Co się stało z kartami standardu UFS? Samsung zapowiadał je jako następcę SD, a słuch o nich zaginął

Artykuł/Sprzęt 17.08.2018
Co się stało z kartami standardu UFS? Samsung zapowiadał je jako następcę SD, a słuch o nich zaginął

Co się stało z kartami standardu UFS? Samsung zapowiadał je jako następcę SD, a słuch o nich zaginął

Karty UFS od Samsunga zostały zaprezentowane dwa lata temu i miały być następcami kart SD. Od tamtej pory słuch o tym standardzie zaginął. Co dalej z UFS?

Nowy standard kart pamięci o nazwie UFS (Universal Flash Storage) został zaprojektowany przez Samsunga w lipcu 2016 roku. Producent stworzył go myślą o urządzeniach mobilnych, czyli smartfonach, dronach, kamerach sportowych, laptopach, tabletach i hybrydach. Malutki format kart przypominał wyglądem microSD, ale był od nich znacznie szybszy.

Samsung przekonywał, że ma to sens. Karty microSD są obecne na rynku od 2005 roku, a to przecież cała epoka w branży technologicznej. Standard UFS nie jest kompatybilny z microSD, ale już w pierwszej generacji miał być od niego aż pięciokrotnie szybszy. Odczyt sekwencyjny z kart UFS odbywa się z szybkością 530 MB/s, co jest wartością ok. pięciokrotnie szybszą od najlepszych kart microSD UHS–3.

Karty miały być dostępne w pojemnościach 32, 64, 128 i 256 GB. Od razu pojawiły się spekulacje, że będzie to domyślny format kart w Samsungu Galaxy S8, na którego w tamtym okresie czekała branża mobilna.

Minęła premiera Samsunga Galaxy S8, S9, a nawet Note 9. O standardzie UFS nie pamięta nawet producent.

W żadnym urządzeniu mobilnym Samsunga nie znalazło się gniazdo kart UFS. Przeszukałem też inne gałęzie portfolio producenta, ale nie znalazłem ani jednego urządzenia wykorzystującego ten standard. Nie znalazłem też żadnego urządzenia zewnętrznej firmy, które wspierałoby karty UFS. Same karty również nie trafiły na rynek.

Zapytałem polski oddział Samsunga o tę sytuację, ale nikt nie był w stanie odpowiedzieć, co stało się z kartami UFS. Pytania trafiły do centrali Samsunga, ale jej przedstawiciele nabrali wody w usta.

Wygląda na to, że Samsung porzucił rozwój kart UFS, zanim trafiły one na rynek. W międzyczasie standard SD mocno się rozwinął.

Pod koniec czerwca bieżącego roku organizacja SD Association pokazała specyfikację techniczną nowego standardu SD Express i SD UC (Ultra Capacity), który przygotowuje karty SD na przyszłość.

Obowiązujący standard SD XC przewiduje pojemności kart tylko do 2 TB, a obecnie zaczynamy się zbliżać do tego limitu. Największe sprzedawane obecnie karty mają 512 GB, ale są już zapowiedziane nośniki 1 TB. Tymczasem format SD UC przewiduje pojemności aż do 128 TB (tak, terabajtów), więc wystarczy nam na naprawdę długie lata.

Co więcej, urośnie też szybkość transferów, i to znacząco. Karty SD wykorzystujące standard SD Express – jest to połączenie interfejsów NVMe v1.3 i PCI Express 3.0 – osiągną szybkość zapisu na poziomie 985 MB/s. Dla porównania, najszybszy standard dostępny obecnie do kupienia – UHS-II – zapewnia maksymalnie 312 MB/s, a nadchodzące karty UHS-III osiągną szybkości do 624 MB/s.

Obsługa pojemności do 128 TB i szybkości wyższych, niż w przypadku dysków SSD oznacza, że standard SD jest gotowy na przyszłość i zostanie z nami na dłużej.

W tych realiach karty UFS nie mają racji bytu. Tym bardziej, że nie byłyby kompatybilne z gniazdami microSD.

W całej sytuacji dziwi mnie fakt, że Samsung zainwestował środki w stworzenie nowego formatu. Opracowanie specyfikacji technicznej, a może nawet linii produkcyjnych, musiało wiązać się z potężnymi kosztami. Do tego producent chwalił się nowym formatem w materiałach prasowych.

Wygląda na to, że UFS okazał się wielkim niewypałem, co jest dobrą informacją dla użytkowników. Nie musimy kupować nowych kart, bo nasze obecne nośniki zachowają kompatybilność z nadchodzącymi sprzętami wyposażonymi w gniazda SD Express i SD UC.

Dołącz do dyskusji

Advertisement