Sala koncertowa na czterech kołach to mało powiedziane. System audio w Audi A8 to technologiczny majstersztyk

Sala koncertowa na czterech kołach to mało powiedziane. System audio w Audi A8 to technologiczny majstersztyk

Sala koncertowa na czterech kołach to mało powiedziane. System audio w Audi A8 to technologiczny majstersztyk

3 lata i 11 miesięcy – tyle czasu w ciągu swojego życia statystyczny Polak spędza w samochodzie. I chyba możemy śmiało założyć, że większość tego czasu umila nam płynąca z głośników muzyka.

Ośmielę się postawić tezę, że samochód jest najbardziej sprzyjającym odsłuchowi muzyki miejscem jakie istnieje. Szczególnie gdy mówimy o jakości odsłuchu. Wynika to z faktu, iż wewnątrz auta możemy uzyskać stały, jednakowy charakter brzmienia przez cały czas użytkowania, co zazwyczaj nie jest możliwe do osiągnięcia w domowym zaciszu.

Zacznijmy od tego, że o jakości słyszanych przez nas dźwięków w równie dużej mierze, co używany do odsłuchu sprzęt, decydują właściwości akustyczne pomieszczenia, w którym słuchamy muzyki. Nawet najdroższe audiofilskie kolumny zabrzmią fatalnie w pokoju pełnym pogłosu i basowego dudnienia, a przeciętne głośniki zabrzmią znacznie lepiej w odpowiednio dostosowanym pomieszczeniu.

Sęk w tym, że w warunkach typowo domowych trudno jest tak naprawdę uzyskać pożądane warunki. Wyjąwszy sytuacje, w których budujemy dedykowaną salę odsłuchową, z panelami akustycznymi, podwieszanymi sufitami, podniesionymi podłogami i błogosławieństwem kapłana afrykańskiego plemienia, niemal nie sposób uzyskać idealnych właściwości akustycznych w przeciętnym mieszkaniu.

Beolab 50 konstrukcja.

Wynika to z faktu, że głośniki to nic innego, jak urządzenia emitujące fale dźwiękowe, które następnie rozchodzą się po otoczeniu, odbijając od napotkanych przeszkód. Zależnie od tego, czy odbijają się we właściwy sposób, dźwięk brzmi dobrze albo nie.

Odbicia i rozproszenia fal dźwiękowych można do pewnego stopnia kontrolować, umieszczając głośniki w odpowiednim miejscu, stosując dodatkowe akcesoria, etc., ale w mieszkaniu zazwyczaj chcemy też… mieszkać. Tzn. mieć meble, czasem je wymienić na inne, czasem po prostu przestawić w inne miejsce. Każda taka zmiana wpływa na właściwości akustyczne pomieszczenia, przez co niemal nieosiągalne jest uzyskanie stałego, jednakowego efektu przez dłuższy okres czasu.

Co innego głośniki w samochodzie.

Gdy pomyślimy o aucie jak o pomieszczeniu, łatwo jest sobie wyobrazić pokój, w którym nikt nigdy nie zrobi przemeblowania. Fotele zawsze będą w tym samym miejscu, panele akustyczne zajmą określoną przestrzeń, fale dźwiękowe zawsze napotkają te same przeszkody.

Co stawia producentów samochodowego audio w unikatowej sytuacji, gdyż mogą oni już na etapie pomysłu zaprojektować sprzęt skrojony na miarę konkretnego wnętrza, uwzględniając wszystkie jego krzywizny, przeszkody i właściwości.

Niestety, wiele marek nie wykorzystuje tego potencjału. Nawet w przypadku opcji głośników „premium”, ich zaangażowanie ogranicza się do wetknięcia przetworników w miejsca, które przewidział projektant wnętrza, co nigdy nie daje tak dobrych rezultatów, jak poważne podejście do tematu.

Audi podchodzi do tematu na poważnie.

W 2005 inżynierowie z Ingolstadt podjęli współpracę z ekspertami od dźwięku z Bang & Olufsen. Ponad dekada współpracy zaowocowała jednymi z najbardziej zaawansowanych i dopieszczonych do ostatnich granic systemów 3D Audio w przemyśle motoryzacyjnym.

Trójwymiarowy system dźwiękowy po raz pierwszy trafił do samochodów Audi w 2015 roku, wraz z nowym Audi Q7. Teraz, wraz z nową, topową limuzyną marki – Audi A8 – został dodatkowo udoskonalony.

Audi A8 test

Wyrafinowana kombinacja 23 głośników napędzana jest przez wzmacniacz BeoCore o mocy 1920 W. Na papierze nie widać jednak poziomu technologicznego zaawansowania tego systemu audio.

„80 proc. jakości dźwięku to umieszczenie głośników we właściwych miejscach”.

