Powitajcie Pracownicze Plany Kapitałowe. Dzięki nim mamy nauczyć się oszczędzać

Artykuł/Biznes 29.08.2018
Powitajcie Pracownicze Plany Kapitałowe. Dzięki nim mamy nauczyć się oszczędzać

Powitajcie Pracownicze Plany Kapitałowe. Dzięki nim mamy nauczyć się oszczędzać

Rząd chce nas namówić do oszczędzania i pokazuje jak najlepiej to robić. Pracownicze Plany Kapitałowe mają spowodować, że sędziwi Polacy nie będą więcej narzekać na brak pieniędzy w portfelu. 

Zaczęło się od mało konkretnych pogłosek o trzynastkach dla emerytów. Ale na razie głównym daniem na tym stole bezsprzecznie jest powołanie do życia Pracowniczych Planów Kapitałowych.

Pracownicze Plany Kapitałowe – jak to działa?

Pracownicze Plany Kapitałowe mają być wprowadzane w życie stopniowo. Pierwsze zaczną już funkcjonować od połowy 2019 r., a ostatnie w 2021. Sam pracownik nie musi nic robić, żeby do nich przystąpić. Wszystko stanie się automatycznie.

Stosowną umowę o zarządzaniu PPK podpisywać będzie instytucja finansowa (np. zakład ubezpieczeń) i podmiot zatrudniający. Pieniądze tam zgromadzone zaś po osiągnięciu 60. roku życia. będą wypłacane. Tak w przypadku kobiet, jak i mężczyzn. Zgodnie z zasadami równego traktowania w odniesieniu do dobrowolnych systemów zabezpieczenia emerytalnego pracowników.

Licz oszczędności – składka od pracownika i pracodawcy.

Jaka będzie wysokość składki na rzecz PPK? Podstawowa wpłata wyniesie 2 proc. wynagrodzenia – stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. To po stronie samego pracownika – uczestnika Pracowniczych Planów Kapitałowych. Z kolei pracodawca przekazywać będzie miesięcznie 1,5 proc. wynagrodzenia.

Jest też specjalna oferta dla osób najmniej zarabiających. O ile wynagrodzenia uzyskiwanie z jednego lub więcej źródeł nie przekroczy 120 proc. wynagrodzenia minimalnego w danym roku, to taki uczestnik PPK będzie miał prawo dokonać wpłaty podstawowe mniejszej niż 2 proc. ale nie niższej niż 0,5 proc.

Pracodawca będzie mógł też zadeklarować wpłatę dodatkową – nie wyższą niż 2,5 proc. Takie prawo będzie miał również sam uczestnik PPK. On dodatkowo będzie mógł wpłacać maksymalnie 2 proc. Czyli w najgorszym razie na nasze konto spłynie 3,5 proc. (1,5 proc. od nas samych i 2 proc. od pracodawcy), a w najlepszym – 8 proc. (2 proc. + do 2 proc. od pracownika i  1,5 proc. = 2,5 proc. od zatrudniającego).

Na pierwszy ogień – najwięksi.

Pracownicze Plany Kapitałowe w pierwszej kolejności, od 1 lipca 2019 r., mają pojawić się w przedsiębiorstwach, zatrudniających powyżej 250 osób. Od 1 stycznia 2020 do PPK wstąpią firmy zatrudniające od 50 do 249 osób. Jeszcze mniejsze firmy (zatrudnienie od 20 do 49 pracowników) wejdą do PPK najwcześniej 1 lipca 2020 r. Wszyscy pozostali – od 1 stycznia 2021 r.

Rządzący zakładają, że uczestnikami PPK będą wszyscy pracujący Polacy w wieku od 19 do 55 lat. To w sumie ok. 11,5 mln pracowników, z czego zdecydowana większość (ok. 9 mln) zatrudnionych jest w sektorze prywatnym.

Zachęta, czyli budżet centralny daje 35-40 mld zł.

Zgodnie z zapowiedziami, obecność w Pracowniczych Planach Kapitałowych jest całkowicie dobrowolna. I w każdym momencie można będzie stamtąd wycofać swoje środki. Wystarczyć ma pisemna deklaracja. Trzeba będzie ją powtarzać co 4 lata. Po takim okresie bowiem pracodawca będzie przekazywał informację o wpłatach. Ponowne przystąpienie do PPK będzie możliwe w dowolnym momencie.

Żeby Polacy jeszcze bardziej uwierzyli w ideę oszczędzania na stare lata rząd trochę za nich robi pierwszy krok. I już na poczet PPK zabezpiecza od 35 do 40 mld zł. Te pieniądze, jak to określił premier Morawiecki, mają być zachętą dla Polaków do dalszego oszczędzania. Przekazana suma pokryje wpłaty powitalne i pierwsze roczne.

Im starszy uczestnik tym mniejsze ryzyko.

No dobra, odkładamy pieniądze na konto. One tam nam rosną. Powoli, ale jednak. I co się z nimi dzieje? Instytucje finansowe – beneficjenci umowy wstąpienia do PPK będą mogli je inwestować. Jednak ryzyko inwestycyjne będzie determinowane od wieku danego uczestnika Pracowniczych Planów Kapitałowych. Im bliżej więc beneficjent PPK wieku 60 lat, tym decyzje związane z inwestowaniem odłożonych przez niego środków muszą być bezpieczniejsze.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji