W końcu ktoś zrobił notcha inaczej. Wiko View 2 Pro – pierwsze wrażenia

Artykuł/Sprzęt 05.07.2018
W końcu ktoś zrobił notcha inaczej. Wiko View 2 Pro – pierwsze wrażenia

W końcu ktoś zrobił notcha inaczej. Wiko View 2 Pro – pierwsze wrażenia

Wiko View 2 Pro to smartfon ze średniej półki cenowej, który wyróżnia się świetnym designem i bardzo dobrym ekranem. Zobaczmy, jak sprawdza się w praktyce.

Smartfony Wiko View 2 i View 2 Pro można było zobaczyć już w lutym bieżącego roku na targach MWC, ale oficjalna premiera urządzeń odbyła się pod koniec czerwca. Topowa wersja, czyli Wiko View 2 Pro, kilka dni temu trafiła w moje ręce, a dziś przeleję na klawiaturę pierwsze wrażenia towarzyszące korzystaniu z tego smartfona.

Design od razu przywodzi na myśl Essential Phone.

Essential Phone był nieco eksperymentalnym smartfonem, który rozpoczął modę na notcha, czyli wcięcie w górnej części ekranu. Od jego premiery wszystko potoczyło się lawinowo. Większość producentów zaadoptowała pomysł na płaskiego i szerokiego notcha, który pojawił się w iPhonie X, ale Wiko View 2 Pro idzie śladem Essential Phone i zawiera jedynie okrągłe wcięcie na przednią kamerkę.

Ten zabieg sprawia, że notch dość głęboko wcina się w ekran, ale zajmuje na nim bardzo mało miejsca. Czujnik zbliżeniowy mieści się nad obiektywem aparatu, a głośnik jest umieszczony pomiędzy szklaną taflą ekranu a aluminiową ramką. Boczne ramki są cienkie, ale niestety dolna ramka ma od nich sporo większą grubość. Szkoda, ale w tej półce cenowej nie można mieć wszystkiego. Ekran ma ładnie wykończone krawędzie w tzw. technice 2,5D.

Tył urządzenia był dla mnie dużą niespodzianką, bo byłem przekonany, że jest wykonany ze szkła. Tymczasem jest to bardzo zgrabnie wykończony plastik, czego nigdy bym się nie domyślił, gdybym nie znalazł tej informacji w sieci. Jakość wykonania, sposób załamywania światła i samo uczucie przy trzymaniu smartfona w dłoni bardzo przypomina mi korzystanie z mojego Samsunga Galaxy S7 edge. Tym bardziej, że mam go w niemal identycznym, złotym kolorze, a dodatkowo plecki Wiko View 2 Pro są zaokrąglone wzdłuż krawędzi.

Aluminiowa ramka kryje hybrydowy slot dual SIM, gdzie możemy mieć jednocześnie jedną kartę SIM i drugą SIM lub microSD. Na tylnej ściance mieści się aktywny czytnik linii papilarnych, który nie jest przesadnie szybki, ale za to nie natrafiłem na sytuację, żeby błędnie rozpoznał odcisk palca.

Ekran to pozytywne zaskoczenie.

Patrząc na specyfikację, nastawiłem się na bardzo przeciętny ekran. Rozdzielczość 720 x 1528 rozciągnięta na sześciocalową powierzchnię na papierze nie wygląda imponująco, ale w praktyce daje wyraźny i szczegółowy obraz. Nie jest to poziom flagowych smartfonów, ale zagęszczenie ekranu na poziomie 282 ppi to przecież dobry wynik. Szczegółowość jest znacznie lepsza, niż można sądzić po parametrach.

Panel IPS ma bardzo dobre odwzorowanie kolorów, kąty widzenia i kontrast. Ma też świetną jasność, bo nawet w bardzo słoneczny dzień wszystko jest na nim widoczne i to bez potrzeby rozjaśniania ekranu do maksymalnej wartości. Za to duży plus.

Na pokładzie znalazł się najnowszy Android Oreo i obsługa płatności zbliżeniowych.

Ta kombinacja jest rzadkością na średniej półce cenowej, a w dzisiejszych czasach nie wyobrażam sobie rezygnacji z płacenia smartfonem. Wiko View 2 Pro ma typowe podzespoły smartfona ze średniej półki cenowej. Całość napędza ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 450. Szkoda, że nie jest to model serii 600, ale z drugiej strony, to najnowszy przedstawiciel serii 400, z wyższą wydajnością i niższym apetytem na energię. Póki co procesor zapewnia bardzo płynne działanie smartfona.

Pod względem pamięci nie można mieć uwag. 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej powinny wystarczyć zdecydowanej większości użytkowników, a jeśli pamięci zabraknie, można ją rozszerzyć o karty microSD o pojemności do 256 GB.

Akumulator ma pojemność 3000 mAh i ładujemy go przez złącze Micro USB. Szkoda, że zabrakło nowszego standardu USB-C. Nie zabrakło natomiast złącza mini jack do podłączenia słuchawek, co w dzisiejszych czasach nie jest już standardem. Duży plus! Jeśli chodzi o łączności bezprzewodowe, mamy obsługę sieci LTE, Wi-Fi w standardzie N, Bluetooth 4.2, GPS wraz z A-GPS, jak i wspomnianą łączność NFC do płatności.

Na tylnej ściance znajdziemy podwójny aparat z ultra szerokim kątem widzenia.

Główny moduł w podwójnym aparacie ma rozdzielczość 16 megapikseli, bardzo dobrą jasność f/1.75 i standardowy kąt widzenia. Dodatkowy moduł kryje szerokokątny obiektyw o kącie widzenia 120 stopni i jasności f/2.2 oraz matrycę 8 MP.

Różnica w kącie widzenia jest ogromna. Jakość zdjęć z głównego aparatu jest naprawdę dobra w swojej klasie, a szerokokątny aparat delikatnie odstaje jakością.

Zdjęcia selfie mają 16 megapikseli, a robi je obiektyw o jasności f/2.0. Aparat ma wiele opcji upiększania twarzy, powiększania oczu, wyszczuplania, etc., ale na szczęście można je wyłączyć.

Pierwsze wrażenia są bardzo obiecujące.

Smartfon jest ładny, ma znacznie lepszy ekran, niż można sądzić po specyfikacji, a do tego działa bardzo płynnie. Mamy do dyspozycji praktycznie niezmodyfikowanego Androida Oreo, NFC do płatności zbliżeniowych i podwójny aparat. Oficjalna cena Wiko View 2 Pro to 1249 zł.

Pierwsze wrażenia są o wiele lepsze, niż sądziłem. Podczas dłuższych testów sprawdzę, jak wypada akumulator smartfona, a także wydajność podzespołów. Jeżeli macie pytania odnośnie urządzenia albo chcecie, żebym przetestował konkretną funkcję, sekcja komentarzy czeka na was.

Dołącz do dyskusji

Advertisement