Polaków trudno przekonać do płacenia za treści w sieci. Adquesto ma na to pomysł

Artykuł/Biznes 25.09.2018
Polaków trudno przekonać do płacenia za treści w sieci. Adquesto ma na to pomysł

Polaków trudno przekonać do płacenia za treści w sieci. Adquesto ma na to pomysł

Jeśli rozwiązanie Adquesto przyjmie się w praktyce może to oznaczać koniec paywalli w obecnej formie.

Płacenie za treści w polskim internecie nie cieszy się dużym powodzeniem. Jak wynika z badania Postawy Polaków wobec mediów i płacenia za treść zaledwie  22 proc.  zapłaciłoby w przyszłości choćby raz na jakiś czas. Najwięcej za rozrywkę (26 proc.), najmniej za informacje ze sfery polityki międzynarodowej (19 proc.).

Z drugiej strony mamy wydawców, którzy z powodzeniem budują swoje społeczności płacących czytelników. Na koniec 2017 roku Agora chwaliła się 133 tysiącami prenumeratorów cyfrowych treści. Tymczasem polskie Adquesto chce zaproponować mediom internetowym zupełnie nowy model przychodowy.

Czy Adquesto może pogrzebać paywalle?

Już dziś z rozwiązaniem Polaków możemy się spotkać na kilku stronach. Wygląda ono w następujący sposób: czytelnik dostaje nagłówek, grafikę i kilka pierwszych akapitów, a później jego oczom ukazuje się okienko przysłaniające tekst:

Zrzut ekran ze strony mambiznes.pl.

Czytelnik musi się zapoznać z treścią przedstawioną na obrazku, a następnie odpowiedzieć na krótkie pytanie. Po zaznaczeniu właściwej odpowiedzi strona odsłania ciąg dalszy tekstu.

W tym konkretnym przypadku za każde rozwiązanie questu podopieczni z Fundacji Siepomaga dostają 1 grosz. Powiązane jest to więc z działalnością dobroczynną.

Czytelnik ma wybór: może odpowiadać na pytania albo wykupić abonament.

Wolność od questów kosztuje przeważnie kilka złotych miesięcznie. W ten sposób użytkownicy, którzy wpadają do serwisu okazyjnie mogą go wspierać odpowiadając na pytania, a regularni czytelnicy mogą zapłacić kilka złotych za wolność od okienek przysłaniających tekst.

Zrzut ekranu ze strony mambiznes.pl.

To umowa oparta na wzajemnych korzyściach. Choć przenoszenie informacji w sieci ma koszt marginalny zbiegający ku zeru, to przygotowanie artykułu kosztuje.

Proponujemy uczciwy model wszystkim zaangażowanym stronom. Czytelnik rozwiązuje quest, dzięki czemu pozwala dobrze zarobić wydawcy, w zamian dostaje dostęp do treści. Alternatywnie – Adquesto daje czytelnikowi możliwość wykupienia subskrypcji u danego wydawcy, jeśli odbiorca preferuje taki sposób zapłaty za treść. Wydawca dobrze zarabia dzięki Adquesto, więc ma zasoby na tworzenie jakościowych treści. Zaś sam reklamodawca jest skłonny lepiej zapłacić za reklamę, ponieważ ma pewność, że jego komunikat nie tylko jest zauważony, ale również przetworzony, co przekłada się na silne zapamiętanie przekazu reklamy. Korzyści odnoszą wszyscy – mówi Spider’s Web Patryk Urban, jeden z założycieli Adquesto.

Adquesto integruje się z WordPressem i innymi CMS-ami, a także nie jest blokowane przez AdBlocki, choć walka z nimi nie jest głównym celem Polaków.

Nowy rozdział w historii płacenia za treści?

Adquesto jest bardzo ciekawą propozycją, jednak podobne – choć nie tak szeroko zakrojone – rozwiązania istnieją już w sieci. Cześć serwisów odsłania swoje treści dopiero po zostawieniu adresu mailowego, na który może później przesyłać np. newsletter. Nie jest to więc monetyzacja wprost. Adquesto daje wydawcom kolejne źródło przychodów, a czytelnikom możliwość wyboru.

Dołącz do dyskusji