Wojna patostreamerów wyszła poza internet. Dzieci nie powinny na to patrzeć

Artykuł/Media 10.07.2018
Wojna patostreamerów wyszła poza internet. Dzieci nie powinny na to patrzeć

Wojna patostreamerów wyszła poza internet. Dzieci nie powinny na to patrzeć

Patostreamerzy tworzą grupki na Facebooku. Gromadzą one dzieci i młodzież sterowane przez guru pokazujących prawie całe swoje życie na streamie. Propagowana jest tam mowa nienawiści, przekleństwa i wyzwiska, a streamerzy ku uciesze gawiedzi spotykają się w świecie rzeczywistym i obiecują nie mieć dla siebie litości.

Konflikt Daniela Magicala i Rafonixa jest tak stary jak całe zjawisko patostreamingu. Ta dwójka jako pierwsza wybiła się na fali transmisji na żywo 24/7 i (co podkreślam ze smutkiem) zdołała zgromadzić wokół siebie pokaźną społeczność. Młodzi ludzie nie tylko utrzymują ich przez tzw. donejty, ale również wspierają w dążeniu do zniszczenia drugiej strony.

Rafonix założył grupkę na Facebooku: JDM – J***ć Daniela Magicala.

Marcin Krasucki to właśnie Rafonix.

 

Oto przykładowy zrzut ekranu z grupki, jaki trafił dziś na skrzynkę Spider’s Web:

Wojna patostreamerów wykroczyła poza internet.

Oto materiał przedstawiający wizytę Rafonixa pod blokiem Daniela Magicala.

Tutaj te same chwile, ale z punktu widzenia Magicala.

Na początku wyraźnie słychać dobijanie się do drzwi.

Komentarze na YouTubie pod oboma materiałami pokazują jak antagonistycznie nastawione są do siebie oba obozy i jak rynsztokowym słownictwem operują.

Telenowela patostreamingu

Pod każdym z naszych materiałów o streamerach propagującym patologię pojawiają się komentarze z pytaniem o sens opisywania perypetii patostreamerów. Można przecież słusznie zauważyć, że w obrębie platform do streamingu stanowią oni kroplę produkowanych treści i przyciągają promil widowni. Telenowela przedstawiająca ich wojenkę może zaś wywołać co najwyżej uśmiech politowania lub wrażenie zniesmaczenia ze strony przeciętnego czytelnika Spider’s Web.

To wszystko prawda. Warto jednak wyjść z przekonania, że na tak szokujące, otwarcie propagujące nienawiść treści nie powinno być miejsca w internecie. Nie dotyczy to już przecież tylko YouTube’a, ale również Facebooka i Instagrama. Każda z tych platform posiada mechanizmy, które mają bronić najmłodszych przed szkodliwymi treściami, ale algorytmy nigdy nie zastąpią nadzoru ze strony starszych i rodziców.

Lista wybryków Rafonixa, którą otrzymała nasza redakcja jest długa i zawiera m.in. pobicia, wyzwiska i groźby karalne. Trafiają one następnie do tysięcy dzieciaków, które jak gąbka chłoną patologiczne metody rozwiązywania sporów czy tworzenia relacji rodzinnych. Jak w miejscu publicznym nie tolerowalibyśmy takich zachowań, tak społeczny ostracyzm powinien spotkać Magicala i Rafonixa w internecie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement