Jak rozliczyć podatek z kryptowalut? Rząd zaproponował właśnie nowe zasady

Artykuł/Bankowość 27.08.2018
Jak rozliczyć podatek z kryptowalut? Rząd zaproponował właśnie nowe zasady

Jak rozliczyć podatek z kryptowalut? Rząd zaproponował właśnie nowe zasady

Po tym, jak w kwietniu Ministerstwo Finansów zaczęło potykać się o własne nogi w sprawie sposobów rozliczenia wirtualnego pieniądza nastąpił okres spotkań i rozmów. Teraz mamy poznać tego efekt i dowiedzieć się wreszcie, jak rozliczyć z podatku kryptowaluty w 2019 roku.

Podatki i kryptowaluty to jakby dwa zbiory. Niby oddzielne, ale wzajemnie przenikające się i na siebie wpływające. Dla obecnego rządu nie tylko większym, ale zdecydowanie ważniejszym jest ten dotyczący podatków w ogóle. Bo taka też jest proza politycznego życia. Chcąc pokazać wyborcy, że z obietnic można się wywiązać, a dodatkowo zaproponować mu kolejne socjalne korzyści, trzeba mieć skąd dawać.

Stąd przez wiele miesięcy słyszeliśmy o mitycznej wręcz ściągalności podatku VAT. Ta po pierwsze miała odróżnić obecnie rządzących od poprzedników, a po drugie była potencjalnym źródłem, z którego można finansować spełnienie kolejnych obietnicy. A że jesteśmy dopiero na początku maratonu wyborczego, to można się spodziewać,  że kiełbasa wyborcza może okazać się nawet smaczna dla wielu, ale przy okazji wyjątkowo droga. Trzeba mieć więc jasne źródło pieniędzy.

Rząd porządkuje i proponuje nowe prawo.

Mimo że podatki z obrotu kryptowalutami nie zabezpieczą ani kasy na Program 500+, ani na Program Dobry Start (o planowanych na wiosnę przyszłego roku trzynastkach dla emerytów nie wspominając), to utrzymywanie interpretacyjnego bałaganu nikomu nic dobrego nie przyniesie. I teraz, wreszcie, po wielu debatach i dyskusjach, rząd już wie, jak powinien traktować wirtualną walutę i jak rozliczyć podatek z kryptowalut.

Rządowe Centrum Legislacji pokazało projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, prawnych, ordynacji podatkowej i paru innych aktów prawnych. Tam znajdziemy definicję wirtualnego pieniądza oraz informację, jak powinni zachować się przy okazji rozliczenia podatkowego ci, którzy za kryptowaluty coś kupują albo też sami je wykopują.

Jak rozliczyć podatek z kryptowalut w 2019 r.?

Po pierwsze w myśl proponowanych regulacji kryptowaluta jest traktowana jako cyfrowy odpowiednik pieniądza, którego nie emituje żaden bank. Nie jest tym samym ani pieniądzem elektronicznym, ani formą czeku lub weksla. Kryptowaluta może być jednak wymienia na środki płatnicze przewidziane prawem.

Zdecydowanie istotniejsze od samej definicji jest to, jak rozliczyć z podatku kryptowaluty. Przychody pochodzące z obrotu nimi mają być wliczane do kapitałów pieniężnych lub zysków kapitałowych. Ale nie można ich łączyć z innymi przychodami kapitałowymi. Podatkiem ma być też obarczona wymiana jednej kryptowaluty na drugą.

Przychody bez prowizji od klientów.

Opodatkowaniu będzie podlegał dochód, co oznacza, że uwzględniane będą wydatki związane z obrotem walutą wirtualną. W podatku dochodowym od osób prawnych przychody te stanowić będą zyski kapitałowe. Rozwiązania w obu ustawach będą analogiczne w zakresie zasad ustalania przychodów, kosztów oraz dochodów (strat) – czytamy w projekcie nowych regulacji.

Do przychodu z obrotu kryptowalutami doliczana ma być ich sprzedaż oraz kupiona za nie usługa lub produkt. W zeznaniu trzeba będzie przekazać każdą informację, niezależnie od tego czy właściciel nabyte kryptowaluty już sprzedał, czy jeszcze nie. W przypadku, gdy takie koszty przewyższą przychody, to wytworzona w ten sposób nadwyżka będzie mogła być odliczona od przychodów w kolejnym roku podatkowym. Z kolei takie instytucje jak giełdy i kantory do przychodów z tytułu obrotem kryptowalutami nie będą mogły doliczać prowizji i opłat od klientów.

Kopacz już przed podatkiem nie ucieknie.

Koniec także prawnej niepewności dla tych, którzy bardziej niż obrotem zajmują się samym „kopaniem” kryptowalut. Nowe przepisy mają też tutaj dużo wyjaśnić. Przede wszystkim to, że jeżeli „kopiemy” kryptowaluty na własny rachunek, to o podatku musimy pomyśleć dopiero przy okazji ich sprzedaży.

Jeżeli zaś kreujemy wirtualny pieniądz na potrzeby innych – to dochód z tej działalności powinien być opodatkowany na takich samych zasadach jak dochód z tytułu umowy o pracę, o dzieło, czy zlecenie. Wypłacony obojętnie w jakiej formie – znanej waluty, czy cyfrowej. Z kolei przychodem kapitałowym ma być sprzedaż tak pozyskanych kryptowalut.

My myślimy o podatkach, inni o krajowej kryptowalucie.

Dobrze, że w końcu, przy okazji kreowania finansowego kalendarza wyborczego uporządkowano kwestie opodatkowania kryptowalut. Rząd ma tutaj szerokie plany i gorączkowo myśli o kolejnych daninach, które pomogłyby opłacić socjal. Coraz głośniej mówi się o exit tax – podatku dla przedsiębiorstwa, które w Polsce mogłoby jak najbardziej wypracować dochód, ale woli robić to za granicą. W kierunku dodatkowych obciążeń podatkowych mają iśc też zmiany w leasingu.

I wychodzi na to, że w końcu rządzący, jakby przy okazji, przestali traktować kryptowaluty jak diabła wcielonego. Ale lepiej niech się rozejrzą uważnie. Coraz więcej rządów jak najpoważniej traktuje pieniądz wirtualny. Właśnie Irańskie Narodowe Centrum Cyberprzestrzeni opublikowało projekt kryptowaluty rządowej. Kiedy i czy w ogóle jest szansa na taki ruch w Polsce? Kto wie, może przy okazji kolejnego wyborczego maratonu.

Dołącz do dyskusji