Fani postapokalipsy, szykujcie portfele. Edycja kolekcjonerska Fallouta 76 wjechała do polskich sklepów

News/Gry 22.06.2018
Fani postapokalipsy, szykujcie portfele. Edycja kolekcjonerska Fallouta 76 wjechała do polskich sklepów

Fani postapokalipsy, szykujcie portfele. Edycja kolekcjonerska Fallouta 76 wjechała do polskich sklepów

Fallout 76 będzie pierwszą sieciową odsłoną (było jeszcze Tactics, ale wiecie o co chodzi) postapokaliptycznego RPG-a od Bethesdy. Jeśli jednak myśleliście, że sieciowy Fallout nie doczeka się edycji kolekcjonerskiej, to byliście w błędzie.

Oto ona:

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy jest oczywiście hełm T-51b. Nie ma chyba bardziej charakterystycznej rzeczy, która kojarzyłaby się z tą serią. No chyba, że Pip-Boy, ale ten gadżet sprzedawany był razem z poprzednią częścią. Na miejscu Bethesdy wydawałbym kolejne części Fallouta jeszcze dłużej, niż Disney zamierza ekranizować kolejne historie z uniwersum Gwiezdnych wojen i do każdej kolejnej części dodawałbym kolejne elementy pancerza T-51b.

I gracze przekazywaliby sobie swoje jeszcze niekompletne pancerze z pokolenia na pokolenie. Ale by było.

Oprócz hełmu, w edycji kolekcjonerskiej znajdziemy też kolekcjonerskie figurki, steelbook, torbę, cyfrowe dodatki i mapę Zachodniej Wirginii świecącą w ciemności. Nie zapominajmy też, że Fallout 76 jest grą online – każdy, kto zdecyduje się na zamówienie edycji kolekcjonerskiej w przedsprzedaży, otrzyma również dostęp do sieciowej bety.

Gdyby ktoś zapomniał: Fallout 76 będzie grą sieciową.

Jeśli komuś uknęło, to przypominam, że Fallout 76 będzie grą, w której wraz z innymi graczami będziemy próbować odbudować społeczność Ameryki. Każdy schron, który przetrwał nuklearną apokalipsę, ma być osobnym światem i osobnym serwerem, na którego losy i wydarzenia wpływ będą mieli gracze.

Formuła ta na pewno brzmi ciekawie, chociaż osobiście wolałbym, żeby nowy Fallout był grą tradycyjnie jednoosobową. Sieciowe interakcje z innymi ludźmi są bardzo fajne, ale nie licząc kilku chlubnych wyjątków, prawie zawsze spłycają fabułę gry. Z moich obserwacji wynika zresztą, że nie jestem jedynym człowiekiem na świecie, który wolałby wersję single-player. Wielu moich znajomych zakochanych (kilku z nich nadal gra) w Skyrim, nie chce nawet słyszeć o The Elder Scrolls Online.

Założę się, że wiele fanów serii Fallout również będzie wolało zostać np. przy New Vegas, zamiast bawić się w rozgrywkę online. No chyba, że Bethesda ma jakiś genialny pomysł, który sprawi, że ta sieciowość nowego Fallouta nie będzie przeszkadzać nawet największym konserwatystom.

Fallout 76 – edycja kolekcjonerska jest już do kupienia w polskich sklepach.

Polski oddział Bethesdy zdążył się już pochwalić, że edycja kolekcjonerska Fallouta jest już do kupienia w polskich sklepach. A konkretnie w: CDP.pl, Euro, Grymel.pl, Konsole i gry, Muve.pl, Neonet i Ultima.pl. Polskie ceny zaczynają się od 799 zł.

Dołącz do dyskusji