Problem wsiadania za kółko dzień po, dotyczy wielu polskich kierowców. Rozwiązaniem może być alkomat

Recenzja/Sprzęt 18.07.2018
Problem wsiadania za kółko dzień po, dotyczy wielu polskich kierowców. Rozwiązaniem może być alkomat

Problem wsiadania za kółko dzień po, dotyczy wielu polskich kierowców. Rozwiązaniem może być alkomat

Na szczęście coraz więcej Polaków zachowuje się odpowiedzialnie i stara się sprawdzać ilość wydychanego alkoholu przed przekręceniem kluczyków w stacyjce swojego auta. Niestety nie wszystkim alkomatom można zaufać.

O ile w ogóle dysponujemy takim urządzeniem. Według badań przeprowadzonych przez Alcosense, aż co trzeci polski kierowca błędnie szacuje czas po jakim może wsiąść za kierownicę po imprezie zakrapianej alkoholem. Konsekwencji tego rodzaju błędów chyba nie muszę tłumaczyć. Zbyt wysoki poziom alkoholu we krwi może skończyć się utratą prawa jazdy, co jest chyba największym koszmarem każdego, kto lubi jeździć samochodem.

Alkomat musi być przede wszystkim dokładny

alkomaty-alcosense-test-opinie-5

Najpopularniejsze urządzenia do badania poziomu alkoholu w  wydychanym powietrzu to tanie alkomaty z Chin. Na pierwszy rzut oka wydają się one być całkiem sensownym wyborem na własny użytek. Niestety, pomijając już sam fakt, że tanie chińczyki nie posiadają żadnych certyfikatów jakości, bardzo często oszukują podczas pomiaru. Jeśli pokazują wyższe stężenie to jeszcze pół biedy, ale jeśli takie tanie urządzenie zaniża poziom alkoholu, to podczas kontroli policyjnej możemy mieć nie lada problem.

— Twój prywatny alkomat musi być tak samo dokładny, jak ten używany przez policję. Inaczej nie ma to sensu – mówi Hunter Abbott, brytyjski kierowca wyścigowy i założyciel firmy AlcoSense.

Alkomaty AlcoSense wyróżniają się na tle konkurencji właśnie dokładnością pomiaru. Każdy z dostępnych w Polsce modeli posiada certyfikat ISO 13485, dzięki czemu są one traktowane jak urządzenia medyczne. Na polskim rynku dostępne są trzy modele: Excel, Pro i Ultra, które między sobą różnią się przede wszystkim wielkością sensorów elektrochemicznych, odpowiadających za pomiar stężenia alkoholu we krwi.

Najtańszy model Excel ma oczywiście najmniejszy sensor (64 mm2), natomiast AlcoSense Ultra ma już taki sam czujnik, jaki stosowany jest w policyjnych alkomatach (200 mm2). Różnica w rozmiarze sensora wpływa przede wszystkim na dokładność pomiaru. Model Excel oferuje wyniki z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku – -0.00‰/+0.15‰BAC, a Ultra do trzech – -0.00‰/+0.07‰BAC.

Alkomaty AlcoSense nie zaniżają poziomu alkoholu.

alkomaty-alcosense-test-opinie-4

Zapytacie pewnie czemu ujemne wartości odczytu podawane przez producenta wynoszą zero? Odpowiedź jest prosta – alkomaty AlcoSense nie zaniżają poziomu alkoholu w wydychanym przez użytkownika powietrzu. Moim zdaniem jest to genialny pomysł, który gwarantuje nam to, że nie musimy obawiać się utraty prawa jazdy. O takie działanie alkomatów zadbał zresztą sam Hunter Abbott, któremu ten temat – jako kierowcy wyścigowemu – jest bardzo bliski.

— Od początku chcieliśmy, żeby kierowcy mogli zaufać tym urządzeniom. Dlatego nasze alkomaty nigdy nie zaniżają wyników badania – dodaje Abbott.

Producent podkreśla też, że do poprawnego działania alkomatu wymagana jest jego okresowa kalibracja. W przypadku tańszych urządzeń najczęściej nikt o tym nie wspomina. Kalibracja wymagana jest co 12 miesięcy (alkomat automatycznie przypomni nam o jej wykonaniu) i odbywa się w autoryzowanym punkcie AlcoSense, w Warszawie. Koszt takiej usługi to 99 zł. Dodatkowo, jeśli chcemy możemy zapłacić również za certyfikat kalibracji urządzenia (25 zł), jeśli chcemy wykorzystywać sprzęt AlcoSense do oficjalnych badań trzeźwości. Na przykład w naszej firmie.

Obsługa tych urządzeń jest banalnie prosta.

alkomaty-alcosense-test-opinie-1

W modelach Pro i Ultra cały proces konfiguracji sprowadza się w zasadzie do ustawienia poprawnej daty i godziny oraz wybrania kraju, w którym będziemy korzystać z urządzenia. Alkomaty posiadają zapisane dopuszczalne normy alkoholu w wydychanym powietrzu i nie trzeba podawać ich samodzielnie. W najtańszym modelu Excel niestety zachodzi taka konieczność, jednak dzięki polskiemu językowi w menu operacja ta nie powinna sprawić nikomu żadnych problemów.

Sam pomiar alkoholu w wydychanym powietrzu również jest banalnie prosty. Wystarczy założyć dedykowany do naszego urządzenia ustnik i dmuchać w niego równomiernie, dopóki urządzenie nie każe nam przestać. Modele Pro i Ultra wyposażone są dodatkowo w swojego rodzaju asystenta pomiaru, który pokazuje nam czy dmuchamy z odpowiednią siłą. W przypadku modelu Excel trzeba to robić po prostu z wyczuciem – tak samo, jak podczas kontroli trzeźwości wykonywanej przez policjanta.

alkomaty-alcosense-test-opinie-3

Droższe modele, oprócz wyświetlenia wyniku pomiaru podają także prognozowany czas po którym będziemy mogli prowadzić samochód. Możemy nawet ustawić (prawie automatycznie) alarm, żeby po podanym przez alkomat czasie podejść po raz kolejny do badania. Bardzo wygodna funkcja.

Pozostaje pytanie, czy warto kupować tak drogi alkomat?

Nie oszukujmy się. Ceny alkomatów AlcoSense nie należą do najmniejszych. Za najtańszy model Excel trzeba zapłacić 549 zł. Z kolei najdroższy AlcoSense Ultra kosztuje 999 zł. Nie są to małe kwoty i z pewnością wielu polskich kierowców stwierdzi, że taką sumę lepiej wydać na coś innego. Jeśli jednak ktoś imprezuje w miarę często i pod żadnym pozorem nie może pozwolić sobie na utratę prawa jazdy, to wydaje mi się, że prędzej, czy później taki wydatek zwróci się mu z nawiązką.

Ze swojej strony mogę dodać tylko, że ceny tych urządzeń na pewno nie są zawyżone. Wszystkie modele alkomatów AlcoSense dostępne w Polsce cechują się bardzo wysoką jakością wykonania, przyjemną obsługą i – co najważniejsze – wynikami, którym można zaufać. Jeśli zdarza wam się wsiadać za kierownicę po kilku godzinach od wypicia kilku głębszych, albo dzień po większej imprezie, to wydaje mi się, że warto zainwestować w taki gadżet, który może uchronić was przed utratą prawa jazdy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement