Zuckerberg nie ma kontaktu z rzeczywistością. Dowodzi tego jego prezentacja na konferencji F8

Felieton/Social media 01.05.2018
Zuckerberg nie ma kontaktu z rzeczywistością. Dowodzi tego jego prezentacja na konferencji F8

Zuckerberg nie ma kontaktu z rzeczywistością. Dowodzi tego jego prezentacja na konferencji F8

Tegoroczna prezentacja Marka Zuckerberga podczas konferencji deweloperskiej Facebooka F8 była nieco inna niż wszystkie poprzednie. Nie było wesołych rozmów przed rozpoczęciem, zabrakło też wielkiego aplauzu, gdy Zuckerberg wyszedł na scenę. Było za to, jak zwykle, dużo głodnych kawałków o budowaniu relacji i zbliżaniu ludzi.

Hej, Zuck – nie wiesz, że masz sporo większy problem, którego kilka żenujących żartów i dodatek do randkowania nie rozwiąże? Zuckerberg zaadresował skandal Cambridge Analytica na starcie, by pozbyć się niewygodnego tematu i przejść do nowości i planów. Wyliczył zmiany mające pomóc w walce z sieciami botów, fake newsami, wpływaniem na wybory i przejrzystość reklam. Najśmieszniejsza dotyczy możliwości usunięcia danych przypisanych do konta, a zebranych poza Facebookiem, na stronach i w aplikacjach posiadających plug-iny Facebooka. Będzie można wyczyścić te dane i nawet zablokować ich zbieranie.

Nie masz konta i nie życzysz sobie, by Facebook zbierał informacje na twój temat? Twoja strata, nie da się. Załóż najpierw konto, podaj Facebookowi swoje dane i potem zablokuj zbieranie danych o tobie spoza fejsa. Bezpieczeństwo i prywatność przede wszystkim! To pięknie sumuje rezultat skandalu Cambridge Analytica. Nic sensownego z niego nie wyniknęło, no może oprócz kilku wymuszonych żartów i tysięcy memów z Zuckerbergiem jako androidem-człowiekiem-jaszczurem.

Widać to po tym, że Zuckerberg twardo trzyma się swojej gadki o tym, jak Facebook ulepsza świat przez tworzenie relacji między ludźmi. “Musimy budować narzędzia, by upewnić się, że rozwój odbywa się w kierunku relacji międzyludzkich, a ludzie są najważniejsi” – zastanawiam się, czy szef Facebooka naprawdę w to wierzy.

Wszyscy przecież wiemy, że Facebook opiera się na zbieraniu danych w celach reklamowych, temu zostało podporządkowane praktycznie wszystko.

Aspekt kontaktów międzyludzkich istnieje tylko po to, by ludzie nie uciekli z Facebooka.

Wizerunek publiczny Facebooka jest mocno nadszarpnięty i gdyby Zuckerberg miał więcej kontaktu z rzeczywistością wiedziałby, że wprowadzanie opcji randkowania na Facebooku tuż po skandalu związanym z prywatnością danych na platformie jest, co najmniej nieprzemyślane. Użytkownicy których i tak nikłe zaufanie zostało nadszarpnięte, mają teraz szukać miłości na fejsie i dzielić się z serwisem swoimi preferencjami?

Tak, naprawdę – Facebook będzie miał usługę poznawania nowych ludzi do randkowania. 200 milionów singli będzie mogło włączyć Facebook Dating i skontaktować się z innymi singlami. I mają uwierzyć, że będzie to odbywało się w bezpieczny, prywatny sposób.

Jestem zniesmaczona prezentacją Zuckerberga. Jeśli ostatnie kilka lat nauczyło nas czegoś o Facebooku, to tego, że Zuckerberg jest ideologiem który w swoim wielkim planie nie bierze pod uwagę realnych problemów i ludzkich odruchów.

Gadka o “well-being” na fejsie i kilka drobnych nowości nie sprawi, że serwis będzie odbierany pozytywnie. Zbycie ogromnego skandalu kilkoma minutami nie sprawi, że zapominmy o tym jak Facebook traktuje nasze naintymniejsze sekrety.

Oglądałam wszystkie keynote’y F8 od wielu lat i chociaż Zuck bardzo często rzuca potężne slogany, żaden z wsześniejszych nie był tak arogancki.

Dołącz do dyskusji