PlatiDomoi chce ułatwić Ukraińcom wysyłanie pieniędzy z Polski do ojczyzny

Artykuł/Biznes 04.08.2018
PlatiDomoi chce ułatwić Ukraińcom wysyłanie pieniędzy z Polski do ojczyzny

PlatiDomoi chce ułatwić Ukraińcom wysyłanie pieniędzy z Polski do ojczyzny

PlatiDomoi to nowy fintech, który chce pomóc Ukraińcom mieszkającym w Polsce w przesyłaniu pieniędzy do ojczyzny.

W Polsce mieszka ok. 2,5 mln Ukraińców, których znaczna część przesyła zarobione środki do swoich rodzin na wschodzie. Jak to robią? Na przykład z pomocą Western Union czy MoneyGram. Wysłanie 10 tys. złotych kosztuje u nich odpowiednio: 150 zł i 350 zł. Inną opcją jest podanie pieniędzy przez znajomego czy kierowcę, co z kolei obniża bezpieczeństwo.

Wysokie prowizje instytucji starego typu sprawiają, że Ukraińcy często wysyłają pieniądze przez kierowców BlaBlaCar czy kierowców autobusów jadących na wschód. My chcemy to zmienić – mówi Evgeny Chamtonau, prezes PlatiDomoi.

PlatiDomoi to brytyjski fintech założony przez dwóch Białorusinów, którzy dokładnie znają potrzeby wschodnich rynków. Właśnie dlatego ich flagowym produktem jest obecnie możliwość przesyłania pieniędzy na numer karty kredytowej. Na Ukrainie jest to znacznie popularniejsza opcja niż przelewy bankowe.

Przelew z karty na kartę kosztuje w PlatiDomoi 6,99 zł, a więc znacznie mniej niż u konkurentów. Są jednak pewne limity. Jeden przelew nie może przekroczyć kwoty odpowiadającej 1 tys. euro. Miesięcznie takich płatności można zaś dokonać maksymalnie 5.

Taki limity wyznacza nam polityka AML (przeciwdziałania praniu pieniędzy – przyp.red) – mówi Chamtonau. – Statystyki pokazują nam, że średnia kwota transferu wynosi 1,3 tys. zł na jedną osobę i na jeden miesiąc – dodaje.

Ukraińcy są nie tylko najliczniejszą grupą obcokrajowców w naszym kraju. To oni odpowiadają również za największe transfery pieniężne za granicę. Wg informacji Privat Banku, największego komercyjnego banku na Ukrainie, w zeszłym roku z Polski wysłano tam 9 mld dol. To ogromny rynek, który PlatiDomoi chce podbić kolejnymi funkcjami.

platidomoi
Evgeny Chamtonau i Aliaksandr Horlach – założyciele PlatiDomoi.

Przelew gotówkowy na Ukrainę.

Fintech planuje jego uruchomienie do końca tego roku.

Mamy wielu bankowych partnerów na Ukrainie, którzy posiadają 5 tys. punktów wypłaty gotówki w całym kraju. Teraz udało się nam podpisać umowę z kilkoma spółkami, które będą przyjmować gotówkę w Polsce – opisuje Chamtonau.

Jeszcze dalej idące plany spółka rysuje na pierwszy kwartał przyszłego roku. Wówczas ma uruchomić aplikacje mobilne na dwa wiodące systemy, zakładać konta bankowe swoim klientom i wydawać karty Master Card. Model działania zbliży się więc do hitowego Revoluta, także ze względu na przelewy, które mają być darmowe w aplikacji mobilnej.

Nasi klienci liczą każdą złotówkę, więc najważniejsza była dla nas budowa jak najtańszej platformy – zauważa Chamtonau.

Konkurenci PlatiDomoi?

Oprócz wymienionego już wcześniej Revoluta i innych aplikacji-portmonetek, Białorusini obawiać się mogę intensywniejszego wejścia PKO Banku Polskiego na Ukrainę. Już teraz posiada on większość udziałów w ukraińskim Kredobanku, który samodzielnie dysponuje ponad setką filii w całym kraju. Połączenie oferty PKO i Kredobanku dla Ukraińców pracujących za granicą mogłoby być strzałem w dziesiątkę, ale póki co jest pieśnią przyszłości. PlatiDomoi chce wykorzystać ten czas.

W ciągu 2 lat chcemy zostać lokalnym liderem obsługującym Ukraińców – mówi Chamtonau, który przygląda się również innym rynkom. – Widzimy potencjał wszędzie tam, gdzie są ekspaci – dodaje.

Dołącz do dyskusji