Tani komputer nie musi być powolny. Jest sposób na przyspieszenie jego pracy bez drogiego napędu SSD

Tani komputer nie musi być powolny. Jest sposób na przyspieszenie jego pracy bez drogiego napędu SSD

Tani komputer nie musi być powolny. Jest sposób na przyspieszenie jego pracy bez drogiego napędu SSD

Czy korzystanie z taniego komputera stacjonarnego może być komfortowe? Tak, ale jeżeli jest on wyposażony w pamięć Intel Optane.

Umówmy się, że budżetowe komputery stacjonarne nie należą do najciekawszych sprzętów. Zazwyczaj są to najtańsze możliwe podzespoły wsadzone w niskiej klasy obudowę. Komfort korzystania z nich niestety nie należy do najwyższych. W przypadku testowanego przeze mnie modelu X-KOM Picasso 200 było zgoła inaczej.

Dlaczego tanie PC-ty zazwyczaj są kiepskie?

Niska wydajność tanich komputerów nie jest winą procesora, karty graficznej czy małej ilości RAM-u. Tego typu urządzenia nie są przecież używane do uruchamiania najnowszych gier, montażu wideo czy obróbki grafiki. To typowe sprzęty biurowe, które mają służyć do komunikacji, pracy z dokumentami i przeglądania stron internetowych. Względnie konsumpcji multimediów, ale to już po godzinach pracy.

Z takimi zadaniami radzą sobie nawet procesory Intel Celeron oraz Pentium współpracujące z 4-8 GB RAM. Wąskim gardłem takiego komputera okazuje się dysk talerzowy, którego wydajność – delikatnie mówiąc – nie jest imponująca. Korzystanie z takiego dysku oznacza długi czas ładowania systemu, zacinanie się oraz ślamazarną pracę praktycznie wszystkich programów.

Oczywiście dysk talerzowy można zamienić na SSD, ale… ich ceny nadal są dosyć wygórowane, więc większość producentów tanich komputerów się na to nie decyduje. W końcu największą zaletą taniego komputera jest to, że… jest tani. Jeżeli nawet uda się nam znaleźć tani SSD, to jego pojemność będzie śmiesznie mała. Jeżeli wam to odpowiada, zdecydujcie się na taką opcję. Jeśli jednak zamierzacie trzymać na komputerze duże ilości danych, musicie zostać przy dysku twardym.

Jak przyspieszyć tani komputer?

Na początek powiem wprost: darujcie sobie wszelkie rozwiązania programowe. Jeżeli producent jakiejś aplikacji twierdzi, że znacznie przyspieszy wasz komputer, to są to twierdzenia bez pokrycia. Lepiej zainwestować w rozwiązania sprzętowe, takie jak akcelerator dysku twardego, czyli dodatkowy bufor szybkiej pamięci, która poprawia jego wydajność.

Jakiś czas temu na rynku były dostępne hybrydowe dyski SSHD. Składały się one ze standardowego dysku talerzowego oraz modułów flash o niewielkiej pojemności, wynoszącej najczęściej 8 GB. Komfort pracy na komputerze wyposażonym w dysk tego typu jest zauważalnie większy niż na maszynie ze standardowym napędem talerzowym. Tandem taki nie jest szybki jak SSD, ale pozwala na stworzenie pojemnego i w miarę szybkiego nośnika.

Obecnie najlepszym tego typu akceleratorem jest moduł z bardzo szybką pamięcią Intel Optane. Ona, podobnie jak RAM, znajduje się w segmencie pamięci operacyjnych, tych współpracujących ściśle z procesorem. Dzięki umieszczeniu często używanych danych i programów bliżej serca komputera, pamięć Intel Optane pozwala systemowi na szybszy dostęp do tych informacji, a co za tym idzie – poprawę ogólnej wydajności systemu.

Żeby była jasność, Intel Optane nie może całkowicie zastąpić pamięci DRAM. Możemy natomiast powiedzieć, iż obie te technologie wzajemnie się uzupełniają. Mówi się, że nowa pamięć w przyszłości może zastąpić dyski SSD. Nim jednak to się stanie, minie jeszcze wiele czasu.

Pamięć Intel Optane skutecznie przyspiesza przestarzałe dyski.

Czy efekty działania nowej pamięci są zauważalne? Z moich obserwacji wynika, że tak. Nie będę tu publikował milionów wykresów, z których będzie wynikać, że jedno rozwiązanie jest lepsze od drugiego o kilka procent. Znajdziecie je na innych stronach. Testowanie Intel Optane w ten sposób nie do końca ma też sens, ponieważ rozwiązanie to nie ma konkurować z dyskami SSD, a przyspieszać posiadane dyski HDD.

