Metropolia przećwiczy drony. Bezzałogowce zmierzą stężenie smogu i sprawdzą wysypiska śmieci

Artykuł/Technologie 27.09.2018
Metropolia przećwiczy drony. Bezzałogowce zmierzą stężenie smogu i sprawdzą wysypiska śmieci

Metropolia przećwiczy drony. Bezzałogowce zmierzą stężenie smogu i sprawdzą wysypiska śmieci

Porozumienie związku śląsko-zagłębiowskich miast z Polskim Funduszem Rozwoju otwiera możliwość przetestowania bezzałogowców w praktyce. Metropolia przećwiczy drony w walce o czyste powietrze. Sygnatariusze dokumentu zgodnie mówią też o konieczności dostosowania regulacji prawnych.

Minister przedsiębiorczości i technologii podczas kongresu Nowy Przemysł Expo w Katowicach przekonywała, że drony są jednym z najbardziej dynamicznie rozwijającym się rynków na świecie. Szacuje się, że jego globalna wartość to już ok. 15 mld dolarów. W naszym kraju dopiero co rozpościera swoje skrzydła, a już mówi się o 250 mln dol. Rządzący chcą wykorzystać tę koniunkturę.

W tym kierunku też idzie porozumienie podpisane między Metropolią Górnośląsko-Zagłębiowską a Polskim Funduszem Rozwoju. Dokument ma pomóc w wykorzystywaniu dronów w monitorowania stanu powietrza oraz baczniejszemu doglądaniu wysypisk śmieci.

Metropolia przećwiczy drony: nie brakuje chętnych miast.

Teren zajmowany przez 41 gmin ma być takim centralnym poligonem, na którym sprawdzane będzie praktyczne wykorzystanie dronów. A że i smog i wysypiska śmieci – w dobie czekania dopiero na przepisy antyodorowe – są dla województwa śląskiego jak najbardziej realnymi zagrożeniami, zdecydowano, że bezzałogowce będą wykorzystane w pierwszej kolejności właśnie w tych celach. Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Metropolii, twierdzi, że nie było żadnego problemu ze znalezieniem chętnych miast na takie testy. Drony pojawią się tym samym m.in. w Będzinie, Bytomiu, Gliwicach, czy Sosnowcu. Przetestowane tutaj rozwiązania w przyszłości mogłyby być wykorzystywane nie tylko w Polsce.

Program Żwirko i Wigura otworzył drzwi.

Porozumienie między Metropolią a PFR to kontynuacja podjętych działań, które zainicjował program Żwirko i Wigura. Ten zaś zakłada, że pewne części przestrzeni powietrznej mają zostać otwarte specjalnie dla bezzałogowców. Dzięki temu będzie można je wykorzystać np. do transportu przesyłek medycznych czy pomóc samorządom w gospodarce odpadami i walce ze smogiem.

Wszystko za sprawą tzw. piaskownicy regulacyjnej, która ma pojawić się w Warszawie i Katowicach. Specjalnie wybrano te mocno zurbanizowane miasta, żeby wykazać skuteczność bezzałogowców w pokonywaniu przeróżnych przeszkód architektonicznych. Paweł Szymański z Urzędu Lotnictwa Cywilnego uważa, że to otwiera drzwi dla projektów eliminujących najsłabsze ogniwo, czyli człowieka.

Drony poza wzrokiem operatora – trzeba zmienić prawo.

Przy okazji podpisania porozumienia, dzięki któremu Metropolia przećwiczy drony, podjęto kolejny raz dyskusje na temat konieczności zmiany prawa w naszym kraju. Chodzi o to, że obecnie regulacje nie pozwalają na lot bezzałogowca poza wzrokiem operatora. Zmiana przepisów pozwalałaby na programowanie codziennie automatycznych lotów, w żadnym stopniu nie zagrażających mieszkańcom. To wyzwanie nie tylko dla Polski, ale całej UE.

Dołącz do dyskusji