Blockchain może zostać wykorzystywany w wyborach. Na Ukrainie trwają już testy

Artykuł/Technologie 11.08.2018
Blockchain może zostać wykorzystywany w wyborach. Na Ukrainie trwają już testy

Blockchain może zostać wykorzystywany w wyborach. Na Ukrainie trwają już testy

Po tym jak technologia blockchain skutecznie oczarowała w pierwszej kolejności świat finansów, teraz czas przyszedł na politykę. Centralna Komisja Wyborcza na Ukrainie właśnie sprawdza, czy blockchain może być wykorzystywany w wyborach.

Chyba bezpowrotnie mijają czasy, w których mało komu znana technologia blockchain kojarzyła się wyłącznie z czymś tajemniczym, nieodgadnionym, więc trochę też złym. Dzisiaj to jeden z podstawowych instrumentów najpoważniejszych instytucji finansowych. Mocno skoncentrowane na tym najnowocześniejszym rozwiązaniu są powstające startupy. I można z duża dozą prawdopodobieństwa zakładać, że „związek” blockchaina z finansami będzie się pogłębiał.

Blockchain może być wykorzystywany w wyborach?

W międzyczasie zaczynają pojawiać się przykłady przekonujące, że technologię blockchain z powodzeniem można wykorzystywać nie tylko w finansach. Jednym z nowych pól eksploracji może być polityka. Tak przynajmniej przekonuje Oleksandr Stelmakh, dyrektor w Państwowej Centralnej Komisji Wyborczej Ukrainy.

W lipcu zachęcał do wzięcia udziału w próbnym głosowaniu na Facebooku. Zorganizowano je we współpracy z lokalną grupą NEM Foundation, wykorzystując platformę Blockchain NEM. Testy mają odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: czy blockchain może być wykorzystany w wyborach?

Jedną z podstawowych przydatnych właściwości blockchaina jest niezdolność wprowadzania zmian w zapisanych informacjach. To są właściwości, które staraliśmy się wykorzystać do zapisu informacji w lokalnych sesjach głosowania – argumentował taki, a nie inny wybór Stelmakh w social mediach.

Mała cena za taką technologię.

Stelmakh twierdzi, że prace koncentrują się na stworzeniu niezmiennej formy, która byłaby skutecznym antidotum na bolączki ostatecznego liczenia głosów wyborczych. Idąc tą drogą testowane jest także rozwiązanie, w którym blockchain wykorzystywany jest także w przypadku głosowania pełnomocnika, gdzie akcjonariusze decydują o sprawach korporacyjnych.

Dotychczasowe wyniki ukraińskich testów pozwoliły ich organizatorom oszacować koszty operacji, gdyby technologia blockchain była wykorzystywana w wyborach na terenie całego kraju. Według Stelmakha koszt jednego węzła komunikacyjnego (w obecnych testach wykorzystano 28 takich węzłów), który miałby trafić do każdego komisariatu na Ukrainie to około 1,277 dol. Co jego zdaniem jest małą ceną za tak przydatną technologię. To finansowa odpowiedź na pytanie, czy blockchain może być wykorzystywany w wyborach.

Ukraina zalegalizuje też kryptowaluty?

Testując wyborczo technologię blockchain Ukraina pokazuje, że nie boi się innowacyjnych rozwiązań i w żadnej mierze nie zamierza odwracać się do nich plecami. Bardzo możliwe, ze niebawem nasz wschodni sąsiad dokona ostatecznych regulacji prawnych kryptowalut. Przekazany na Facebooku projekt regulacji zakłada stworzenie „darmowego i transparentnego” rynku cyfrowych aktywów na Ukrainie.

Nowe prawo ma umożliwić bezpieczne przechowywanie kryptowalut. Tak klientom korporacyjnym jak każdemu innemu Ukraińcowi. Jednocześnie przepisy powinny skutecznie wszystkich bronić przed finansowym terroryzmem. Warto przypomnieć, że w styczniu Narodowy Bank Ukrainy stwierdził oficjalnie, że rozważa wprowadzenie cyfrowej wersji swojej waluty krajowej – hrywny.

Dołącz do dyskusji

Advertisement