Zastąpieni przez automaty. Te zawody znikną już za chwilę dzięki informatyzacji

Artykuł/Technologie 13.07.2018
Zastąpieni przez automaty. Te zawody znikną już za chwilę dzięki informatyzacji

Zastąpieni przez automaty. Te zawody znikną już za chwilę dzięki informatyzacji

W czerwcu ubiegłego roku mogliśmy przeczytać na łamach Spiders Web o wizji przyszłości, w której roboty zastępują człowieka w powtarzalnych czynnościach. Inspiracją było pojawienie się witryny Will Robots Take My Job. Nie było jednak mowy o tym, jak daleka jest to przyszłość. No i tutaj warto doprecyzować – to nie jest przyszłość, to dzieje się już teraz.

Inspiracją do tego tekstu nie był wspomniany artykuł, ani też strona, tylko wnioski i dyskusja, które zrodziły się podczas wdrożenia systemu księgowego w jednej ze średnich firm. W krótkim czasie po wdrożeniu okazało się, że z 4 osób, zatrudnionych w dziale księgowości niezbędne są tylko dwie, a dwóm pozostałym wkrótce podziękują za zatrudnienie. Znaczna część operacji, które wykonywały zwykłe księgowe odbywa się automatycznie. Nawet wprowadzanie danych zostało zautomatyzowane.

To tylko jeden z przypadków, ale gdzie się nie obejrzymy coraz częściej widzimy, że kasjerów w sklepach zastępują kasy samoobsługowe, obsługę zmieniającą ceny, etykiety z e-papieru, które aktualizowane są zdalnie z systemu. Zwykłe sklepy zastępowane są przez e-sklepy lub automaty. W hotelach w Polsce coraz częściej zamiast tradycyjnej obsługi, korzystamy z automatu do obsługi rejestracji. Kioski zastępują automaty biletowe, chociaż i te wkrótce całkowicie znikną wraz z zastąpieniem biletów przez karty. Zdaniem Los Angeles Times w przyszłości widok sprzedawcy lub kasjera będzie coraz rzadszy. W zeszłym roku w samych Stanach Zjednoczonych dokonano zakupów za ponad 740 mld dolarów w punktach samoobsługowych. W ciągu najbliższych 3 lat ta liczba ma wzrosnąć do 1,1 biliona dolarów.

Korzyści są obustronne. Użytkownicy mają dostęp do usługi 24h/7d, a firmy mają duże oszczędności.

To tylko wierzchołek góry lodowej.

Sam jako projektant i programista aplikacji w ciągu tygodnia analizuję kilka pomysłów prostych modyfikacji, które z jednej strony podnoszą komfort użytkowania, z drugiej zaś poprzez automatyzację eliminują czynnik ludzki. Nie wszystkie je realizuję, ale nie dlatego, by wyhamować ten proces, ale dlatego, że po analizie często okazuje się, że takie rozwiązania już istnieją. Czasem jedno, czasem to już całkiem spory rynek. Nie jestem sam. Kreatywnych twórców aplikacji jest wielu i każdego dnia opracowują kolejne ulepszenia i ułatwienia. Niektóre z nich wspomagają, upraszczają, przyspieszają pracę ludzką, natomiast inne zastępują człowieka.

Wcześniejsze opracowania w temacie wspominają o powtarzalnej pracy ludzkiej, szczególnie na produkcji, i to może być jeszcze wizja przyszłości – najbliższych 20, a nawet 10 lat.

Bliższa jest jednak wizja wyparcia przez oprogramowanie. Forbes podaje,że najbardziej zagrożone stanowiska to te, które nie wymagają wysokich kwalifikacji. Nie chodzi tu najprostsze prace wykonywane mechanicznie. Bardziej o prace biurowe, wymagające pewnych kwalifikacji, ale niewymagające kompleksowego podejścia do problemu. Prace związane z wprowadzaniem danych, dzięki oprogramowaniu do rozpoznawania tekstu czy mowy, coraz częściej powierzane są właśnie komputerom i automatom. Także czynności polegające na segregacji, prostej analizie, klasyfikacji pozbawią w niedługim czasie pracy wielu doradców finansowych, agentów ubezpieczeń czy nieruchomości.

Jak podaje The Guardian największym zagrożeniem jest rozwój sztucznej inteligencji, który w wielu sprawach może wyręczyć człowieka. Z listy zawodów zagrożonych, opublikowanej na Hubspot, możemy wymienić nawet takie pozycje jak telemarketer, korektor, pracownik pierwszej linii wsparcia, a nawet, jak podaje lista na portalu Vanna, lekarz czy kierownik sprzedaży. Do tego zestawienia według The Guardian można dorzucić nawet prawników.

By nie siać paniki warto wspomnieć, że ten rozwój, to nie upadek pracy ludzkiej, ale po prostu zmiana. Jedne stanowiska znikają, inne się pojawiają. Jako programista monitoruję rynek pracy dość często i śledzę trendy w zapotrzebowaniu na wiedzę. Wnioski płynące z podawanych stawek, dodatkowych benefitów oraz liczby ogłoszeń są jednoznaczne.

Praca jest i będzie, ale rynek pracy się zmienia.

Coraz częściej potrzebni są wykwalifikowani specjaliści, szczególnie w rozległej dziedzinie IT. Wraz z rozwojem automatyzacji rośnie infrastruktura i coraz więcej ofert jest dla specjalistów w zakresie sieci komputerowych, bezpieczeństwa IT i zapewnienia ciągłości działania infrastruktury. Coraz większa ilość danych przetwarzanych rzutuje na ilość ogłoszeń na specjalistów w zakresie przetwarzania danych i obsługi baz danych.

Trendem ostatnich czasów, wciąż rozwijającym się i będącym liderem na najbliższe lata jest Cloud Computing, czyli tworzenie i zarządzanie oprogramowania w chmurze i Internet rzeczy. W związku z zapotrzebowaniem na ciągłe bycie w kontakcie niesłabnącą popularnością cieszy się tworzenie aplikacji mobilnych i internetowych (webowych).

Oczywiście to tylko branża IT, ale w innych dziedzinach również występuje rozwój rynku pracy w kierunku wysoko wykwalifikowanych specjalistów, więc można już nie być pesymistą.

Jeżeli czujesz, że twoja przyszłość zawodowa jest zagrożona, to zamiast zastanawiać się ze poradnikiem Spencera Johnsona “Kto zabrał mój ser?”, możesz już dziś szukać “sera” na jutro i zastanowić się, czy nie odnajdziesz się, w jednej z nowych dziedzin z obecnego i przyszłego rynku pracy.

Krzysztof Popławski, Akademia WSB

Krzysztof Popławski – asystent w katedrze informatyki Akademii WSB. Programista aplikacji webowych, współpracujący z międzynarodowymi korporacjami w dziedzinie oprogramowania; W zakresie zainteresowań i specjalizacji znajduje się szeroki obszar nowych technologii użytkowych związanych z globalną siecią Internet oraz projektowaniem aplikacji.

Dołącz do dyskusji

Advertisement