Smartfon z powodzeniem zastąpi aparat podczas urlopu. Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Smartfon z powodzeniem zastąpi aparat podczas urlopu. Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Smartfon z powodzeniem zastąpi aparat podczas urlopu. Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Zbliża się sezon urlopowy i wakacyjny, a zatem coraz więcej osób zaczyna rozglądać się za aparatem. Dziś większość turystów fotografuje smartfonem, ale jak właściwie wybrać dobry fotograficzny smartfon? Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę, a co jest zupełnie nieistotne.

Jeszcze kilka lat temu współczułem osobom, które podczas urlopu odwiedzały ciekawe miejsca i przywoziły z nich zdjęcia zrobione smartfonem. Kiepskie jakościowo fotki z przepalonym niebem, wypranymi kolorami i brakiem detali w wieczornych ujęciach, nie były najlepszą pamiątką.

Dziś wygląda to inaczej. Wszyscy wiemy, że w ciągu kilku ostatnich lat fotografia mobilna zrobiła nie tyle krok, co wielki skok naprzód. Postęp cieszy tym bardziej, że obecnie nie musimy już kupować sztandarowego, najdroższego smartfona, by cieszyć się dobrymi zdjęciami. Teraz już nawet sprzęt ze średniej półki pozwoli zrobić ładne zdjęcia, choć trzeba go wybrać rozsądnie.

Jest kilka parametrów, na które trzeba zwrócić szczególną uwagę przy wyborze fotograficznego smartfona. Oto one.

Najważniejszy parametr fotograficznego smartfona: jasność obiektywu.

Istotnych parametrów jest tak naprawdę dużo więcej, ale jeśli miałbym wybrać jeden najważniejszy, postawiłbym właśnie na jasność obiektywu. Dlaczego? Z trzech powodów.

Po pierwsze, jasność można łatwo sprawdzić na stronie internetowej producenta, co wcale nie jest oczywistością, bo wiele innych parametrów jest skrzętnie ukrywanych. Po drugie, jasność jest parametrem, który można zestawiać bezpośrednio między różnymi smartfonami, co pozwoli w prosty sposób wybrać lepszy model. W końcu po trzecie, jasność ma niebagatelne znaczenie w fotografii.

Im większa jasność obiektywu, tym lepsze zdjęcia zrobi smartfon w gorszych warunkach oświetleniowych, czyli w pomieszczeniach, wieczorem, a nawet w nocy. Jasny obiektyw wpuszcza więcej światła, dzięki czemu na zdjęciach jest mniej szumu, więcej detali i generalnie jakość obrazu jest wyższa. Co ważne, wyższa jasność nie oznacza, że zdjęcia będą przepalone lub zbyt jasne. Automatyka aparatu dba o to, by obraz wyglądał naturalnie.

Jaka powinna być jasność obiektywu? W dzisiejszych czasach już nawet od smartfonów ze średni półki można wymagać, by światło było lepsze od f/2.0. Im niższa wartość po ułamku, tym lepsza jasność. Warto poszukać aparatu, który ma f/1.8, f/1.7, a nawet f/1.5.

Największy mit fotografii mobilnej: megapiksele.

Przez bardzo długi czas panowało powszechne przekonanie, że jakość aparatu można wyrazić w liczbie megapikseli. Im więcej, tym lepszy aparat. Na szczęście świadomość użytkowników zaczyna rosnąć i dziś coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że ten temat jest bardziej skomplikowany.

samsung galaxy s9 - aparat - zmienna przysłona

Rozdzielczość podawana w megapikselach nie funkcjonuje w próżni. Tak naprawdę zawsze należy podawać ją razem z przekątną matrycy. To trochę tak, jak w telewizorach – 4K można mieć na 49 i na 75 calach. To samo dotyczy 12 megapikseli, które można mieć na malutkiej matryczce, jak i na całkiem sporym sensorze.

Przeważnie im więcej megapikseli, tym de facto gorzej, bo pojedyncze piksele są gęściej upakowane, a przez to są mniejsze i pada na nie mniej światła. Oczywiście od tej reguły są wyjątki, ale generalnie optymalną wartością jest przedział 12–16 megapikseli.

Co jeszcze jest ważne?

Ważne są oczywiście podzespoły, bo smartfon musi być szybki. Obecnie nie warto schodzić poniżej 3 GB RAM, a do tego przyda się nowoczesny, ośmiordzeniowy procesor. Bardzo istotną kwestią jest też akumulator, bo aparat potrafi szybko go rozładować. Ważna jest pojemność, ale też technologia szybkiego ładowania, która pomoże szybko uzupełnić braki prądu.

Nie bez znaczenia jest też jakość ekranu, bo przecież zdjęcia będziemy oglądać, edytować i pokazywać znajomym głównie na smartfonie. Warto wybrać smartfon z ekranem OLED, który jest gwarantem bardzo dobrej jakości obrazu.

