Drżyjcie copywriterzy, wasz czas jest policzony. Algorytmy Alibaby zwiastują wzrost bezrobocia w branży

News/Technologie 05.07.2018
Drżyjcie copywriterzy, wasz czas jest policzony. Algorytmy Alibaby zwiastują wzrost bezrobocia w branży

Drżyjcie copywriterzy, wasz czas jest policzony. Algorytmy Alibaby zwiastują wzrost bezrobocia w branży

Drżyjcie copywriterzy, albowiem wasz czas jest policzony. Alibaba chwali się, że stworzył sztuczną inteligencję, która w przyszłości zwolni was z części obowiązków, czytajcie: część was zwolni z pracy.

Alibaba chwali się tym, że jej sztuczna inteligencja jest w stanie napisać sama do 20 tys. linijek sensownego tekstu reklamowego w sekundę. Nie mam pojęcia, jak to się przekłada na linijki w alfabecie łacińskim i ile wyszłoby to w jakimkolwiek języku, na który jestem w stanie choćby tylko patrzeć ze zrozumieniem. Przyznam jednak, że brzmi to imponująco. Na tyle imponująco, że aż podejrzanie.

Produkt reklamowała sztuczna inteligencja.

Odkąd przeczytałam, jak nazywa się marketingowa część Alibaby, wiem, że jeśli chodzi o szeroko pojęte copy, firma ma właściwych ludzi na właściwym miejscu. Zamawiając inteligentne maszynowe treści u… Alimamy, firma może określić, czy chce, żeby przekaz krzyczała promocja, zabawa, był poetycki lub rozczulający.

Wystarczy wejść na stronę zamieścić link do strony produktowej i już dzieje się magia, a maszyna wypluwa z siebie pomysły na tekst marketingowy. Pozostaje jedynie wybierać. Jedyna rzecz, której nie mogą na razie określić jej klienci, to język. Z oczywistych względów Alimama zaczęła swoją inteligencję najpierw uczyć chińskiego. Algorytm za abecadło ma dwie duże strony Tmall i Taobao, na przykładach zamieszczonych tam produktów poznaje tajniki świetnego copywritingu.

Alibaba chwali się, że codziennie dzięki jej nowemu narzędziu powstają po chińsku milion tekstów. W tym te dla takich marek odzieżowych jak Esprit (mam tylko nadzieję, że jej właściciele o tym wiedzą).

Większość reklam już wygląda jak ze słabego generatora, więc może będzie tylko lepiej.

Nie znam niestety pięknego języka Państwa Środka. Nie wiem, czy maszynowe produkowanie w nim tekstów, które, (uwaga haczyk!) mają sens, jest prostsze czy trudniejsze niż po polsku. Dla kontekstu zerknęłam na opisy produktów na Allegro. Większość w dobrym wypadku wygląda już teraz jak z generatora, w gorszym, jak z Tłumacza Google, z którym coś poszło nie tak. Na ile sposobów można w określonej liczbie znaków zareklamować Zegarek damski męski GENEVA nylon PROMOCJA albo LL32 Lina holownicza lub montażu wieszania hamaków?

Dołącz do dyskusji

Advertisement