To słowa inżyniera akustycznego Wolframa Jähna, jednego z twórców nagłośnienia w Audi A8. Głośniki muszą być zamieszczone nie tylko w odpowiedniej pozycji, ale też z odpowiednią sztywnością.

Celem jest odizolowanie głośnika od szkieletu i uniknięcie przekazywania nań wibracji – dodaje Jähn.

Nie mniej istotny jest materiał, z którego wykonane są tzw. „grille”, czyli zewnętrzna obudowa głośników. Muszą one zapewniać maksymalną transparentność akustyczną, jednocześnie pełniąc swoją funkcję ochronną. A do tego dobrze wyglądać.

Dlatego też – w przeciwieństwie do wielu innych marek – etap projektowania systemu dźwiękowego zaczyna się wraz z projektowaniem samego auta, aby głośniki były idealnie zintegrowane z wnętrzem; zarówno od strony akustycznej, jak i wizualnej.

Jakie wyzwania stoją przed projektantami systemu audio wewnątrz auta?

Oprócz wymienionego wyżej umiejscowienia i zastosowania odpowiednich materiałów, kluczowe jest także dostosowanie brzmienia do różnych sytuacji. Udźwiękowienie najwyższej klasy powinno brzmieć dobrze zarówno w czasie powolnej przejażdżki, jak i przelatywania przez autobahn z prędkością 200 km/h.

Dźwięk powinien też brzmieć równie dobrze niezależnie od tego, czy autem jedzie tylko kierowca, czy jedzie nim komplet pasażerów.

Aby poradzić sobie z tymi wyzwaniami, inżynierowie Bang & Olufsen spędzili ponad 400 godzin na rygorystycznych testach systemu w różnych warunkach drogowych, analizując rozkład fal akustycznych i dostosowując parametry głośników.

Audi oddaje też w ręce użytkownika dostęp do drobiazgowych ustawień audio. Wewnątrz opcjonalnego systemu MMI znajdziemy wszelkie optymalizacje – dźwięk może skupiać się na kierowcy, bądź na samych pasażerach. Możemy słuchać dźwięku w trybie surround, bądź prawdziwym 3D. Wewnątrz systemu multimedialnego możemy również dostosować standardowe natężenie częstotliwości wysokich i niskich, a także kontrolować głośność subwoofera niezależnie od innych głośników.

Innego rodzaju wyzwaniem jest… utrzymanie dźwięku we wnętrzu samochodu.

Z jednej strony, nikt nie lubi, kiedy obok przejeżdża powoli auto, dudniąc basem. To zwyczajnie uciążliwe dla przechodniów. Z drugiej – w samochodzie nierzadko prowadzimy poufne rozmowy telefoniczne, które… no właśnie, mają być poufne.

Dlatego też Audi wraz z B&O wdrożyło funkcję Privacy. Obudowy głośników są zamknięte i de facto odseparowane od szkieletu auta, więc nie przenoszą nań wibracji. W połączeniu z wytłumieniem akustycznym wnętrza przekłada się to na zamknięcie fal dźwiękowych wewnątrz konstrukcji. Przedostawanie się dźwięku na zewnątrz zostało więc ograniczone do minimum.

Pomówmy o trójwymiarze

Zacznijmy od tego, czym różni się dźwięk 3D od klasycznego surround, np. 5.1. Różnica polega przede wszystkim na zwiększeniu źródeł dźwięku wokół słuchacza, oraz dołożeniu dodatkowego wymiaru – zazwyczaj stosując głośnik w podsufitce, który oprócz dźwiękowej sceny poziomej, dodaje też scenę pionową.

W przypadku Audi dźwięk 3D zapewniany jest przez 17 głośników (w systemie Bang & Olufsen Premium) lub 23 głośniki (w systemie Bang & Olufsen Advanced). Na potrzeby tego tekstu skupmy się na tym bardziej zaawansowanym systemie.

Jak widać na poniższym schemacie, we wnętrzu nowego Audi A8 głośniki otaczają pasażerów ze wszystkich stron:

Względem tańszego systemu, różni się on przede wszystkim obecnością czterech dodatkowych głośników 3D – dwóch w słupkach A i dwóch w podsufitce nad głowami pasażerów z tyłu. Oprócz tego do zestawu dołączają dwa tweetery, których działanie omówię szerzej za chwilę.

Resztę zestawu audio stanowią cztery głośniki średniotonowe i cztery woofery, umieszczone w drzwiach, dwa tweetery w słupkach B, dwa głośniki 3D umieszczone w panelu pod tylną szybą oraz subwoofer. Pod przednią szybą zaś znajduje się centralny głośnik, emitujący dźwięk wprost na taflę szkła, która w naturalny sposób rozprowadza falę akustyczną po wnętrzu.

Całość napędza skryty w bagażniku, 23-kanałowy wzmacniacz BeoCore o mocy szczytowej 1920 W.

