Przeciwnicy tęczy próbują terroryzować polski internet, ale nikt nie traktuje ich poważnie

Felieton/Social media 09.06.2018
Przeciwnicy tęczy próbują terroryzować polski internet, ale nikt nie traktuje ich poważnie

Przeciwnicy tęczy próbują terroryzować polski internet, ale nikt nie traktuje ich poważnie

W tęczy występuje niemal ciągłe widmo kolorów, ale przyjęło się, że przedstawiamy ją w formie pasów w kolorach: czerwonym, pomarańczowym, żółtym, zielonym, niebieskim, indygo i fioletowym. Środowiska LGBT odrzuciły kolor indygo i z takiego uproszczonego wizerunku tęczy zrobiły swój rozpoznawalny symbol. Symbol, który właśnie rozgrzewa polski internet do czerwoności.

Tęcza. Kto jej nie lubił, gdy był dzieckiem? Kojarzycie kogoś, kto za młodu albo nawet w dorosłym życiu na widok tęczy powiedział lub pomyślał: „Łe, do niczego. Niech już zniknie.”? Ja nie.

Jednak tęcza LFBT wzbudza zdecydowanie więcej skrajnych emocji. A jako, że czerwiec jest miesiącem dumy LGBT, to tęcze możemy spotkać dzisiaj w różnych miejscach.

Tęcza wróciła na Plac Zbawiciela w Warszawie

Wygląda zjawiskowo i jest odporna na podpalenia, ponieważ wykonana jest z… wody. A wyrażając się dokładniej tęczę możemy oglądać dzięki kolorowym światłom odbijającym się w kropelkach rozpylonej wody.

Ben & Jerry’s stawia (na) tęczę

Producent lodów nie tylko wywiesił tęczę na swoim Facebooku, ale to właśnie on zaangażował się w postawienie wodnej tęczy w Warszawie.

Opublikowany przez Ben & Jerry's 8 czerwca 2018

Tęcza jest w logo Empiku

Oczywiście to tylko tymczasowa zmiana logo marki. Empik na swoim Facebooku pokazał, że wspiera środowiska LGBT w ważnym dla nich miesiącu.

Opublikowany przez empik 8 czerwca 2018

Google na Paradzie Równości w Warszawie

Platforma przygotowana przez i z inicjatywy grupy pracowników Google pojawi się na tegorocznej Paradzie Równości. Nasi pracownicy uczestniczą w tego typu wydarzeniach na całym świecie – podkreśla Adam Malczak z biura prasowego Google Polska.

Tęczowa telewizja MTV

Tymczasowo swoje logo zmieniła również telewizja MTV.

Opublikowany przez MTV 5 czerwca 2017

Netflix miał super pomysł

„Orange is the new black” to jeden z głośniejszych seriali Netfliksa. Główna bohaterka jest biseksualną kobietą. Fakt ten wykorzystał producent serialu, aby w oryginalny sposób okazać wsparcie środowiskom LGBT.

Pomarańczowy widzimy w tym tęczu!

Opublikowany przez Netflix 9 czerwca 2018

Rynsztok w komentarzach

W komentarzach w na Facebooku, Twitterze i Wykopie pojawia się sporo głosów poparcia. Ludzie klikają „lubię to” oraz zostawiają wiele „serduszek”. Jednak mimo moderacji chamskich komentarzy nie brakuje wielu głosów sprzeciwu, a reakcja w formie „Wrr” jest często jedną z trzech najpopularniejszych przy tego typu postach.

Polacy bardzo często mają potężny ból tyłka o to, że ktoś ma prawo nie czuć się zaszczutym ze względu na swoją odmienną orientację seksualną. W dyskusjach jest wiele agresji, prostackich odzywek i próby nawoływania do bojkotu danej marki tylko dlatego, że jej właściciele uznali, że nie są obojętni na los i traktowanie mniejszości, które przez długie lata musiały żyć w ukryciu i tajemnicy.

W końcu nadeszły jednak zmiany. Zaczęliśmy otwierać oczy i nasze serca na drugiego człowieka, który jest trochę inny niż większość z nas. Inny nie oznacza gorszy. Po prostu inny – jak inny jest każdy kolor tęczy. Każdy jest ładny, każdy może być czyimś ulubionym kolorem. Każdy może pasować do konkretnej sytuacji, stylizacji lub humoru. Dlatego tęcza to taki piękny symbol – każdy inny, ale każdy fajny.

