Smartfon Tesli: jeśli to zdjęcie jest prawdziwe, to Teslofon będzie hitem

News/Sprzęt 26.07.2018
Smartfon Tesli: jeśli to zdjęcie jest prawdziwe, to Teslofon będzie hitem

Smartfon Tesli: jeśli to zdjęcie jest prawdziwe, to Teslofon będzie hitem

Wyciekły zdjęcia przodu i tyłu nowego telefonu. Nie, to nie kolejny Samsung, Apple czy inny Huawei. To smartfon Tesli. 

Do sieci wyciekły zdjęcia obudowy rzekomego smartfona Tesli. Z jednej strony wygląda to dość podejrzanie, z drugiej już wcześniej pojawiały się informacje o tym, że gigant samochodowy mikrus samochodowy karzeł motoryzacji ma robić własny telefon.

Smartfon Tesli? To wcale nie taki głupi pomysł.

Już w listopadzie zeszłego roku do sieci trafił film, na którym pokazano projekt smartfona z logo Tesli. Pierwszy projekt pokazywał zgrabny telefon z dyskretnie wkomponowaną literą „T” w górną część obudowy. Teraz dołączyły do niego zdjęcia przedniej i tylnej obudowy smartfona. Tym razem telefon wygląda zupełnie inaczej i o żadnej dyskrecji nie może być mowy. Obudowa zapewnia, że wszyscy rozpoznają Teslofon, siedząc nawet cztery stoliki dalej. Wielkie logo z tyłu jest nie do przeoczenia, pod nim widać wycięte oznaczenie „04” lub „Q4”. Projekt ma nazywać się Quadra, obie interpretacje mają więc sens. Na obudowie nie ma miejsca na czytnik linii papilarnych, ale jest na podwójny aparat. Przód obudowy ma notcha.

smartfon Tesli wycieki

O specyfikacji telefonu nie wiadomo na razie nic, tak samo zresztą, jak o tym, czy on naprawdę istnieje i czy kiedykolwiek pojawi się na rynku. Z Elonem Muskiem za sterami firmy, trudno cokolwiek przewidzieć. Rok temu Tesla wyprodukowała własny powerbank.

Wszystko, czego Musk dotknie (i co nie jest autem), zmienia się w złoto.

Chyba najjaskrawszym tego przykładem była sprzedaż czapeczek z daszkiem przez jego Boring Company. Elon Musk ogłosił wtedy na Twitterze, że jeśli uda mu się sprzedać 50 tys. sztuk tego konkretnego nakrycia głowy, Boring Company zacznie produkować i sprzedawać miotacze ognia. Oczywiście fani stanęli na wysokości zadania i w okamgnieniu wykupili czapeczki, dając firmie zarobić 1 mln dol., a to była tylko przystawka. Firma, zgodnie z obietnicą, stworzyła więc i szybko sprzedała 20 tys. miotaczy ognia.

Być może Elon Musk szykuje kolejną zabawę dla swoich fanów na Twitterze. Czekam na informację o tym, ile musi się sprzedać smartfonów, żeby Tesla znów zaczęła w sensownym tempie produkować samochody.

Dołącz do dyskusji