Od strony zarówno wizualnej, jak i akustycznej, najciekawszym elementem tego systemu są wspomniane wcześniej tweetery, ukryte przy słupkach A, tuż pod szybą. Są one wizualnie ciekawe, gdyż wysuwają się z obudowy dopiero po uruchomieniu pojazdu, a po zgaszeniu silnika chowają się do wnętrza konstrukcji.

Od strony akustycznej natomiast, bardzo ciekawa jest zastosowana w nich technologia acoustic lens. Pozwala ona bowiem „oszukać” nieco fizyczne właściwości fali dźwiękowej dla tonów wysokich i średnich. O ile bowiem fale akustyczne o częstotliwościach niskich rozchodzą się w promieniu 360 stopni, tak fale średnie i wysokie są już bardziej „kierunkowe”. Oznacza to, że w celu uzyskania idealnych wrażeń odsłuchowych słuchacz powinien znajdować się w idealnej, równej odległości między dwoma głośnikami, aby stworzyć między nimi 60-stopniowy kąt. W ten sposób przygotowuje się m.in. profesjonalne stanowiska odsłuchowe w studiach dźwiękowych, aby mieć pewność, że do uszu inżyniera zawsze dobiega akuratny dźwięk.

Koncepcja soczewki akustycznej, służącej do skupiania bądź rozpraszania dźwięku, została opracowana w 1962 roku przez zespół Sausalito Audio, ale przez lata stosowana była przede wszystkim w sprzęcie o zastosowaniu estradowym, celem zapewnienia szerszej sceny dźwiękowej.

Dopiero Bang & Olufsen na dobre wprowadził tę technologię na rynek konsumencki; najpierw w wysoce wyspecjalizowanych głośnikach audiofilskich z serii BeoLab, a następnie w samochodach marek Aston Martin oraz Audi.

Soczewka akustyczna w głośnikach Bang & Olufsen pozwala zmienić wąską wiązkę fali akustycznej o wysokiej częstotliwości w rozproszoną ścianę dźwięku pokrywającą kąt 180 stopni. A to znacznie poszerza obszar, w którym dźwięk brzmi najlepiej, jak również ogranicza niepożądane refleksy akustyczne, czyli odbijanie się fal dźwiękowych od innych powierzchni.

Niemniej istotne w uzyskaniu idealnego rozkładu „trójwymiarowości” brzmienia jest przetwarzanie cyfrowego sygnału.

W tym celu Audi wykorzystuje opracowaną przez Instytut Fraunhofera technologię Symphoria 2.0 3D. Jest to – w dużym uproszczeniu – technologia post-produkcji sygnału audio, polegająca na renderowaniu dźwięku na podstawie pozyskanych informacji o otoczeniu.

System pozyskuje informację zwrotną na temat fal akustycznych i dostosowuje natężenie konkretnych częstotliwości płynących z konkretnego głośnika zależnie od tej informacji. Ma to na celu uzyskaniu równego, identycznego brzmienia dla każdego z pasażerów.

Technologia Symphoria dostępna jest w samochodach Audi od 2014 roku, gdy zadebiutowała w modelu Audi TT Coupe. W kolejnym roku Symphoria 3D trafiła do modelu Audi Q7 oraz Audi A4, zaś Symphoria 2D do modelu Audi R8. Dziś jest także dostępna w modelach Audi A5 i Q5.

W nowym Audi A8 znajduje się ulepszona wersja systemu w wersji 2.0, która w chwili pisania tego artykułu nie jest dostępna w żadnym innym modelu.

Audi A8 2017

Ile kosztuje ten luksus?

Podstawowy system Bang & Olufsen Premium w Audi A8 to dopłata rzędu 6710 zł. Już taki system, wyposażony w 17 głośników, 16-kanałowy wzmacniacz o mocy 730 W i technologię Symphoria, zapewnia nieporównywalnie lepsze wrażenia odsłuchowe od standardowego zestawu.

Jednak by poczuć największą różnicę, trzeba wyłuskać z portfela 36 310 zł, by nabyć opcjonalny zestaw Bang & Olufsen Advanced Sound System.

Pieniądze – zdawałoby się – ogromne. Jednak w skali wartości całego auta, nawet w podstawowej wersji wyposażenia, B&O Advanced stanowi mniej niż 10 proc wartości pojazdu. W tej cenie dostajemy prywatną salę koncertową na kołach, idealnie dostrojoną akustycznie, z audiofilskim systemem audio zaprojektowanym konkretnie pod to jedno wnętrze.

W samochodzie spędzamy średnio 3 lata swojego życia. A skoro już przebywamy w tym czasie we wnętrzu luksusowej limuzyny, ostatnim, na czym warto oszczędzać, jest jakość brzmienia płynącego z głośników.

Dołącz do dyskusji

Advertisement