OnePlus 6 – (prawie) wszystko, co chcieliście wiedzieć o najszybszym smartfonie na rynku

Relacja/Technologie 17.05.2018
OnePlus 6 – (prawie) wszystko, co chcieliście wiedzieć o najszybszym smartfonie na rynku

OnePlus 6 – (prawie) wszystko, co chcieliście wiedzieć o najszybszym smartfonie na rynku

Premiera OnePlus 6 za nami. Jednak zanim urządzenie trafi do sprzedaży, minie jeszcze kilka dni. Jest więc czas na to, by odpowiedzieć sobie na kilka związanych z nim pytań.

Po wczorajszej premierze zapytaliśmy was na żywo na YouTubie oraz na naszej grupie na Facebooku o to, co chcielibyście wiedzieć na temat OnePlus 6. Postanowiliśmy więc zebrać najczęściej zadawane pytanie i odpowiedzieć na nie w tym tekście. Pełny zapis z Live Q&A na YouTubie znajdziecie poniżej:

OnePlus 6 – pytania i odpowiedzi

Jako że Q&A przeprowadziliśmy przed oficjalnym zejściem embargo na recenzje, pewnych odpowiedzi nie mogliśmy jeszcze udzielić. Szczegóły dotyczące jakości zdjęć, czasu pracy na jednym ładowaniu i wodoodporności poznacie przy okazji pełnej recenzji urządzenia, chociaż w czasie live’a udało się kilka szczegółów przemycić.

Jak wypada ekran w OnePlus 6?

Wyświetlacz w OnePlus 6 to nadal matryca Pentile AMOLED, mająca tym razem przekątną 6,28” i rozdzielczość 2280 x 1080. Jak nietrudno zauważyć – ekran zwieńczony jest wcięciem u góry ekranu, które dla wielu osób jest bardzo rażące.

Prawdę mówiąc, w codziennym użytkowaniu tego „tupecika” w ogóle się nie zauważa. Do tego OnePlus 6 nieco „oszukuje”, bo większość aplikacji w zasadzie nie musi być dostosowana do wcięcia – gdy korzystamy np. z przeglądarki, notch niknie za czarną belką wygaszonych pikseli ekranu albo przybiera barwę zbliżoną do barwy nagłówka na stronie internetowej.

Nowy OnePlus 6 ma za to bodajże najcieńszy (nie licząc iPhone’a X) „podbródek” pod ekranem. W codziennym użytkowaniu wyświetlacz spisuje się naprawdę super. Jest jaśniejszy od tego w OnePlus 5T, ma żywsze i zarazem bardziej naturalne kolory i nieco zimniejszy punkt bieli, przez co biały faktycznie wygląda na biały, bez żółtawego zafarbu.

Ekran spokojnie można postawić między najlepszymi. Może nie jest tak dobry jak panel w Samsungach Galaxy S/Note czy iPhonie X, ale różnica naprawdę jest niewielka.

Czy czuć różnicę wydajności między wersją z 6 a 8 GB RAM-u?

Odpowiadając wprost: tak. Teoretycznie Android jest w stanie wykorzystać max. 6 GB RAM-u, ale OnePlus stosuje sprytne tricki software’owe, by zrobić użytek z dodatkowych gigabajtów, np. używa ich w czasie uruchamiania aplikacji i wykorzystuje do tego, żeby trzymać w pamięci podręcznej część zasobów najczęściej wykorzystywanych przez nas programów.

A jak wypada wydajność w codziennym użytkowaniu?

Słowem: doskonale. OnePlus 6, bez cienia wątpliwości, to najszybszy smartfon na rynku. Snapdragon 845 połączony z 8 GB RAM-u i świetnie zoptymalizowanym Oxygen OS przekłada się na doskonale płynne wrażenia z użytkowania.

Wiem też z doświadczenia płynącego z OnePlus 5T, że ta prędkość prawdopodobnie utrzyma się na dłużej. Poprzedni smartfon OnePlusa ani odrobinkę nie zwolnił od dnia premiery.

Z jaką wersją oprogramowania OnePlus 6 zadebiutuje na rynku?

Na pokładzie prosto z pudełka mamy Androida 8.1 Oreo z nakładką Oxygen OS 5.1. To najlepsza kombinacja aktualnie dostępna na rynku. Żaden producent nie oferuje tak dopracowanej, przyjemnej w obsłudze i przemyślanej nakładki na system operacyjny.

Chętni będą też mogli pobrać na OnePlusa 6 wersję beta Androida P. Bliska współpraca OnePlusa z Google’em pozwala też mieć nadzieję na szybką aktualizację smartfona do finalnej wersji nowego Androida.

Jak działa odblokowywanie twarzą i czytnikiem linii papilarnych?

Błyskawicznie – i w jednym, i w drugim przypadku. Czytnik umieszczony na pleckach jest w zasadzie bezbłędny i odblokowuje ekran gdy tylko przyłożymy do niego palec.

Skanowanie twarzy wymaga uprzedniego wciśnięcia przycisku blokady ekranu, ale po odblokowaniu ekranu smartfon rozpoznaje twarz błyskawicznie. Oczywiście nie jest to wymyślne rozwiązanie biometryczne jak Face ID czy Windows Hello, ale jako dodatkowa forma odblokowania smartfona spisuje się – jak na razie – doskonale.

Co z jakością dźwięku? Jak brzmi głośnik i jak spisuje się złącze słuchawkowe?

Głośnik u dołu obudowy brzmi bardzo przeciętnie. Jest dość głośny, nie przesterowuje, etc., ale dobrym też bym go nie nazwał. Nie umywa się do głośników stereo w większości flagowców, czy nawet do dobrych głośników mono konkurencji. To bodajże najsłabszy element OnePlus 6.

Jakość złącza słuchawkowego jest za to bardzo przyzwoita. Wiadomo, nie tak przyzwoita jak np. poczwórny DAC w LG V30/G7, ale stoi na poziomie równym z Samsungami Galaxy S.

Bardzo dobrze prezentuje się za to jakość audio przez Bluetooth. OnePlus 6 wyposażony jest w Bluetooth 5.0 i obsługuje aptX HD, więc możemy go podłączyć do kilku odbiorników audio i cieszyć się bezprzewodową muzyką wysokiej jakości.

Czy OnePlus 6 ma bezprzewodowe ładowanie?

Nie. Pomimo tego, że producent zmienił materiał obudowy z aluminium na szkło, OnePlusa 6 nie można ładować bezprzewodowo. Czego, prawdę mówiąc, kompletnie nie rozumiem. To zmarnowana okazja i największy brak nowego smartfona względem topowej konkurencji.

Czy w OnePlus 6 faktycznie jest lepsze ładowanie Dash Charge?

Tak. Prędkość ładowania pozostała bez zmian – pół godziny naładuje nam telefon do około 70 proc., niecała godzina wystarczy na naładowanie go do pełna. Zmieniło się jednak to, że nowa ładowarka Dash Charger jeszcze lepiej odprowadza ciepło i nie dopuszcza do thermal throttlingu smartfona w trakcie ładowania. Wszystko po to, żeby można było bez problemów oglądać wideo czy grać w gry podczas gdy telefon będzie podłączony do gniazdka.

Jak wypada jakość połączeń?

Kapitalnie. OnePlus 6 nie ma żadnych problemów z łącznością GSM. Jest jeszcze lepiej niż w OnePlus 5T, bo telefon wykorzystuje anteny 2×2 MIMO do łączności telefonicznej i 4×4 MIMO do łączności Wi-Fi.

Dodatkowo jest to telefon Dual-SIM dual stand-by, obsługujący LTE na obydwu gniazdach. Jak dotąd nie zaobserwowałem najmniejszych problemów z jakością sygnału, czy to przez sieć komórkową, czy to przez Wi-Fi.

Czy warto kupić nowe słuchawki OnePlus Bullets Wireless?

Krótko: nie. Nowe bezprzewodowe słuchawki OnePlusa kosztują tylko 69 euro, więc jeśli ktoś szuka względnie przyzwoitych słuchawek BT, to na upartego można się skusić. Nie są one jednak na tyle dobre, by traktować je jako zachętę do zakupu samego smartfona, ani też na tyle godne uwagi, żeby wybrać je zamiast nieco droższych, ale lepiej grających konstrukcji dostępnych na rynku.

Sprawdziłem słuchawki w czasie premiery i absolutnie nie porwały mnie ani jakością wykonania, ani jakością brzmienia. Ich jedynym plusem (prócz ceny) jest obsługa szybkiego ładowania.

Którą wersję kolorystyczną OnePlus 6 wybrać? Czy wariant błyszczący mocno się palcuje?

OnePlus 6 w testowanej przez nas wersji Mirror Black, czyli błyszczącym czarnym, palcuje się niemiłosiernie. Fakt, ta wersja wygląda pięknie… przez pierwsze 30 sekund. Potem pełna jest odcisków palców, które trudno z obudowy usunąć.

Dlatego wprost polecam wybór wersji matowej, Midnight Black, która w dotyku łudząco przypomina aluminium i nie zbiera odcisków palców. A co bardziej zamożnym polecam wariant Silk White – prezentuje się najlepiej z całej stawki i ma bardzo unikatową fakturę, niezwykle delikatną, jak żaden inny smartfon na rynku.

OnePlus 6 czy OnePlus 5T?

Ci z was, którzy już mają OnePlusa 5T, absolutnie nie powinni rozważać wymiany. Tak, nowy telefon jest pod każdym względem lepszy od poprzedniego, ale nie na tyle lepszy, by był sens pozbywać się kupionego pół roku wcześniej telefonu. Pamiętajmy też, że znając cykl wydawniczy OnePlusa, w październiku równie dobrze możemy zobaczyć wersję 6T…

Zostaje jeszcze kwestia tego, który smartfon warto kupić mając do wyboru jeden albo drugi. OnePlus 5T nie jest już dostępny w oficjalnej sprzedaży, a sklepy, które jeszcze mają go u siebie, pozbywają się zapasów magazynowych.

Jeśli uda się znaleźć OnePlusa 5T 8 GB w cenie nieprzekraczającej 1800 zł, wtedy warto go kupić zamiast nieco droższego OnePlusa 6. Jeśli jednak ma to być wybór między kosztującym 2000 zł wariantem 5T, a kosztującą 2300 zł szóstą iteracją (nawet z 6 GB RAM-u), warto dopłacić.

OnePlus 6 jest jeszcze szybszy, lepiej wykonany i bardziej dopracowany od OnePlusa 5T. Do tego ma od niego lepszy ekran, lepsze gniazdo słuchawkowe i – tyle na razie mogę powiedzieć – dużo lepszy aparat.

I choćby z tego ostatniego powodu warto dopłacić do nowego urządzenia.

Dołącz do dyskusji

Advertisement