Apple niszczy system (i zawstydza konkurentów)

Artykuł/Biznes 01.08.2018
Apple niszczy system (i zawstydza konkurentów)

Apple niszczy system (i zawstydza konkurentów)

Gdy wszyscy wokół raportują spowolnienia sprzedaży (vide Samsung, LG, Sony) i ostrzegają przed kolejnymi spadkami w kolejnych kwartałach (vide Samsung), Apple gra w swojej własnej niesamowitej lidze ogłaszając kolejny rekordowy wynik.

Warto jednak uważnie czytać najnowszy odczyt finansowy Apple’a. W zalewie samych rekordów i niesamowitych wzrostów, Tim Cook i jego zespół sprawnie potrafią maskować pewną niepokojącą aczkolwiek istotną kwestię – sprzedaż iPhone’ów, ta liczona w ujęciu ilościowym, nie rośnie.

Oczywiście można mówić: to normalne, przecież to kwartał, w którym klienci zwyczajowo czekają na nowe modele iPhone’ów powstrzymując się od zakupów; to normalne patrząc na innych producentów, u których można zauważyć podobne fenomeny. To wszystko prawda. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że rynek smartfonów, a tym samym także iPhone’ów fazę wzrostów ma już dawno za sobą. Teraz chodzi o to, by utrzymywać sprzedaż na odpowiednim poziomie lub też niwelować spadki.

I to Apple umie robić absolutnie najlepiej na rynku. Mimo iż sprzedaż w ujęciu ilościowym nie rośnie, Apple zarabia na iPhone’ach coraz więcej. Skąd to? Oczywiście z rosnących cen smartfonów Apple’a, szczególnie w kontekście modelu X, który jak wiemy jest najdroższy w historii marki.

20 proc. – o tyle wzrosły przychody ze sprzedaży iPhone’ów rok do roku. Tymczasem sprzedaż ilościowa wzrosła o zaledwie 300 tys. z 41 do 41,3 mln sztuk iPhone’ów. W tym odczycie widać właśnie potęgę biznesu Apple’a. Średnia cena sprzedaży iPhone’a wzrosła z 606 do 724 dol. w ciągu roku. Ten kosmiczny wręcz wynik firma zawdzięcza iPhone’owi X, który od listopada 2017 r. jest najlepiej sprzedającym się smartfonem w jej portfolio.

I jak tu nie wierzyć w biznesową maestrię Tima Cooka. – Rynek smartfonów to najlepszy rynek na świecie – mówił podczas konferencji telefonicznej z analitykami po ogłoszeniu najnowszych wyników kwartalnych. – To głównie ze względu na jego rozmiar. Jest po prostu ogromny.

Nie samymi iPhone’ami Apple jednak stoi

Mimo wspaniałego wyniku finansowego na iPhone’ach, to nie one lśnią najjaśniej w najnowszym raporcie Apple’a. Robią to bowiem usługi.

Od kilku lat obserwujemy dynamiczną zmianę struktury biznesu Apple’a – z firmy żyjącej praktycznie tylko i wyłącznie ze sprzedaży sprzętu technologicznego (iPhone’ów głównie) do firmy sprzedającej usługi cyfrowe. I wartość tych sprzedanych usług wzrosła o 31 proc. w ciągu roku z 7,27 do 9,55 mld dol. Co więc z tego, że sprzedaż iPhone’ów nie rośnie już od kilku dobrych kwartałów, skoro Apple w doskonale umiejętny sposób wyciska z ich posiadaczy coraz więcej dolarów.

Prawie 10 mld dol. z usług kwartalnie to wynik nie tylko najlepszy w branży technologicznej, to także biznes, który samodzielnie byłby jednym z największych biznesów w branży internetowej, mniejszy w zasadzie tylko od Google’a i Facebooka.

Co ciekawe w tym kontekście wynik sprzedaży ilościowej iPadów oraz Maków ma coraz mniejsze znaczenie. Odnotujmy jednak, że iPadów sprzedało się o 200 tys. więcej niż rok wcześniej (11,6 vs 11,4 mln sztuk) a Maków o 600 tys. mniej (3,7 vs 4,3 mln sztuk). Gdy jednak spojrzymy na to, ile obie kategorie ważą dziś w strukturze przychodów Apple’a, to zobaczymy, że łącznie są zaledwie o punkt procentowy większe niż sprzedaż usług.

Warte odnotowania jest także to, że segment, w którym Apple zlicza sprzedaż innych produktów, w tym Apple Watcha, słuchawek AirPods oraz głośników HomePod, także dynamicznie wzrósł o 37 proc. do wartości 3,74 mld dol. na koniec czerwca. Wprawdzie nie wiemy co przyczyniło się do wzrostu, bo Apple nie raportuje ilościowej sprzedaży produktów w tej kategorii, ale przy tak wysokim wzroście możemy założyć, że wszystkie decyzje biznesowe Apple’a w ostatnich latach jednak okazują się trafne. Wciąż Watch czy HomePod nie stanowią siły napędowej finansów firmy, ale to głównie ze względu na potęgę finansową iPhone’a i kapitalnie rosnącym segmencie usług.

W najnowszym raporcie kwartalnym Apple’a uderza najbardziej to, jak firma Tima Cooka jest oderwana od całego peletonu innych producentów sprzętu technologicznego. Nie tylko Apple nie wpada w spiralę koniunktury i dekoniunktury, jak inni producenci, co wręcz w wielu przypadkach wydaje się zakłamywać biznesowo koniunkturalną logikę.

Ach, byłbym zapomniał – w ostatnich trzech miesiącach przy przychodach 53,3 mld dol. Apple zarobił na czysto – bagatela – 11,5 mld dol.

Dołącz do dyskusji