Zarobił 23 mln zł na handlu trawą i naturalnymi medykamentami. Jerzy Zięba to geniusz

Felieton/Nauka 27.07.2018
Zarobił 23 mln zł na handlu trawą i naturalnymi medykamentami. Jerzy Zięba to geniusz

Zarobił 23 mln zł na handlu trawą i naturalnymi medykamentami. Jerzy Zięba to geniusz

Kto z was kupiłby wyciskarkę do trawy za 2 tys. zł? Albo 60 tabletek z kiszoną kapustą za 100 zł? Nikt? Czyli nie jesteście targetem Jerzego Zięby. Szkoda. Gdyby więcej ludzi wierzyło w cudowne suplementy diety, pan Jerzy zarobiłby znacznie więcej, niż 23 mln zł.

Pan Zięba to moim zdaniem geniusz. Najwyższej klasy rekin biznesu, któremu najnormalniej w świecie zazdroszczę talentu do robienia ludzi w balona. Ten balon zresztą na pewno wykonany jest z jakiejś części krowy, pochodzącej z chowu naturalnego, karmionej tylko i wyłącznie trawą jęczmienną posiadającej cudowne właściwości. Samą trawę też można sobie zamówić. Razem z tą wyciskarką.

Znachorstwo XXI wieku

Cudownymi produktami sprzedawanymi na stronie taknaturze.pl zainteresowałem się po publikacji Wprost, z której wynika, że w okresie od 24 lipca 2015 do 31 grudnia 2016 spółka Egida Consulting, do której ten sklep należy zarobiła (odrobinę zaokrąglając) 23 mln zł.

Zastanawialiście się kiedyś jaki jest zysk spółki, która obsługuje internetowy sklep niejakiego Jerzego Zięby? Już nie musicie. Otóż w 2017 sięgnął niemal 23 mln PLN.

Opublikowany przez Michał Jaskólski Piątek, 27 lipca 2018

Co prawda budżet polskiego państwa prawdopodobnie nie zobaczy nawet złotówki podatku od tej kwoty, a sam Jerzy Zięba z rozbrajającą szczerością przyznaje, że tak właściwie, to on nic z tego nie ma i nie posiada żadnego majątku zapisanego na siebie.

— Tak mi jest jakoś lepiej – mówi Zięba.

Geniusz. Skazą na idealnym wizerunku Jerzego Zięby, który skrystalizował się w mojej głowie jest jego prywatny profil na Facebooku. Nie lubię kiedy osoby zaangażowane w leczenie i pomaganie chorym angażują się dodatkowo w politykę. Niektóre wpisy Zięby można by też podciągnąć pod antysemityzm, ale widocznie robi tak dobrą robotę, jeśli chodzi o leczenie ludzi, że jego lekkie odchyły nikomu nie przeszkadzają. Ależ to musi być fachowiec.

Jerzy Zięba prawdę ci powie.

Zresztą pan Zięba wydał już dwie książki dotyczące ukrytych terapii medycyną alternatywną. Dwa tomy! Swojego czasu miałem przyjemność zapoznać się z ich fragmentami. Ze zdziwieniem odkryłem na przykład, że cholesterol nie istnieje i został wymyślony przez lekarzy. Albo, że zamiast niszczącej organizm chemioterapii, z nowotworami równie dobrze można poradzić sobie wlewami z witaminy C. Zapewne tylko z tej pozyskiwanej z dzikiej róży (300g za 140 zł – okazja), ale to i tak lepsze, niż chemioterapia.

Doprawdy zastanawiam się, jak to się stało, że pan Zięba nie został mianowany Ministrem Zdrowia. Pod jego kierownictwem Polacy leczyliby się taniej oraz skuteczniej. To pewnie jakiś spisek, za którym stoją sami_wiecie_kto. Na szczęście taki mądry człowiek nie potrzebuje żadnych układów, żeby wyjść na swoje. Te 23 mln zysku są na to najlepszym dowodem. A że technicznie należą one do spółki zarejestrowanej w Wlk. Brytanii, którą reprezentuje partnerka pana Zięby, Halina Kostka? Cóż, miłość nie zna granic.

Dołącz do dyskusji

Advertisement