Twórcy Alana Wake’a prezentują Control. Będzie tajemniczo i paranormalnie

News/Gry 12.06.2018
Twórcy Alana Wake’a prezentują Control. Będzie tajemniczo i paranormalnie

Twórcy Alana Wake’a prezentują Control. Będzie tajemniczo i paranormalnie

Bierzcie sobie wasze Lastofusy, Deathstrandingi i Samurajów walczących pod drzewami. Spośród wszystkich gier pokazanych podczas konferencji PlayStation na E3 2018 największą ekscytację wywołała we mnie zapowiedź nowej gry Remedy. Czym jest Control?

„Ch@#$% gra podupadającego studia, nie ma o czym pisać” – skwitował Szymon Radzewicz na redakcyjnym Slacku i chyba jeszcze nigdy nie byłem aż tak przeciwny jego opinii. Szymon należy do tej części graczy, dla których Remedy skończyło się na Alanie Wake’u. I choć zgodzę się, że Alan Wake był lepszą grą od Quantum Breaka, tak nie uważam ostatniej produkcji Remedy za grę złą.

Wprost przeciwnie. Quantum Break był czymś innym. Odważnym konceptem interaktywnym, łączącym dwie formy storytellingu – gaming i seriale – w pysznym koktajlu. Powstała w ten sposób unikatowa produkcja, z bardzo specyficznym gameplayem, śliczną warstwą wizualną, genialną warstwą muzyczną i niesamowitą fabułą.

Nie jest to zresztą tylko gadanie fanboja. Moje zdanie podziela społeczność graczy pecetowych, którzy na Steamie ocenili Quantum Break na 9/10. Sorry, Szymon.

W Control więcej jest Quantum Breaka niż Alana Wake’a.

Nowa gra studia, Control, zapowiada się na duchowego spadkobiercę poprzedniej gry. Pierwszy zwiastun momentami łudząco przypomina przygody Jacka Joyce’a – tyle że z kobietą w roli głównej.

Projekt znany poprzednio pod nazwą kodową „P7” będzie sandboksową grą akcji, prowadzoną z perspektywy trzeciej osoby, łączącą walkę z nadnaturalnymi umiejętnościami. Gracze mają dostać możliwość podejścia do każdej sytuacji na swój sposób, zaś obok broni palnej i umiejętności parapsychicznych, ogromne znaczenie w rozgrywce ma mieć też otoczenie, które będzie można wykorzystać na swoją korzyść w trakcie walki.

O fabule nie wiemy zbyt wiele, ale to Remedy. Więc będzie dobrze.

Control opowie nam historię Jesse Fadens, członkini tajemniczej organizacji szukającej odpowiedzi na dręczące ją pytania. Fascynująco zapowiada się miejsce akcji – Najstarszy Dom, lokal osadzony gdzieś w Nowym Jorku, który ustawicznie zmienia swoją strukturę i rządzi się swoimi prawami i rytuałami. Zapowiada się więc futurystyczna, mroczna dystopia ze sporą dawką zjawisk paranormalnych rodem z horrorów.

Nad fabułą Control pracowała ekipa utalentowanych pisarzy pod czujnym okiem Sama Lake’a, więc o jakość opowieści jestem spokojny. Podobnie jak o muzykę, którą skomponował Petri Alanko, autor soundtracku do Alana Wake’a i Quantum Break.

Nieco większe obawy mam o sam gameplay, który zawsze kulał w zestawieniu z oprawą i fabułą, a w tym przypadku wygląda na dość ambitny. Mam nadzieję, że Remedy wyciągnęło wnioski z poprzednich produkcji i tym razem bardziej przyłożyło się do tego, żeby na równi z wciągającą historią zaoferować graczom wciągającą, niefrustrującą rozgrywkę.

Na szczęście Control nie jest exclusive’em.

Choć gra została pokazana na konferencji PlayStation, nie będzie to gra na wyłączność. Jak pisze Sam Lake na Twitterze, gra ukaże się na PS4, Xboksie i PC już w 2019 roku nakładem wydawnictwa 505 Games. Już nie mogę się doczekać!

Na koniec dobra wiadomość dla tych, którzy wciąż z utęsknieniem czekają na sequel Alana Wake’a. Gdy Remedy rozstawało się z Microsoftem, Sam Lake w wywiadach zapewniał, że po ukończeniu projektu „P7” studio zabierze się za Alan Wake 2.

„P7” to Control. Jeśli Sam Lake dotrzyma słowa, niebawem powinniśmy zacząć słyszeć pierwsze pogłoski o pracach nad nową grą.

Dołącz do dyskusji

Advertisement