równowagę w otaczającym nas informacyjnym zamęcie. Bycie wykształconym nie zawsze idzie w parze z umiejętnością racjonalnego spojrzenia na świat. Nasz mózg chętnie akceptuje drogi na skróty i łatwe wyjaśnienia. Pisząc na Spider’s Web staram się nie tylko informować i zaciekawiać, ale i lekko sugerować racjonalne wyjaśnienia różnych zjawisk.

Dołącz do dyskusji

Advertisement