BZ WBK zmieni się w Santander i na dzień dobry zaoferuje nowy sposób płatności

Artykuł/Bankowość 05.09.2018
BZ WBK zmieni się w Santander i na dzień dobry zaoferuje nowy sposób płatności

BZ WBK zmieni się w Santander i na dzień dobry zaoferuje nowy sposób płatności

Już w najbliższy poniedziałek pożegnamy nazwę “Bank Zachodni WBK” na zielonym tle i powitamy w to miejsce czerwonego Santandera. Tak rozpocznie się rebranding trzeciego największego banku w Polsce. Na powitanie klienci dostaną nowy sposób płatności – Fitbit Pay.

Hiszpański bank Santander jest właścicielem Banku Zachodniego WBK od 2011 r., kiedy to odkupił większościowe udziały za niespełna 3 mld euro od irlandzkiego AIB. Ale na rebranding i wiążącą się z tym zmianę nazwy decydują się dopiero teraz, po 7 latach. Cały proces jest dosyć skomplikowany. I kosztowny.

Mamy już wszystkie zgody na rebranding. Koszty to 60–70 mln zł i będą koncentrowały się na tym roku. Proces planujemy rozpocząć na jesieni, po wpisie do KRS – twierdzi Michał Gajewski, prezes BZ WBK.

Odkrycie wszystkich kart już w najbliższy poniedziałek.

Hiszpański właściciel BZ WBK na razie szczegółów całego procesu nie zdradza. Wszystko ma być jasne w poniedziałek (10.09), podczas organizowanej specjalnie konferencji prasowej. Do tego czasu musimy polegać na wrażeniach estetycznych. Od paru dni stopniowo wygląd swój zmienia aplikacja mobilna BZ WBK, która z dnia na dzień na grafice startowej odkrywa coraz więcej czerwonego Santandera.

W tym samym kierunku podążają stacjonarne placówki banki. Tak jak ujął to na zdjęciu zrobionym w Legionowie czytelnik jednego z serwisów branżowych. Nowej identyfikacji wizualnej towarzyszyć ma kampania informacyjna i wizerunkowa w mediach.

Zmiany, zmiany. Od siedziby po domenę internetową.

Rebranding oznacza duże zmiany. Przede wszystkim to Warszawa będzie teraz główną siedzibą banku, a nie – jak to miało miejsce do tej pory – Wrocław. Ale to tylko jedna modyfikacja, a ich cała lista jest dosyć obszerna. Inny wszak wygląd będą miały wszystkie druki bankowe, formularze i wizytówki. Oczywiście nowy wygląd będzie miała wspomniana aplikacja mobilna. Pytaliśmy u źródła, czy nowa wizualizacja oznacza też nowe funkcje. Ale bank z wszystkimi informacjami poczekać chce do 10 września i na razie nie chce uchylać nawet rąbka tajemnicy.

Rzecz jasna po rebrandingu inny także będzie adres internetowy. Ten bzwbk.pl zmieni się na santander.pl. Podobnie będzie z adresem poczty e-mail. Ale to wszystko ma nie wymagać od klientów BZ WBK jakichkolwiek dodatkowych czynności. Przedstawiciele banku zarzekają się, że nie będzie żadnych aneksów do umów. Bez zmian pozostaną numery rachunków, numery PIN, czy terminy ważności kart. Nadal ważne będą stare hasła dostępu do bankowości internetowej.

Ale ma być nowocześniej. Fitbit Pay na powitanie.

To, że klienci BZ WBK w procesie rebrandingu nie będą musieli nic zmieniać, nie oznacza, że oprócz samej kosmetyki związanej z nazwą i wizualizacją, nie dostaną nic w zamian. Jednym z prezentów ma być możliwość płacenia za pomocą smartwatcha Fitbit. Warto w tym miejscu przypomnieć, że BZ WBK wcześniej uruchomił Garmin Pay – inną usługę pozwalającą płacić za pomocą czasomierza w smart odsłonie.

Teraz mają dostać Fitbit Pay na powitanie, już w październiku. Funkcja zadziała na dwóch modelach smartwatcha Fitbit: Versa i Ionic. Zasada użytkowania jest ta sama, co w przypadku Garmin Pay. Najpierw ściągamy dedykowaną aplikację, potem podpinamy do niej swoją kartę Visa lub Mastercard. I gotowe.

Wachlarz płatności mobilnych już mają najszerszy.

Santander już we własnej skórze powinien na polskim rynku poradzić sobie doskonale. Zwłaszcza że już teraz mają dla swoich klientów konkretną propozycję. W przypadku możliwości płatności mobilnych trudno im w naszym kraju znaleźć godnego rywala. Przecież wspomniane płacenie smartwatchem to raptem wierzchołek góry. Fitbit Pay na powitanie tylko uzupełnia pokaźny już zbiór rozwiązań.

Klienci mogą też korzystać z Google Pay i Apple Pay. Do tego jeszcze Blik i płatności HCE (zbliżeniowe telefonem). Bank coraz odważniej podchodzi do też do technologii blockchain. Przykładem jest aplikacja One Pay FX, która pozwala na przelewy zagraniczne. Wykorzystuje program Ripple, dzięki czemu przelewy na blockchainie są natychmiastowe.

Dołącz do dyskusji