Dymiący Pałac Kultury i zrujnowane Złote Tarasy. World War 3 od The Farm 51 wygląda kapitalnie

News/Gry 29.05.2018
Dymiący Pałac Kultury i zrujnowane Złote Tarasy. World War 3 od The Farm 51 wygląda kapitalnie

Dymiący Pałac Kultury i zrujnowane Złote Tarasy. World War 3 od The Farm 51 wygląda kapitalnie

Gliwickie studio The Farm 51 chwali się nowym projektem. To pierwszoosobowa strzelanina World War 3, która została osadzona we współczesnych czasach. Oglądam pierwszy materiał na silniku gry i nie mogę wyjść z podziwu. Zrujnowana Warszawa wygląda świetnie, a tryby rozgrywki zapowiadają się obiecująco.

The Farm 51 to polskie studio odpowiedzialne za Get Even – psychodeliczną pierwszoosobową przygodę, która wykorzystywała na szeroką skalę technologię fotogrametrii. Gra dostała światowego dystrybutora w postaci Bandai Namco i można było ograć ją na każdej wiodącej platformie – PC, PS4 oraz XONE. Teraz ekipa z Gliwic powraca ze znacznie większym, znacznie ambitniejszym projektem, który w optymistycznym scenariuszu omoże zagrozić takim hitom jak Call of Duty czy Battlefield.

Oczywiście polskie World War 3 posiada tylko skrawek budżetu EA i Activision. Mimo tego wygląda rewelacyjnie.

Pierwszy zwiastun na silniku gry (nie mylić z rzeczywistą rozgrywką) pokazuje ogólny zarys produkcji. Polacy tworzą strzelaniną silnie nastawioną na tryby sieciowe. World War 3 zostanie osadzone we współczesnych czasach, zahaczających o delikatną, naprawdę ledwo wyczuwalną przyszłość. W grze nie będzie jednak żadnych futurystycznych zabawek, laserów, plecaków odrzutowych, robotów i egzo-szkieletów. Na szczęście.

Warszawa w World War 3

W materiale reklamowym możemy zobaczyć trzy współczesne, autentyczne pola bitew. W grze pojawi się kapitalnie wyglądająca współczesna Warszawa, a także Berlin oraz zaśnieżona Moskwa. Na grafikach koncepcyjnych znajduje się także… Smoleńsk. Nasza stolica będzie pełna smaczków, takich jak widoczny w oddali Pałac Kultury czy Aleje Jerozolimskie usiane porzuconymi pojazdami. Gracze będą walczyć pośród ruin Złotych Tarasów, a także zejdą do tuneli warszawskiego metra. Samo to sprawia, że World War 3 ląduje na mojej prywatnej liście gier, których nie mogę się doczekać.

Teraz najciekawsze – poza klasycznymi trybami multiplayera, World War 3 zaoferuje moduł battle royale!

Ten będzie się nazywał Recon i zmusi graczy do współpracy z małych grupach. Drużyny ogniowe będą walczyć o przetrwanie, zajmując kluczowe strategiczne pozycje. Wygra ten zespół, którego członkowie jako ostatni pozostaną na sporej mapie o otwartej strukturze. Jestem zdecydowanie na tak! Na podobnym module będzie opierać się najnowszy Black Ops 4 i jestem ciekaw, czy Polacy utrą nosa Activision jakimiś ciekawymi rozwiązaniami.

Fragment Złotych Tarasów w World War 3

Podoba mi się, że rozgrywka wieloosobowa będzie połączeniem Call of Duty oraz Battlefielda. Z jednej strony gracze dostaną pojazdy, do których mogą wsiadać i z których mogą siać zniszczenie. Z drugiej strony konflikty nie będą realizowane na taką skalę co w grze DICE, a zamiast tego pojawi się więcej personalnej wymiany ognia i starć na bliższe dystanse. Do tego w grze występuje znany z Call of Duty system perków.

Wieloosobową rozgrywkę ma podsumowywać wielka mapa taktyczna, która będzie odzwierciedleniem ostatnich bitew na serwerach gry. Pojawi się coś na kształt linii frontu, która będzie wyznaczać ograniczone czasowo wyzwania. Ciekawy dodatek. Równie ciekawy jak to, że gracze będą mogli w pełni personalizować swojego awatara, ale mimo tego w grze nie uświadczymy skrzynek z losową zawartością. Zabraknie również sztywnego podziału na klasy, a umiejętny dobór ekwipunku będzie w World War 3 połową sukcesu.

World War 3 najpierw pojawi się w programie Steam Early Access, jeszcze w 2018 roku. Docelowo gra zadebiutuje na platformie PC, a w znacznie późniejszym czasie na PS4 oraz XONE, o ile okaże się komercyjnym sukcesem.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji