3 razy TAK, 3 razy NIE. 500 słów o laptopie dla graczy Acer Predator Helios 500

Recenzja/Gry 01.08.2018
3 razy TAK, 3 razy NIE. 500 słów o laptopie dla graczy Acer Predator Helios 500

3 razy TAK, 3 razy NIE. 500 słów o laptopie dla graczy Acer Predator Helios 500

Czy można w 500 słowach opisać tak potężną maszynę, jak Acer Predator Helios 500? Przekonajmy się.

Acer Predator Helios 500 - producent postawił na czerwoną kolorystykę.

Najnowszy sprzęt dla graczy od Acera to bezpretensjonalne monstrum. Jest wielki i ciężki, a zasilaczem można zbić szybę w aucie sąsiada. To sprzęt dla wąskiej grupy odbiorców – graczy, którzy nie chcą mieć na biurku wielkiej skrzynki, ale nie godzą się na kompromis w zakresie wydajności.

Acer Predator Helios 500 sprawdzi się do gier i do pracy.

Skoro ustaliliśmy, że Predator Helios 500 nie jest sprzętem dla każdego, to ustalmy, czy ci, dla których został stworzony, powinni go kupić.

Acer Predator Helios 500 – 3 razy TAK

Acer Predator Sense w laptopie Acer Predator Helios 500.

Pierwsze tak: wydajność.

Mając pod maską sześciordzeniowy procesor Intel Core i9-9850HK, 32 GB RAM-u, grafikę GTX 1070, 256 GB SSD i 2 TB HDD nie musimy się obawiać, że sprzętowi zabraknie mocy. Ani dziś, ani za kilka lat.

Acer Helios 500 - wydajność w grach.

Absolutnie każda gra będzie śmigać powyżej 60 fps w Full HD na wysokich lub najwyższych ustawieniach. Wideo w 4K można montować całymi dniami. Mocy zawsze jest zapas.

Akumulator w Acer Predator Helios 500 pozostawia wiele do życzenia.

Drugie tak: kultura pracy.

Zazwyczaj taka wydajność wiąże się z okropnym przegrzewaniem się komputera i szumem wiatraków przypominającym łopot śmigieł helikoptera. Nie tutaj.

Acer Predator Helios 500 - cena, specyfikacja, parametry.

Helios 500 owszem, nagrzewa się, ale w obszarach oddalonych od dłoni. Za to nawet pod obciążeniem pracuje on zaskakująco cicho i kulturalnie, nigdy nie męcząc uszu.

Acer Predator Helios 500 - czy warto?

Trzecie tak: wyświetlacz.

Zaznaczę, że osobiście wolałbym mieć tu panel wyższej rozdzielczości i z dobrym odwzorowaniem kolorów (można kupić taką wersję), ale obiektywnie 17,3-calowy panel w Heliosie 500 też jest kapitalny – o ile jesteś graczem. Full HD, 144 Hz, G-Sync, dobry kontrast i kąty widzenia – czego chcieć więcej?

Acer Predator Helios 500 – 3 razy NIE

Pierwsze nie – jakość wykonania.

Przez długi czas używałem pierwszego Acera Predator 17. I wiecie co? Od strony wykonania nic się nie zmieniło.

Obudowa dalej jest plastikowa, gdzieniegdzie trzeszczy, gdzie indziej jest źle spasowana. Przy aluminiowych Razerach czy Alienware’ach Helios 500 wypada ubogo. A przecież nie kosztuje od nich mniej.

Drugie nie – klawiatura i gładzik.

O ile klawiaturę z podświetleniem RGB można z czasem polubić (choć wybitna to ona nie jest, zwłaszcza w zestawieniu z Legionem Y920), tak gładzik jest zwyczajnie fatalny. Obsługuje sterowniki Windows Precision i na tym plusy się kończą. Panel jest nieprzyjemny w dotyku i niedokładny. Na szczęście gracze i tak będą podłączać myszki, więc wielu z nich pewnie nawet nie skorzysta z płytki dotykowej.

Acer Predator Helios 500 - gładzik jest po prostu zły.

Trzecie nie – brak czytnika kart SD.

Producent nie może się zasłonić „brakiem miejsca” w tym przypadku. Czytnik kart SD powinien się znaleźć na jednej z krawędzi obudowy, ale z jakiegoś powodu go zabrakło. Może dlatego, że gracze slotu na karty SD zwyczajnie nie potrzebują, a to maszyna stworzona z myślą o nich.

Acer Predator Helios 500 - złącza na obudowie.

Kupować czy nie kupować?

Dla mnie Acer Predator Helios 500 to sprzęt dla graczy i tylko dla graczy. Kreatywni profesjonaliści, którzy często sięgają po podobne konstrukcje, raczej powinni spojrzeć w kierunku sprzętów konkurencji.

Za to najbardziej wymagający gejmerzy będą zachwyceni. Choć… tak czuję, że większość z nich wolałaby mieć pod maską mocniejszą grafikę zamiast Core i9. O ile w wersji z panelem Full HD GTX 1070 daje radę, o tyle w wariancie 4K raczej pozostawi niedosyt tym, którzy liczą na graficzne fajerwerki.

Acer Predator Helios 500 - wydajność

 

Dołącz do dyskusji