Marki mają w nosie mają wasze bojkoty

Drodzy przeciwnicy tęczy, marki, które zdecydowały się je wywiesić, nie zrobiły tego przez przypadek. To nie była nieprzemyślana decyzja jakiegoś stażysty. To było świadome działanie zgodne z ideami i przekonaniami właścicieli firm. Właścicieli, którzy sami mogą być przyjaźni LGBT, których członkowie rodzin mogą być o odmiennej orientacji seksualnej lub sami mogą zatrudniać osoby LGBT i nie widzieć w tym żadnego problemu.

Dlatego w tym szczególnym dla LGBT okresie chcą pokazać, że nie są obojętni. Że nie odwracają wzroku. Że potrafią okazać serce i zrozumienie drugiemu człowiekowi.

A wasz bojkot? Mają go głęboko w poważaniu. Wiedzieli, że niektórym pęknie żyłka i wyleją jad za pomocą klawiatury. Uwierzcie, oni się tego spodziewali, ale skalkulowali to sobie i stwierdzili, że nie dadzą się zaszczuć bandzie troglodytów. Woleli pozostać wierni swoim wartościom oraz stanąć po stronie swoich kolegów, koleżanek, synów, córek, podwładnych i pracowników. To było dla nich ważne, a nie to, że paru chamom się to nie spodoba.

Uległa postawa prokliencka?

Niektórym klientom się w głowach poprzewracało. Napędzani siłą facebooków, twitterów, instagramów i wykopów poczuli władzę w rękach. Wiedzą, że gdy tylko jakaś firma zajdzie im za skórę, to obsmarują ją w sieci i zmieszają z błotem ku uciesze rządnych krwi internautów.

Doszło do takich absurdów, że Jaśnie Pan Bloger Modowy nie umie uszanować czasu na przerwę pracownika małego sklepu. I oburzony swoje frustracje przenosi do internetu, gdzie za parę lajków próbuje sprzedać swoim fanom historię o tym, jak to okrutnie został potraktowany przez panią, która zgodnie z polskim prawem postanowiła odpocząć kilkanaście minut w czasie pracy.

Na Wykopie co chwilę ktoś próbuje zrobić gównoburzę ponieważ źle został potraktowany przez jakiegoś operatora, sklep lub platformę handlową. Z racji tego, że jestem wydawcą bloga technologicznego, często podejmuję takie tematy – pytam przedstawicieli tych firm, którzy prywatnie zdradzają mi kulisy problemów. W 9 przypadkach na 10 internetowy pieniacz nie mówi całej prawdy i nagina fakty tak, aby jego historia była lepsza i poderwała do ataku setki lub tysiące osób, które ją przeczytają.

Tak działa internet. Tak działają internauci.

Dość!

Czasem pod moimi felietonami ktoś pisze, że nie może już czytać mnie lub całego Spider’s Web. W takich sytuacjach nie owijam w bawełnę. Nie płaszczę się przed moim-panem-i-chlebodawcą. To ja tu jestem szefem. To Spider’s Web tu rządzi. Robimy to, co chcemy, a ty tu przychodzisz, bo chcesz. Bo szukasz informacji. Bo szukasz okazji do rozmowy. Bo szukasz rozrywki.

Nie podoba ci się? To odejdź. Nie chcemy tu trzymać nikogo na siłę. Chcemy robić bloga, tak jak lubimy, a skoro czyta nas ponad 4,5 mln UU miesięcznie, to znaczy, że jednak robimy to dobrze i znamy się na swojej robocie. Ty oczywiście nie musisz tego akceptować.

Jestem przekonany, że firmy, które zmieniły logo na tęczowe, wywiesiły na swoich stronach i stacjonarnych sklepach flagi lub zbudowały platformy, które wezmą udział w Paradzie Równości, myślą podobnie.

Są świadome tego, że to co robią jest dobre. Są zadowolone z wyników swojej pracy. Są zadowolone z dziesiątek, setek, tysięcy lub milionów osób, które im zaufały.

Są dumne. I chcą, żeby teraz środowiska LGBT też mogły być dumne. To jest dla nich ważne.

A twój bojkot? Sorry, ale jeśli nie szanujesz innych, to nikt się tobą i twoim zdaniem nie przejmuje.

Dołącz do dyskusji

Advertisement