Poczta Polska chce być Narodowym Operatorem Cyfrowym i wysyłać urzędowe maile. Bez przetargu

Artykuł/Operatorzy 14.06.2018
Poczta Polska chce być Narodowym Operatorem Cyfrowym i wysyłać urzędowe maile. Bez przetargu

Poczta Polska chce być Narodowym Operatorem Cyfrowym i wysyłać urzędowe maile. Bez przetargu

W przyszłym roku urzędy mają już nie wysyłać tradycyjnych listów poleconych. Zastąpią je e-maile. Obsługą takiej korespondencji ma zająć się Narodowy Operator Cyfrowy. Chce nim być Poczta Polska, ale nie w drodze konkursu. Ten najchętniej widzieliby dopiero za pięć lat.

E-system, zastępujący tradycyjne przesyłki e-mailami, ma przynieść spore oszczędności. Ruszy w przyszłym roku. Teraz gra toczy się o to kto będzie Narodowym Operatorem Cyfrowym – podmiotem kontrolującym korespondencję w nowej formie. W rządzie wierzą, że stanie się nim Poczta Polska. W innym przypadku państwowa spółka straci 2,2 mld zł i będzie musiała zwolnić 35 tys. pracowników.

W drodze konkursu, ale za pięć lat.

Ministerstwo Cyfryzacji cały czas zapewnia, że wybór Narodowego Operatora Cyfrowego zapadnie w drodze konkursu. Urzędnicy jednocześnie mówią, że do tego zadania idealnie pasuje właśnie Poczta Polska. Tylko trzeba jeszcze wykazać, że jest się lepszym od potencjalnych konkurentów. Chociaż poprzednie szefostwo resortu, pod wodzą Anny Streżyńskiej, widziało w tej roli bank lub operatora telekomunikacyjnego.

A plan Poczty Polskiej jest taki, żeby – przynajmniej na razie – nie dopuszczać do takiej weryfikacji zdolności poszczególnych podmiotów. Tak, jak to było przed 5 laty, w czasie uwolnienia rynku usług pocztowych. Wtedy głównym operatorem stała się Poczta Polska. Ale nie ogłoszono żadnego przetargu i pocztowcom marzy się powtórka tego manewru. Właściwy konkurs ofert miałby odbyć się dopiero za pięć lat.

Poczta Polska ma argument. To platforma Envelo.

Argumentem, żeby Narodowym Operatorem Cyfrowym była Poczta Polska, oprócz faktu, że jest to jednoosobowa spółka Skarbu Państwa, a więc wszystko zostanie w rodzimych rękach, jest jeszcze kwestia platformy Envelo. Ta, zdaniem przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji, daje Poczcie Polskiej sporą przewagę.

Poczta ma już działającą platformę Envelo, która kosztowała ponad 100 mln zł z publicznych pieniędzy. Niewykorzystanie tego potencjału, a takie były wcześniej koncepcje, byłoby błędem – nie ukrywa Marek Zagórski, szef resortu cyfryzacji.

Gotowi, czekają tylko na start.

Poczta Polska przekonuje jak tylko może, że sobie z nowym zadaniem doskonale da radę. To przecież ich Envelo otworzyło Polakom drzwi do wysyłania listów poleconych z własnego komputera. Platforma też wprowadziła pocztowe Konto Zaufane, dostępne po weryfikacji danych w dowolnej placówce Poczty Polskiej. Obecnie z usług Envelo korzysta ok. 220 tys. użytkowników.

Według Przemysława Sypniewskiego, prezesa Poczty Polskiej, doświadczenie zdobyte przy okazji Envelo pozwoli założyć skrzynki cyfrowe wszystkim obywatelom. Wtóruje mu Krzysztof Piskorski, szef Instytutu Pocztowego. Przekonuje, że państwo w pierwszej kolejności – w dobie dbałości o pieniądz publiczny – powinno wykorzystywać posiadane mechanizmy a nie szukać nowych, zazwyczaj kosztownych rozwiązań.

Co na to konkurencja? Tort wydaje się na tyle smakowity, że raczej prywatne podmioty przynajmniej postarają się podnieść rękawice. Wsłuchując się w argumentację reprezentantów Ministerstwa Cyfryzacji, która mówi o „pewnym” i „narodowym” podmiocie można mieć jednak wątpliwości, czy to cokolwiek jeszcze zmieni.

Dołącz do dyskusji

Advertisement