To jedyna elektryczna maszynka, którą mogę się golić. Teraz możesz ją kupić w świetnej promocji

To jedyna elektryczna maszynka, którą mogę się golić. Teraz możesz ją kupić w świetnej promocji

To jedyna elektryczna maszynka, którą mogę się golić. Teraz możesz ją kupić w świetnej promocji

Maszynka elektryczna do niedawna była dla mnie zupełnie obcym urządzeniem. Mimo że mam dosyć rzadki zarost, każdy kontakt z tego typu sprzętem kończył się sporymi podrażnieniami skóry. Zmienił to Braun CoolTec CT4s, którego od kilku tygodni używam.

Do tej pory byłem zmuszony korzystać z maszynek jednorazowych. Są one bardzo wygodne, ale mają swoje wady, z których największą jest cena. Za opakowanie maszynek wystarczające mi na dwa tygodnie płacę jakieś 15 zł. Prosta matematyka mówi, że jest to koszt na poziomie 390 zł w roku. Doliczając do tego pianki do golenia oraz inne akcesoria można założyć, że na golenie wydaję rocznie prawie 500 zł. Całkiem sporo.

Dodatkowo, jednorazowe maszynki niespecjalnie nadają się do tanich podróży lotniczych. Staram się sporo latać po Europie wyłącznie z bagażem podręcznym. W taką podróż nie można zabierać ostrych przedmiotów, ani pianki do golenia. Ostatecznie muszę więc kupować kosmetyki na miejscu tylko po to, żeby użyć ich raz albo dwa. Straszne marnotrawstwo. Maszynka elektryczna nie rodzi tych wszystkich problemów, ale, jak już wspominałem, dotąd nie mogłem jej używać.

Braun CoolTec CT4s to pierwsza elektryczna maszynka, jakiej mogę używać

Super maszynka, dzięki której Kosiński Testuje wygląda jak człowiek! A jak kupisz ją klikając w poniższy link i wpiszesz kod rabatowy, kupisz ją 100 zł taniej 😉 Link do maszynki: https://mediamarkt.pl/agd-male/golarka-braun-cooltec-ct4sKod rabatowy: braun_100

Opublikowany przez Spider's Web Poniedziałek, 24 września 2018

To się jednak ostatnio zmieniło.

Będę brutalnie szczery: ze względu na moje dolegliwości nie podchodziłem przesadnie entuzjastycznie do testu maszynki do golenia. A nawet gdybym lubił takie sprzęty, co mógłbym o nich powiedzieć? Że jest wodoodporna? Cechuje się dobrą jakością wykonania? Że akumulator starcza na trzy kwadranse golenia? Że ma trymer? Wymienną główkę, którą można szybko opróżnić i umyć? Same banały, które można przeczytać w ulotce reklamowej lub na pudełku.

Wszystkie wyżej wymienione cechy ma testowany przeze mnie model Braun CoolTec CT4s należący do serii 3, ale… według mnie istotniejszy jest pewien ciekawy wyróżnik. Jest nim nakładka chłodząca znajdująca się pomiędzy ostrzami. Po jej uruchomieniu czuć wyraźne uczucie chłodu, dzięki któremu golenie jest znacznie przyjemniejsze, a skóra znacznie mniej podrażniona.

Po kilku goleniach z użyciem nakładki zdecydowałem się sprawdzić, czy to na pewno kwestia tego gadżetu. Wyłączyłem więc go, sprawdziłem i boleśnie przekonałem się, że to właśnie chłód robi swoje. W kilkanaście sekund przypomniałem sobie, czemu do tej pory korzystałem wyłącznie z jednorazówek.

Braun CoolTec CT4s to pierwsza elektryczna maszynka, jakiej mogę używać.

Nie ma w tym stwierdzeniu przesady. Wcześniej próbowałem kilku maszynek z każdej półki cenowej i efekt był zawsze taki sam. Niezadowalający. Dopiero Braun CoolTec CT4s sprawił, że golenie stało się komfortowe. Teraz, ze względu na oszczędność, używam głównie maszynki Brauna.

Czy sprzęt ten ma jakieś wady? Na siłę mógłbym przyczepić się, że nie jest tak dokładny, jak jednorazówka, przez co golenie nim trwa dłużej.

Uważam jednak, że aspekt ekonomiczny jest tutaj bardziej istotny, więc na co dzień golę się Braunem. Jednorazówki zostawiam sobie wyłącznie na te momenty, w których jestem spóźniony na spotkanie i liczy się dla mnie każda minuta. Na szczęście takich chwil nie ma zbyt wiele, więc zdecydowanie częściej używam opisywanego tutaj sprzętu.

Regularna cena Braun CoolTec CT4s to 499 zł. Z kodem rabatowym braun_100 o wartości 100 zł, działającym w sklepach Media Markt, można kupić tę maszynkę za mniej niż 400 zł. Co tu dużo mówić, w mojej opinii jest ona w pełni warta swojej ceny. Gdybym miał dzisiaj kupić maszynkę do golenia, wybrałbym właśnie ten model. Nie znam dla niego żadnej sensownej alternatywy.

*Wpis powstał we współpracy z marką Braun.

Dołącz do dyskusji

Advertisement