Korea inwestuje w e-sportowe stadiony i ośrodek szkoleniowy dla sędziów. Teraz czas na Polskę

News/Gry 11.08.2018
Korea inwestuje w e-sportowe stadiony i ośrodek szkoleniowy dla sędziów. Teraz czas na Polskę

Korea inwestuje w e-sportowe stadiony i ośrodek szkoleniowy dla sędziów. Teraz czas na Polskę

Nie dziwne. Jeśli gdzieś miałyby być budowane kolejne e-sportowe stadiony, to właśnie w Korei Południowej, gdzie kultura e-sportu jest najsilniejsza. Ale reszta świata może iść tym śladem.

Koreański rząd wierzy w e-sport, co postanowił ponownie udowodnić. W ramach wzmacniania tego zjawiska, Ministerstwo Kultury, Sportu i Turystyki ogłosiło, że do 2020 zostaną wybudowane trzy nowe e-sportowe stadiony, w skład których będzie wchodzić przestrzeń turniejowa, studio produkcyjne i nadajnik do transmitowania meczy. W planach jest również próba rozszerzenia aktualnie dostępnych budynków sportowych, by nadawały się do rozgrywek e-sportowych.

Na tym nie kończą się rozwojowe ambicje Korei. Następny w kolejce jest ośrodek szkoleniowy dla przyszłych sędziów. Znajdowałaby się tam również agencja wyspecjalizowana w ogólnych szkoleniach w temacie e-sportu. Wszystko to, by kontynuować rozwój tej branży na terenie kraju. Reprezentant ministerstwa wytłumaczył prasie, że planowany ośrodek miałby służyć nie tylko e-sportowym celom, ale również turystyce i występom z zakresie szeroko rozumianej kultury.

Finał CS:GO Intel Extreme Masters 2018
Finał CS:GO Intel Extreme Masters 2018

Planowane stadiony nie będą pierwszymi tego typu ośrodkami w Korei. Ostatnio kilka zbudowano w 2016, co kosztowało rząd 274 miliony dolarów. Budżet przyszłych projektów nie jest jeszcze znany, choć prawdopodobnie nikt nie zamierza na tym przedsięwzięciu oszczędzać. Wydaje się, że pod tym kątem Korea Południowa wyprzedza wszystkie inne kraje i jest niejako zwiastunem tego, co w przyszłości może być standardem dla reszty świata.

Czy e-sportowe stadiony i ośrodki szkoleniowe możliwe są w Polsce?

Tutaj wchodzimy na teren czystych spekulacji, ale wydaje mi się, że jest to jak najbardziej prawdopodobne. Nasz kraj akurat otwiera się na e-sport, czego najlepszym dowodem jest organizowanie od kilku lat katowickich mistrzostw IEM – jednej z najważniejszych imprez tego typu na świecie. Rozgrywki stamtąd ostatnio transmitowała nawet krajowa telewizja, wcześniej o prawa do transmisji walczył Polsat i TVN. Zresztą, coś, co kiedyś było nie do pomyślenia, teraz jest rzeczywistością – Polsat ma już swój e-sportowy kanał, istnieje też E-Sport TV. Wszystko na przestrzeni kilku ostatnich lat.

Mało tego, zyski z e-sportu na terenie naszego kraju mają wkrótce sięgnąć 11,4 milionów dolarów. Przy tym tempie rozwoju liczby te mogą tylko iść w górę. Gęstość rynku e-sportowego (stosunek kibiców e-sportu do ogólnej internetowej populacji) w naszym kraju jest zresztą bardzo wysoka – figurujemy na trzecim miejscu na świecie, prześcigając nawet Stany Zjednoczone.

Warto też pamiętać o rosnącej w szkołach średnich liczbie klas o profilu e-sportowym. W 2015 była jedna, w Kędzierzynie-Koźlu, teraz mamy takie klasy w Katowicach, w Bytomiu, Ozimku, Jaworznie… Nasza system edukacji pod tym kątem zdecydowanie jest na czasie. Powstanie oddzielnego ośrodka szkoleniowego dla e-sportowców wydaje się zatem kwestią (niedługiego) czasu. E-sportowe stadiony w naszym kraju to też już żadne science-fiction, choć gdyby takie faktycznie ufundowano, Zbigniew Boniek zasłoniłby pewnie plac budowy własną piersią.

Dołącz do dyskusji