Nadal nie potrafię przewidzieć, czy Weszło FM to sukces, czy porażka. Przynajmniej jest już aplikacja na Androida

Felieton/Media 23.04.2018
Nadal nie potrafię przewidzieć, czy Weszło FM to sukces, czy porażka. Przynajmniej jest już aplikacja na Androida

Nadal nie potrafię przewidzieć, czy Weszło FM to sukces, czy porażka. Przynajmniej jest już aplikacja na Androida

Niestety brakuje mi nie tylko kompetencji, ale przede wszystkim bardzo przydatnego w takich sytuacjach pajęczego instynktu, by ocenić popularność radia internetowego Weszło FM.

Spojrzę na portal internetowy, kliknę 2-3 razy i mniej więcej wiem. 20 lat w internecie zostawia taką traumę – w przybliżeniu wiem jaką oglądalność ma dany serwis internetowy, widzę jego problemy i mocne strony, potrafię ocenić czy dobrze zarabia, a może marnuje potencjał, czy klika się z Google’a, Facebooka, a może nawet ma wierną widownię. Nie znaczy to oczywiście, że potrafię rozwiązać wszystkie jego problemy, o nie, nie. Ale to i owo, z racji doświadczenia wiem.

Patrzę na stronę radia internetowego i nie wiem. Nie widzę liczb, nie mam danych, nie znajduję poszlak. Intuicja milczy, nie powiem czy to totalna porażka, która przez kilka lat będzie topiła pieniądze z inwestycji, czy wielki sukces samofinansujący się od pierwszego dnia. Czy Weszło FM stanie się suwerennym, a może nawet dominującym projektem medialnym, czy zostanie zepchnięte do roli multimedialnego uzupełnienia portalu?

Mam tylko swoje prywatne odczucia względem Weszło FM, które przecież spodobało mi się już po kilku minutach po premierze. Miało być fajnie, miałem słuchać, zarzekałem się, że będę. Ale poza wyjątkami wspomnianymi w dalszej części tekstu, nigdy potem już nie słuchałem.

Potem na Twitterze ktoś wrzucił debiutancki popis z dzwonieniem do pijanego piłkarza. „Rynsztok” – pomyślałem i momentalnie przypomniało mi się czemu przez całe lata (potem, po książkach Stanowskiego, mi trochę przeszło) odmawiałem przed samym sobą Weszło.com prawa do bycia rozpatrywanym w kategorii serwisów sportowych.

Potem Michał Borkowski zapowiedział na Twitterze swój podcast o Serie A, więc postanowiłem dać radiu drugą szansę. Bo przecież, może nawet na Spider’s Web, a na pewno w głowie, powiedziałem sobie, że jak będzie jakaś sensowna audycja o Calcio, to ja taki podcast na pewno będę słuchał. Z Michałem, z widzenia, znamy się wprawdzie jeszcze z liceum, ale połączyła nas całkiem niedawno sympatia do Piotra Zielińskiego, Dawida Kownackiego i generalnie całej ligi włoskiej – ma jedno z lepiej prowadzonych na Twitterze kont na ten temat. Popędziłem zatem słuchać, po pięciu minutach odciągnęło mnie jakieś powiadomienie ze Slacka i z tego rozpędu przegapiłem jeszcze z 5 kolejnych odcinków. Czy, ile tam ukazało się do dziś.

Jestem niereformowalny.

I zastanawiam się, czy jestem w tym aspekcie tak bardzo osamotniony. Czy polski internet jest gotowy na radio, na którym trzeba się skupić, które trzeba sobie włączyć, które nie gra samo, wraz z przekręceniem kluczyka w stacyjce.

Weszło FM – aplikacja Android

Na pewno jest jedna rzecz, długo na nią czekaliśmy, która może ten stan sprawy nieco poprawić. W Google Play właśnie pojawiła się aplikacja Weszło FM. Na razie nie ma jej jeszcze w AppStore Apple’a, ale gdy tylko się pojawi, postaram sprawdzić czy dzięki temu rozwiązaniu technicznemu, internetowe radio stało się jakby bliższe mojemu sercu.

A przynajmniej twierdzę, że postaram się sprawdzić. Mam bowiem pewne przeczucia.

Dołącz do dyskusji