Dolby Vision wkracza do Xbox One. Nie poznasz swoich filmów

News/RTV 13.07.2018
Dolby Vision wkracza do Xbox One. Nie poznasz swoich filmów

Dolby Vision wkracza do Xbox One. Nie poznasz swoich filmów

Dolby Vision to jeden z dwóch proponowanych następców standardu HDR10. Rodzina konsol Xbox One jako pierwsza na świecie zyska jego obsługę. Filmy odtwarzane na konsoli wyglądać będą jeszcze lepiej.

HDR, czyli szeroki zakres dynamiki, to jedna z najświeższych nowinek w dziedzinie emitowania obrazu. Filmy, gry wideo i seriale w HDR odznaczają się wspomnianą szerszą dynamiką, a więc większymi rozpiętościami pomiędzy tonami kolorów. Dzięki temu taki obraz wygląda – jeżeli przy masteringu nie popełniono błędów – zdecydowanie bardziej realistycznie. By móc cieszyć się techniką HDR, potrzebna jest zarówno treść z nim zgodna (gra, film, serial), jak i kompatybilne urządzenie.

Aktualnie obowiązującym standardem w HDR jest HDR10, z którym są zgodne wszystkie zgodne z HDR sprzęty. Ma on dwóch proponowanych następców. Pierwszym jest HDR10+, który jako otwarty, darmowy i rekomendowany przez UHD Alliance standard, w teorii powinien wygrać. Branża filmowa, póki co stawia jednak na Dolby Vision – format zamknięty i płatny.

Nie jest do końca jasne dlaczego to właśnie droższy Dolby Vision jest faworytem, choć wpływ na to może mieć czas wprowadzenia na rynek obu standardów – HDR10+ pojawił się znacznie później. Oba jednak oferują podobne korzyści nad HDR10. Oba wymagają też zgodnych z nimi treści. Jeżeli odtworzymy treść w Dolby Vision lub HDR10+ na niezgodnym urządzeniu, będzie ona odtworzona w HDR10.

Dolby Vision eliminuje istotną wadę HDR10, a jego obsługa jest wprowadzana do Xbox One.

Dolby Vision nie został jeszcze ochrzczony prawilnym następcą HDR10, treści jednak w nim przybywa. Zarówno na płytach Blu-ray, jak i w usługach VoD. Podobnie jak HDR10+, Dolby Vision wprowadza do obrazu HDR dynamiczne metadane.

(efekt symulowany)

To oznacza w praktyce, że można precyzyjniej sterować jasnością każdej ze scen, dając filmowcom zajmującym się masteringiem filmu lub gry wideo większą kontrolę nad ich wyglądem. A to z kolei pozwala im zbliżyć się do jakości, jaką sobie wymarzyli. Otwarty HDR10 nie ma takiej możliwości – poziomy jasności muszą być ustawione z góry na cały film lub grę. Microsoft wyraźnie zdecydował się nie czekać na to, kto wygra. I już testuje obsługę Dolby Vision na tej konsoli. I wygląda na to, że koszt licencji bierze na siebie.

Aktualizacja wprowadzająca Dolby Vision prawdopodobnie będzie darmowa.

Zapewne większość z was jest zdumiona, że w ogóle to zaznaczam. Dolby Vision to jednak płatny format – każdy, kto go wykorzystuje (zarówno twórca treści, jak i producent sprzętu), musi zapłacić odpowiednią licencję. Tymczasem nic w testowej wersji systemu dla Xbox One nie wskazuje na to, by trzeba było uiścić opłatę. Mam jednak podejrzenie w jaki sposób jest to rozwiązane.

Jakiś czas temu Microsoft wprowadził do konsol Xbox One obsługę dźwięku Dolby Atmos, techniki licencjonowanej na podobnej zasadzie, co Dolby Vision. Posiadacze tych konsol zyskali Atmosa za darmo… w wersji na kina domowe. Za możliwość stosowania go na słuchawkach trzeba było zapłacić około 50 zł.

W testowej wersji systemu, która trafi do wszystkich jesienią tego roku, Dolby Vision jest dostępny tylko dla aplikacji z Microsoft Store. To oznacza, że (jeżeli nasz telewizor obsługuje Dolby Vision) bez problemu obejrzymy w tym standardzie film na Netfliksie, ale już nie film na płycie Blu-ray. Brak obsługi Dolby Vision z płyt Blu-ray nie ma technicznego czy licencyjnego sensu. Być może obsługa z płyt zostanie jeszcze dodana – do jesieni nieco czasu. Możliwe jednak, że Microsoft przekonał Dolby do współpracy na podobnej zasadzie, co przy Atmosie – i za Vision na Blu-ray dopłacimy.

Ta nowinka ucieszy raczej skromną grupkę entuzjastów. To jednak cenna informacja na temat Xbox One w kontekście salonowego centrum rozrywkowego.

Zdaję sobie sprawę, że relatywnie niewielka liczba użytkowników telewizorów to dziwni ludzie entuzjaści pięknego obrazu i dźwięku. Większość na Dolby Vision zapewne machnie ręką. Na dodatek lista sprzętów obsługujących Dolby Vision jest ograniczona (jeśli chodzi o telewizory, zgodne są tylko wybrane modele Hisense, LG, Skyworth, Sony, TCL i Vizio) – więc nawet nie wszystkich entuzjastów to dotyczy.

Ja do grona tych entuzjastów się jednak zaliczam. Jako również fan gier wymagam od sprzętu do zabawy dość wiele, dlatego też kupiłem relatywnie drogiego Xbox One X. Tyle że zapomnijmy na chwilę o tych grach. Spójrzmy na Xbox One S, który jest nieco gorszy do gier i co entuzjastę kina nie obchodzi.

Za 800 zł otrzymujemy inteligentny odtwarzacz Blu-ray UHD z obsługą HDR10, Dolby Atmos i (prawdopodobnie) Dolby Vision.

Za funkcje smart odpowiada zmodyfikowana wersja Windows 10, na którą dostępne są aplikacje VoD, takie jak Amazon, Showmax czy Netflix – również z obsługą wszystkich nowoczesnych standardów. Nie brakuje też aplikacji takich, jak Deezer czy Spotify. Całość na dodatek potrafi integrować się z telewizją linearną i oferuje inne proste aplikacje, takie jak odtwarzacz wideo czy przeglądarka zdjęć. Wspominałem, że na to są też gry?

Xbox przyszłość gry

To oferta nie do przebicia na rynku RTV pod względem relacji oferowanych możliwości do ceny. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę obsługę konsoli za pomocą niewygodnego (do multimediów) gamepada. Microsoft koncentruje się na promowaniu Xbox One jako platformy do gier. Nadal jednak dba o to, by jego pierwotna wizja – domowego centrum multimedialnego – na tym nie ucierpiała.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement