Pierwsze informacje o Sony A7S III wskazują, że będzie to bestia filmowa

Artykuł/Foto 05.07.2018
Pierwsze informacje o Sony A7S III wskazują, że będzie to bestia filmowa

Pierwsze informacje o Sony A7S III wskazują, że będzie to bestia filmowa

Sony A7S III to ostatni przedstawiciel trzeciej generacji rodziny A7, na którego czekamy. Jego poprzednik stał się jednym z najpopularniejszych aparatów do nagrywania. Następca zapowiada się jeszcze lepiej.

W rodzinie aparatów Sony A7 od samego początku mamy trzy serie. Poza podstawowym modelem znajdziemy wersję R, która wyróżnia się znacznie wyższą rozdzielczością matrycy. Z kolei wersja S to aparat stworzony z myślą o nagrywaniu.

Sony A7S II stał się jednym z najpopularniejszych aparatów do nagrywania, obok Panasonica GH5. Przesiadają się na niego fotografowie, którzy rozszerzają swoje usługi o filmowania, a także filmowcy, którzy szukają lżejszego sprzętu od dedykowanych kamer.

Po premierze Sony A7 III optyka nieco się zmieniła. Aparat jest na tyle dobry, że wiele filmowców wybiera tę uniwersalną konstrukcję zamiast Sony A7S II, który został stworzony z myślą o wideo. Sony podniosło poprzeczkę wysoko, dlatego oczekiwania wobec nadchodzącego A7S III również są bardzo duże.

4K HDR 60p – te trzy skróty mają definiować Sony A7S III.

Serwis Sony Alpha Rumors zaprezentował pierwsze, wyczekiwane od dawne, informacje o Sony A7S III. Mają one status “SR4”, co oznacza, że są praktycznie pewne. Informacje pochodzą od dwóch informatorów, z których jeden dotychczas przekazywał wyłącznie trafne przecieki.

Nadchodzący bezlusterkowiec Sony ma nagrywać w 4K z szybkością 60 kl./s i z HDR. Ma to być możliwe dzięki warstwowej matrycy Exmor RS, której rozdzielczość na razie nie jest jeszcze znana. Źródła twierdzą, że Sony bardzo mocno dba o to, by nie było jakichkolwiek wycieków dotyczących specyfikacji. Jednocześnie osoby, które już widziały pełną specyfikację twierdzą, że aparat będzie „naprawdę rewelacyjny”.

Podstawowe pytanie brzmi: czy Sony odważy się postawić na zapis w 10 bitach?

Widząc Sony A7S II i A7 III nie mam żadnych wątpliwości, że Sony A7S III będzie bardzo zaawansowanych technologicznie aparatem. Na pewno będzie dawał bardzo ostry i szczegółowy obrazek, będzie oferował dobre slow motion i mnóstwo użytecznych dodatków, takich jak możliwość zmiany profilu obrazu, focus peaking, czy zebrę.

Prawdziwe pytanie brzmi: czy Sony A7S III będzie nagrywał w 10 bitach. Dotychczas aparaty Sony były ograniczone do zapisu 8 bit, co dla wymagających filmowców było zbyt małą wartością. Ośmiobitowy zapis bardzo często jest niewystarczający do odpowiedniej obróbki materiału zapisanego w płaskich profilach obrazu, zwłaszcza w S-Log2 i S-Log3.

Dziesięciobitowy zapis byłby z kolei zagrożeniem dla kamer Sony serii FS, więc producent ma na pewno twardy orzech do zgryzienia. Wydaje mi się jednak, że Sony nie ma wyboru. Największy konkurent, Panasonic GH5s, wprowadził zapis w próbkowaniu 4:2:2 w 10 bitach. Nowa Blackmagic Pocket Cinema Camera 4K idzie jeszcze dalej, oferując zapis 4K DCI w 12-bitowym CinemaDNG Raw.

Czekam, choć jednocześnie boję się o cenę.

Sony A7S II można już kupić za ok. 10 tys. zł, co jest pokłosiem spadku cen po premierze A7 III. Nowy A7S III z pewnością będzie znacznie droższy. Sony A7R III kosztuje ponad 14 tys. zł, a spodziewam się, że wersja S III będzie jeszcze odrobinę droższa. Liczę na mocne uderzenie Sony, bo konkurencja w ostatnim roku zrobiła duży krok naprzód.

Dołącz do dyskusji

Advertisement