Zdjęcia zajmują sporo miejsca, więc warto, żeby smartfon miał gniazdo na kartę micro SD rozszerzającą pamięć. Ostatnią kwestię, nieco mniej oczywistą, jest wodoodporność konstrukcji. Na wakacjach nietrudno o chwilę nieuwagi i zalanie smartfona.

Największym dobrodziejstwem i największą zmorą jest oprogramowanie. To od niego zależy jakość zdjęć.

Jak pokazuje praktyka, możemy mieć dwa smartfony z bardzo podobnymi parametrami aparatu, a mimo to jeden z nich może dawać znacznie lepsze rezultaty od drugiego. To sprawia, że być może najważniejszym elementem aparatu mobilnego jest rzecz kompletnie niemierzalna, czyli software.

Jakość tego elementu możemy sprawdzić tylko w jeden sposób: oglądając zdjęcia i czytając recenzje. Niestety nie ma drogi na skróty, bo żadna tabelka ze specyfikacją nie zdradzi, czego powinniśmy oczekiwać.

W takim razie – konkrety. Co warto wybrać?

Bardzo dobrych fotograficznych smartfonów jest coraz więcej, bo dziś już właściwie każdy sztandarowy model robi kapitalne zdjęcia. Jeśli miałbym polecić tylko jednego smartfona, postawiłbym na Samsunga, którym fotografuje mi się najlepiej. Aparat ma nie tylko świetną jakość, ale dodatkowo działa błyskawicznie, dzięki czemu pozwala na szybkie reakcje, a przecież w fotografii chodzi o łapanie chwili.

Oczywiście najlepszą jakość da topowy model Samsung Galaxy S9, który na wolnym rynku kosztuje ok. 3600 zł, a jego większy brat S9 Plus aż 4000 zł. To najwyższa półka, która oferuje wszystko, co tylko można. Bardzo miło wspominam fotografowanie Galaxy S9 w Barcelonie, gdzie zrobiłem zdjęcia, które znajdziecieniżej. Polecam też zapoznać się z recenzją aparatu Samsunga Galaxy S9.

A co jeśli szukasz czegoś tańszego?

Tutaj ponownie polecę Samsunga, tym razem model Galaxy A5 2017, z którym spędziłem kilka miesięcy, podczas których codziennie fotografowałem. W momencie premiery ten smartfon był nieco za drogi, ale dziś kosztuje niespełna 1000 zł, co sprawia, że ma kapitalny aparat w swojej klasie.

Obiektyw ma jasność f/1.9, matryca 16 megapikseli i całkiem duże piksele, a do tego smartfon ma ekran Super AMOLED, dobre podzespoły i kilka dodatków z wyższej półki, jak np. wodoodporność, NFC do płacenia, szybkie ładowanie i slot kart micro SD.

W tej cenie nie możemy mieć wszystkiego, a największym brakiem jest nieobecność stabilizacji obiektywu. Mimo to, tym smartfonem da się zrobić naprawdę świetne zdjęcia.

Poniżej kilka zdjęć z Galaxy A5 mojego autorstwa.

tookapic, samsung galaxy a5 2017, złapane smartfonem

tookapic, samsung galaxy a5 2017, złapane smartfonem

Tookapic, samsung galaxy a5 2017

Jeśli nie możesz pozwolić sobie na jednorazowy wydatek, cenę można zamortyzować kupując smartfona u operatora.

 

Przykładowo, Samsunga Galaxy S9 możesz mieć za 151 zł miesięcznie w Plusie, gdzie cena abonamentu (zobowiązanie na 24 miesiące) wynosi 50 zł, a rata za smartfona to 101 zł (zobowiązanie na 36 miesięcy). Opłata na start to to 249 zł. W cenie abonamentu dostajemy nielimitowane rozmowy i SMS-y, a także Internet.

Dodatkowo, w abonamencie otrzymujemy darmowy miesiąc w HBO GO, a w ramach programu smartDOM, atrakcyjne rabaty na inne usługi w Plusie i Cyfrowym Polsacie.

Do analogicznego abonamentu w Plusie można też dobrać Samsunga Galaxy A5 2017. Wysokość abonamentu to 50 zł przy zobowiązaniu na 24 miesiące, a rata za smartfona to 39 zł miesięcznie (zobowiązanie na 36 miesięcy), co łącznie daje kwotę 89 zł/mies. za smartfon, nielimitowane rozmowy i SMS-y, a także Internet bez limitu (ale z lejkiem po wykorzystaniu 12 GB). Opłata początkowa za smartfona to złotówka.

Czy to jedyne dobre wybory? Oczywiście nie, ale oba smartfony dokładnie sprawdziłem i bardzo je polecam. Nabywcy na pewno będą z nich zadowoleni.

Partnerem tekstu jest operator sieci Plus.

Dołącz do dyskusji

Advertisement