Bardzo często tandem składający się z dysku talerzowego i modułu pamięci Intel Optane okazywał się słabszy od dysków SSD zarówno z najwyższej, jak też średniej półki. Nie ma w tym jednak absolutnie nic złego, ponieważ i tak zapewniał odpowiednio wysoki komfort pracy, który wystarczy zdecydowanej większości użytkowników.

Technologia Intela faktycznie przyspiesza działanie dysku twardego podczas ładowania systemu, gier, aplikacji oraz codziennej pracy. Wpływ na to ma algorytm analizujący to, które programy i elementy systemu operacyjnego są najczęściej używane. Trafiają one do zarezerwowanej części nośnika Intel Optane, a z pozostałego miejsca mogą korzystać mniej priorytetowe programy. Lista priorytetów zmienia się wraz z nawykami użytkownika.

Niestety zdarzają się też momenty, w których testowana pamięć nie sprawdzała się najlepiej. Rozpakowywanie plików, kasowanie danych, odinstalowywanie programów – w takich sytuacjach pałeczkę pierwszeństwa przejmuje dysk twardy i to niestety jest odczuwalne. Jednak przez zdecydowaną większość czasu komputer z Intel Optane działa kilka lub nawet kilkanaście razy szybciej niż maszyna z dyskiem talerzowym.

Kto potrzebuje komputera z Intel Optane?

Akcelerator dysku nie spodoba się użytkownikom, którzy nie potrzebują dużej przestrzeni na dane. Dla nich lepszym rozwiązaniem okaże się wybór nieco droższego SSD zapewniającego wysoką wydajność w każdej sytuacji. Należy jednak pamiętać, że napędy SSD cechują się bardzo małą pojemnością.

Standardowy napęd SSD o pojemności 250 GB nie pomieści wielu programów czy gier. Można oczywiście ratować się instalowaniem ich na dodatkowym dysku HDD, ale wtedy ich czas ładowania będzie znacznie dłuższy niż w przypadku napędu półprzewodnikowego. SSD przyspiesza wyłącznie znajdujące się na nim programy. A że jego pojemność jest mała, mieści się na nim niewiele aplikacji.

Intel Optane potrafi z kolei przyspieszyć każdy dysk, na którym zainstalowany jest system operacyjny. Nawet taki o bardzo dużej pojemności. Dlatego oszczędni gracze powinni zamiast napędu SSD wybrać tandem składający się z dużego HDD oraz pamięci Optane. Napęd talerzowy zapewni ogromną pojemność liczoną w terabajtach, zaś nowa pamięć Intela przyspieszy go do akceptowalnego poziomu. Poziomu godnego XXI wieku, który można zaobserwować nawet, a może zwłaszcza na tanim komputerze biurowym, takim jak X-KOM Picasso 200.

Jakie wady ma Intel Optane?

Nie jest to rozwiązanie idealne. Jego największą wadą jest ograniczona dostępność, ponieważ mogą z niego korzystać tylko posiadacze nowych komputerów wyposażonych w płytę główną z chipsetem Intel serii 200 lub 300, złączem M.2 oraz procesor Intela 7. lub 8. generacji.

Pecet musi dodatkowo działać pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 10 64-bit z zainstalowanym sterownikiem Intel Rapid Storage Technology. Wyłącznie taka konfiguracja pozwoli na wykorzystanie nowego trybu kontrolera dysków, Intel RST Premium With Intel Optane System Acceleration (RAID), który jest niezbędny do działania pamięci Optane.

Jak widać, obostrzeń jest całkiem sporo.

Dlatego jeżeli nie znacie się na komputerach, a chcecie skorzystać z Intel Optane, lepiej skorzystać z pomocy specjalistów i wybrać jeden z gotowych zestawów komputerowych fabrycznie wyposażonych w tego typu pamięć. Wtedy będziecie mieć pewność, że wszystkie jego komponenty będą ze sobą dobrze działać i współpracować. A w razie jakichkolwiek problemów, które prawdopodobnie nie wystąpią, będziecie mogli zareklamować cały komputer, a nie głowić się, który podzespół się zepsuł.

Poza tym jest to rozwiązanie wygodne, dlatego sam, choć kocham technologie, ostatnio kupuję przede wszystkim gotowe komputery. Zwyczajnie nie chcę marnować czasu na ich składanie i chcę mieć pewność, że zamówiony przeze mnie sprzęt będzie po prostu działał.

*Tekst powstał we współpracy z firmą Intel. Więcej informacji na temat Intel Optane znajdziesz pod tym adresem.

Dołącz do dyskusji

Advertisement