Polacy mieszkający za granicą są zdrowo wkurzeni, bo ich kopie FIFA 19 nie mają polskiej wersji językowej

Artykuł/Gry 27.09.2018
Polacy mieszkający za granicą są zdrowo wkurzeni, bo ich kopie FIFA 19 nie mają polskiej wersji językowej

Polacy mieszkający za granicą są zdrowo wkurzeni, bo ich kopie FIFA 19 nie mają polskiej wersji językowej

Gracze są rozczarowani, bo zakupione przez nich poza granicami Polski kopie gier FIFA 19 nie mają polskiego komentarza. Sprawdzamy, o co tu chodzi i czy da się coś z tym zrobić.

Wersje językowe gier wideo to temat rzeka. Rzadko kiedy się zdarza, by dystrybutorzy sprzedawali na całym świecie jedną edycję, w której niezależnie od regionu można wybrać dowolną wersję językową. Najczęściej gra wydana na konkretny rynek oferuje wyłącznie kilka wybranych języków interfejsu i dialogów.

„Czy gra X na platformie Y wspiera język Z?”

Na to pytanie jest w zasadzie jedna prosta odpowiedź: to zależy. Od konkretnej gry, platformy, dewelopera, dystrybutora i rynku. W przypadku gier, które nie doczekały się polskiej lokalizacji, sprawa jest prosta – w lwiej części przypadków dostępne są w języku angielskim. W przypadku tytułów, które przetłumaczono, można mieć pewność, że będą wspierały nasz język… i tylko tyle.

Nie jest to regułą, ale zwykle w zlokalizowanych grach można wybrać też angielską wersję językową. Czasem jest to możliwe z poziomu menu, a czasem dopiero po zmianie języka albo regionu w urządzeniu. Tak to działa np. w Marvel’s Spider-Man albo Need for Speed: Payback na PlayStation 4 – zmiana języka konsoli załatwia sprawę. Bywa też, że można zmienić tylko ścieżkę audio, ale nie napisy, czego przykładem jest Battlefront 2.

Zdarzają się jednak sytuacje, gdy gry wydane w Polsce są całkowicie pozbawione angielskich napisów i oryginalnej ścieżki językowej na rzecz polskiego tłumaczenia i dubbingu. Ostatnio było głośno o tej sprawie przy okazji premiery Mass Effect: Andromeda. Wydawca zdecydował, że gra kupiona na polskim rynku będzie mieć wyłącznie polską i rosyjską wersję językową.

W ten sposób dystrybutorzy walczą z różnicami cen.

Polacy płacili za wspomniane Mass Effect: Andromeda nieco mniej, niż odbiorcy z krajów anglojęzycznych, ale zostali pozbawieni angielskiej wersji językowej. Electronic Arts nie chciało doprowadzić do sytuacji, w której klienci z bogatszych krajów kupują grę w Polsce, by grać w języku angielskim u siebie. W sumie to rozumiem. Wydawca dba o swoje interesy.

Jako odbiorca nie jestem z tego jednak zadowolony – klienci tacy jak ja, którzy wolą grać w angielskie wersje językowe, ze względu na ograniczenia regionalne muszą kombinować – szukać na własną rękę sprzedawcy poza Origin Store, a często płacić za grę więcej – tylko dlatego, że wydawca, zabezpieczając własne interesy, nie udostępnił im nieprzetłumaczonych plików.

To zresztą nie koniec problemu z regionami i wersjami językowymi, czego przykładem jest problem ze zmianą języka w FIFA 19.

Od wczoraj zgłaszają się do nas czytelnicy, którzy są rozczarowani po pobraniu gry FIFA 19. Po instalacji okazało się, że cyfrowe kopie gry kupione przez rodaków mieszkających na emigracji pozbawione są polskiej wersji językowej. Wygląda na to, że nawet zmiana regionu ani języka konsoli nie pomaga.

