GOG.com usunął czyste GOG Galaxy i wprowadził lekkie sieciowe instalatory swoich gier. Czyli, że co właściwie?

News/Gry 08.06.2018
GOG.com usunął czyste GOG Galaxy i wprowadził lekkie sieciowe instalatory swoich gier. Czyli, że co właściwie?

GOG.com usunął czyste GOG Galaxy i wprowadził lekkie sieciowe instalatory swoich gier. Czyli, że co właściwie?

Na oficjalnym forum GOG.com pojawił się bardzo ciekawy wątek założony przez administratorów platformy. Pracownicy firmy zdradzają w nim, że sklep z cyfrowymi produktami wspiera od teraz małe sieciowe instalatory gier. Czyli co właściwie?

Do wczoraj gry z GOG.com można było pobierać i instalować na dwa sposoby. Tradycyjny zakładał ściągnięcie pełnego pliku instalacyjnego, który zawiera skompresowane, kompletne dane całej gry wideo. To pełny i zamknięty program, możliwy do uruchomienia zaraz po zainstalowaniu. Drugim rozwiązaniem była instalacja programu GOG Galaxy. Za jego pośrednictwem mogliśmy następnie wybrać i pobrać gry znajdujące się w cyfrowej bibliotece Good Old Games. Oczywiście po uprzednim zalogowaniu w aplikacji.

Na GOG.com pojawił się nowy sposób pobierania cyfrowych treści – drobne instalatory sieciowe.

Nowe instalatory sieciowe zostały wdrożone dla wszystkich gier obecnych na platformie. Zajmują około 1 MB i są czymś pomiędzy dwoma powyższymi metodami. Pobierając taki instalator, na komputerze najpierw instalowany jest program GOG Galaxy (dodatkowe dane to około 200 MB). Następnie ściągana jest konkretna, wybrana podczas klikania „pobierz“ gra wideo. Proces przejścia od instalacji GOG Galaxy do pobierania gry ma być automatyczny, bez konieczności zaglądania do własnej biblioteki i ręcznego wyboru cyfrowej produkcji, z którą chcemy spędzić popołudnie.

W ten sposób jeden instalator wykonuje tak naprawdę trzy zasadnicze operacje – najpierw instaluje GOG Galaxy. Następnie pobiera i instaluje grę wideo. Później aktualizuje ową grę do najnowszej możliwej wersji. Wszystko z jednego pliku, prosto, szybko i błyskawicznie. Na szczęście tradycjonalistom pozostawiono możliwość pobierania kompletnych, tradycyjnych instalatorów indywidualnych gier. Te znajdują się teraz w zakładce „zapasowe instalatory offline“ w karcie każdego produktu na GOG.com.

Oczywistym jest, że GOG.com chce w ten sposób zwiększyć popularność platformy GOG Galaxy.

Platformy naprawdę użytecznej, stosunkowo lekkiej i dobrze przemyślanej. GOG Galaxy oferuje kilka unikalnych funkcji, z moim ulubionym cofaniem aktualizacji dla gier przy jednoczesnym pozostawieniu zainstalowanych programów na czele. Program jest czytelniejszy niż Steam, bardziej przyjazny użytkownikowi, a do tego solidnie wspierany. Nie jestem zwolennikiem instalowania tego typu aplikacji (Origin i uPlay to moje koszmary), ale do GOG Galaxy wyjątkowo nie mam żadnych zastrzeżeń.

Za sprawą lekkich instalatorów GOG Galaxy staje się dominującym rozwiązaniem powiązanym z każdym produktem w cyfrowym sklepie GOG.com. W ten sposób administratorzy platformy mogą liczyć na zwiększenie popularności autorskiego programu. Ten wciąż pozostaje opcjonalny, ale jest coraz intensywniej sugerowany wszystkim klientom zakochanym w starych, kultowych grach wideo.

Lekkie instalatory na GOG.com stały się już faktem.

Każdy z Web Installerów zawiera polecenie pobrania programu GOG Galaxy, więc tradycyjny kreator instalacji z tą aplikacją przestał być potrzebny. Administratorzy sklepu usunęli pliki .exe z czystą wersją Galaxy, dopisując najnowszą wersję programu do każdej gry wideo znajdującej się w szerokiej ofercie Good Old Games.

Nowy format sieciowych instalatorów postanowiłem sprawdzić na grze Fallout 2 w wersji dla macOS. Klikając w duży, niebieski przycisk „pobierz i zainstaluj teraz“ faktycznie ściągnąłem lekki plik z oficjalną ikoną gry. Po jej kliknięciu instalator GOG Galaxy przeszedł do pobrania 200 MB dodatkowych danych i zainstalował aplikację wraz z jej aktualizacjami. Następnie automatycznie włączył się instalator samego Fallouta, bez jakiejkolwiek ingerencji z mojej strony. Jedno potwierdzające kliknięcie wystarczyło, aby przygoda na radioaktywnych pustkowiach była w zasięgu ręki.

Nieźle.

Dołącz do dyskusji

Advertisement