Gracze wyrażają swoje niezadowolenie na forum Electronic Arts w wątku poświęconym zmianie języka w FIFA 19. Zgłaszają się tam klienci, którzy kupili grę FIFA 19 w wersji cyfrowej w przedsprzedaży w m.in. Wielkiej Brytanii, Niemczech i Holandii, bo tam na stałe mieszkają.

Electronic Arts tłumaczy te problemy regionalizacją.

W wątku na forum firmy obok kolejnych głosów rozczarowania pojawił się wpis community managera Electronic Arts posługującego się nickiem EA_Odix. Wyjaśnił niezadowolonym graczom, dlaczego gry kupione poza granicami Polski bywają pozbawione polskiej wersji językowej:

Jeśli kupujecie produkt poza granicami Polski, zawsze zalecamy kontakt bezpośredni z danym sprzedawcą/platformą odnośnie wspieranych języków przed samym zakupem. Zarówno na platformie PSN/Xbox oraz Origin obowiązuje regionalizacja, która może wpływać na oferowane pakiety językowe w danej grze (dotyczy to edycji cyfrowych i pudełkowych w zagranicznych sklepach).

W swoim wpisie EA_Odix zamieścił też informacje, jakie konkretnie języki obsługują gry Electronic Arts kupione w Polsce w zależności od platformy, a jakie języki można znaleźć w wersjach z innych europejskich regionów. Są to dwie zupełnie inne listy.

W oczach wydawcy graczom z Polski bliżej jest do Rosjan niż do Zachodniej Europy.

FIFA 19 na konsole wspiera w Polsce komentarz w języku angielskim, polskim, rosyjskim i armeńskim. Gra kupiona w Anglii oferuje języki angielski, francuski, włoski, niemiecki, hiszpański i holenderski. Z kolei polska wersja z Origin Store obsługuje tylko angielski i polski.

Użytkownicy są jednak niezadowoleni nie tylko z powodu braku polskiej wersji językowej. Czują się wprowadzeni w błąd przez Electronic Arts. Utrzymują, że dotychczasowe odsłony gier z serii FIFA miały polskie tłumaczenie, a polska wersja językowa była dostępna nawet w wersji demo najnowszej odsłony FIFA 19.

Niestety w praktyce zmiana języka w pełnej wersji FIFA 19 może nie być możliwa.

Obecnie wygląda na to, że Electronic Arts – zapewne ze względu na ograniczenia licencyjne – nie tyle nie chce, co nie może udostępnić polskiej wersji językowej graczom z krajów Europy Zachodniej. Gracze będą musieli się z tym zapewne, niestety, pogodzić.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by ubiegać się teraz o zwrot pieniędzy za grę u sprzedawcy, by kupić ją ponownie z polskiego kanału dystrybucji. Rozumiem jednak rozgoryczenie osób, które będą teraz ściągać do np. Anglii płyty z FIFA 19, zamiast wygodnie kupić grę online.

Mam nadzieję, że Electronic Arts wyciągnie z tej sytuacji odpowiednie wnioski.

Tak jak mogę zrozumieć, dlaczego tańsza wersja gry sprzedawana w Polsce jest pozbawiona angielskiej ścieżki dialogowej, co przekłada się na niższe ceny, tak nieudostępnianie języka polskiego z edycji angielskiej czy niemieckiej to proszenie się o kłopoty.

Firma rzuca kłody pod nogi graczom, którzy chcieli kupić ich produkt w ciemno. To prosta droga do zrażenia do siebie najwierniejszych klientów. Niestety w takich czasach żyjemy, że ograniczenia regionalne są niestety zmorą całego współczesnego internetu.

Korporacje powinny jednak w końcu zrozumieć, że ich odbiorcy coraz częściej zmieniają miejsce zamieszkania – zwłaszcza w obrębie Unii Europejskiej. Sztywne przypisywanie przed dystrybutorów wersji językowych do konkretnych regionów będzie raz za razem powodować podobne problemy.

Skontaktowaliśmy się już z Electronic Arts w tej sprawie. Gdy tylko uzyskamy odpowiedzi, zaktualizujemy materiał.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji